Wyrok ws. afery węglowej

Jerzy H. oraz Wiesław K. –  zasiadający we władzach państwowych spółek węglowych, brali łapówki od prywatnej agencji należącej do Barbary K., zwanej "śląską alexis". Jacek W., asystent Barbary K., winny przekazywania korzyści majątkowych.

Tak w sprawie tak zwanej afery węglowej orzekł Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej. Zdaniem sędziego orzekającego w sprawie oskarżeni przyjęli korzyści majątkowe między innymi za fałszowanie świadectw jakości węgla oraz sprzedawanie węgla po zaniżonej cenie. Wszyscy oskarżeni zostali skazani na kary bezwzględnego pozbawienia wolności i grzywny.

Zdaniem sędziego, dwie pierwsze osoby przyjęły korzyści majątkowe między innymi za fałszowanie świadectw jakości węgla oraz sprzedawanie węgla po zaniżonej cenie.

— Wyrok jest sprzeczny z Europejską Konwencją praw człowieka — mówi Damian Tomanek, obrońca oskarżonych.


Swojego zadowolenia z wyroku nie kryje oskarżyciel, Radosław Wójcik z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.


Wraz z ogłoszeniem wyroku zakończy się trwający 4 i pół roku proces w tej sprawie. Całej trójce przedstawiono zarzuty w śledztwie, w którym miała je usłyszeć także Barbara Blida. Była posłanka SLD popełniła samobójstwo, gdy do jej domu z nakazem przeszukania i zatrzymania kobiety weszli funkcjonariusze ABW. Były wiceprezes Rudzkiej Spółki Węglowej Wiesław K. został oskarżony o przyjęcie 420 tysięcy złotych, a były wiceprezes Nadwiślańskiej Spółki Węglowej Jerzy H. 150 tysięcy złotych w zamian za zawarcie nieformalnego porozumienia z handlującą węglem agencją Barbary Kmiecik. Współwłaściciel agencji handlowej Kmiecik, Jacek W., został oskarżony o wręczenie tych łapówek.

Choć w akcie oskarżenia pojawia się nazwisko Barbary Kmiecik, to występuje w nim ona jedynie jako świadek. Skorzystała ona bowiem z tak zwanej klauzuli bezkarności. Zeznając w 2011 roku przed sądem, Kmiecik potwierdziła, że jej były wspólnik w agencji handlującej węglem Jacek W. brał pieniądze, które jako "prowizje" miały trafić do szefów spółek węglowych. Wręczanych pieniędzy Kmiecik nie uważa za korupcję, traktowała je jako wyraz wdzięczności za terminowe dostawy i płatności.

Autorzy: Monika Krasińska, Dawid Damszel