57-latek straszył pistoletem na drodze w Imielinie przejeżdżających kierowców.
Na miejsce został natychmiast skierowany policyjny patrol. Mężczyzna początkowo celował w interweniujących funkcjonariuszy i dopiero gdy ci ostrzegli go, że użyją broni, odrzucił pistolet – poinformowała rzeczniczka będzińskiej policji, Katarzyna Skrzypczyk.
Broń, którą straszył kierowców, okazała się pistoletem gazowym, na który nie trzeba mieć pozwolenia.
Sosnowiczanin usłyszał cztery zarzuty. Mężczyzna przyznał się do ich popełnienia, nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego groził bronią kierowcom.
Autor: Monika Krasińska
