Związek Zawodowy Górników w Polsce apeluje do ministra Grzegorza Tobiszowskiego o wsparcie dla firm okołogórniczych.
Jak czytamy w piśmie związkowym, w tej branży zatrudnionych jest ok. 400 tysięcy osób. Jeśli rząd nie naprawi sektora firm pracujących na rzecz węgla kamiennego, grożą mu masowe zwolnienia i bankructwa. Związkowcy proponują wprowadzenie szczegółowych wymogów dopuszczających firmy do pracy pod ziemią. Trzeba, ich zdaniem, wprowadzić jasne warunki zamówień a uczestnicy przetargów muszą spełnić odpowiednie wymogi. Trzeba zdecydowanie oddzielić rzetelne firmy, od tych które żerują na kryzysie w branży, czytamy w piśmie. Wśród 13 postulatów wymienionych przez związkówców są także te, mówiące o tym że umowy o pracę mają gwarantować minimalną płacę dla pracowników a także zakazujące zatrudniania pod ziemią emerytów.
"Liczymy, że rząd rzetelnie zajmie się dramatyczną sytuacją firm budownictwa górniczego i całej branży okołogórniczej. Tylko w ten sposób będzie możliwa symbioza między spółkami górniczymi a tysiącami pracowników zatrudnionych w firmach usługowych" – uważają związkowcy Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Grzegorz Tobiszowski jest sekretarzem stanu w ministerstwie energii i pełnomocnikiem rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
Autor: Łukasz Kałuża
