Racibórz poniesie koszty zeszłotygodniowej akcji przeciwpożarowej.
Do ugaszenia pożaru konieczne było wynajęcie ciężkiego sprzętu. O zdarzeniu informowaliśmy w zeszły czwartek. W hali raciborskiego zakładu Ema Brzezie płonęły składowane tekstylia i środki czyszczące. Na skutek wysokiej temperatury zapadł się blaszany dach.
Zawalona konstrukcja uniemożliwiła dotarcie do źródła pożaru. Akcja strażaków trwała ponad dobę. Na miejscu pojawiły się jednostki z Knurowa, Jastrzębia, Rybnika, Gliwic oraz Wodzisławia.
Ani miasto, ani służby ratownicze nie posiadały odpowiedniego sprzętu. Bez podjęcia decyzji o wynajmie dogaszanie pożaru trwałoby zdecydowanie dłużej, nawet dwa, trzy dni. Będziemy starać się o zwrot kosztów od osoby, która prowadziła w hali działalność – mówi wiceprezydent Raciborza Irena Żylak. Użycie maszyn umożliwiło rozbiórkę jednej ze ścian oraz usunięcie fragmentów palącej się konstrukcji. Koszty wynajmu szacowane są na kilka tysięcy złotych.
Autor: Kamil Jasek
