Akcja reanimacja w katowickim szpitalu

Gdyby więcej ludzi umiało udzielać pierwszej pomocy w nagłym zatrzymaniu krążenia - 100 tysięcy osób rocznie w Europie mogłoby żyć, twierdzi Europejska Rada Resuscytacji. Dlatego dziś w ramach obchodów Europejskiego Dnia Przywracania Czynności Serca, w szpitalu klinicznym w Katowicach Ochojcu w specjalnych warsztatach udział wzięli uczniowie, pacjenci i ich rodziny:


Jak rozpoznać, że serce się zatrzymało i jak przywrócić jego prawidłową pracę tłumaczy między innymi dr Wojciech Rychlik - ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach Ochojcu:


Do nagłego zatrzymania akcji serca dochodzi nie w szpitalu, a z reguły w domu, w pracy lub na ulicy. Z powodu braku pierwszej pomocy przeżywa mniej niż 1 na 10 osób. Jednak podjęcie tzw. masażu serca może zwiększyć jej szanse 3-krotnie. Niestety w Polsce na reanimację decyduje się jedynie od kilku do kilkunastu procent świadków. Dla porównania w Szwecji statystyki te przekraczają 60 procent.

Autor: Jadwiga Woźnikowska-Skowrońska