Zielona energia i wątpliwości w kopalni Krupiński

fot. Agnieszka Loch

Zielona energia zamiast węgla, zakłady produkujące lokomotywy, fabryka włókien węglowych dla przemysłu samochodowego i lotniczego, osiedle mieszkaniowe oraz produkcja elektrycznych autobusów.

To tylko niektóre inwestycje które maja powstać na terenie byłej kopalni Krupiński w Suszcu.
Jastrzębska Spółka Węglowa zarządzająca procesem rewitalizacji podpisała listy intencyjne, m.in. z Tauronem, Famurem, PKP Cargo, a także spółkami zagranicznymi.

— Wraz z Famurem rozpoczynamy od częściowego przeniesienia do Suszca jastrzębskich zakładów remontowych — mówi prezes JSW, Daniel Ozon.


— Jestem ostrożny, jednak nastawiony pozytywnie, ponieważ Jastrzębska Spółka Węglowa stawia na innowacyjność — mówi Marian Pawlas, wójt gminy Suszec. 


 

Śląsko-Dąbrowska Solidarność zwróciła się do Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego z wnioskiem o rozpoczęcie procedury sprzedaży likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu w drodze otwartego postępowania przetargowego.

To reakcja działaczy na wypowiedzi przedstawicieli resortu podważające wiarygodność potencjalnego inwestora, zainteresowanego nabyciem kopalni. Według Solidarności wzorem dla tego procesu może być sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa górniczego KWK „Brzeszcze” dokonana w 2015 roku – czytamy w piśmie skierowanym do szefa resortu energii.

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, podkreśla, że sprzedaż kopalni w formie przetargu pozwoli uniknąć jakichkolwiek kontrowersji.

Na zrewitalizowanych terenach po kopalni Krupiński ma zyskać pracę kilka tysięcy osób.

Autor: Agnieszka Loch, Łukasz Kałuża /pg/