Koncert na koniec pierwszego dnia COP24

Data: 03-12-2018

thumbnail

Uroczysty koncert w siedzibie Narodowej Okiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach zkończył pierwszy dzień szczytu klimatycznego COP24

Prezydent Andrzej Duda otworzył Szczyt Klimatyczny COP24 w Katowicach. Zadeklarował, że Polska chce aktywnie włączyć się w rozwiązywanie problemów klimatycznych Ziemi.

Prezydent podkreślał niezwykłą symbolikę szczytu, który odbywa się w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Organizacja szczytu to dowód, "że tak jak odrodzona Polska 100 lat temu, tak dziś nasz kraj aktywnie działa na rzecz pokojowej współpracy pomiędzy państwami, opartej na zasadach przestrzegania prawa międzynarodowego, równości, solidarności i wzajemnego szacunku" - mówił Andrzej Duda. Dodał, że Polska jest gotowa do podjęcia i wspólnego rozwiązywania wyzwań, jakie stoją obecnie przed ludzkością. "Polska - mówił prezydent - jest dziś gotowa do wzięcia swojej części odpowiedzialności za międzynarodowe bezpieczeństwo, także w wymiarze polityki klimatycznej". Andrzej Duda podkreślał, że nasz kraj jest gotowy wspomóc zaplanowane na najbliższe 2 tygodnie negocjacje nad decyzjami o "kluczowym znaczeniu dla przyszłości naszej i kolejnych, przyszłych pokoleń".

Prezydent powiedział, ze światowi liderzy muszą udowodnić, że są gotowi, by w pełni wdrożyć plan przyjęty na szczycie klimatycznym w Paryżu. Podkreślił, że przywódcy muszą stworzyć swoistą instrukcję obsługi "Katowice Rule Book", która mówić będzie, w jaki sposób wprowadzić w życie założenia Porozumienia Paryskiego. Zaznaczył, że bez sukcesu w Katowicach, porozumienie z Paryża nie spełni pokładanych w nim nadziei i oczekiwań.

Andrzej Duda tłumaczył też polską wizję działania na rzecz klimatu. Zaznaczył, że działanie na rzecz redukcji emisji gazów nie musi oznaczać rezygnacji z tradycyjnych źródeł energii, jak węgiel. Od 1988 roku Polska zredukowała emisję gazów cieplarnianych o 30 procent, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne i rozwój przemysłu oparty na efektywnych technologiach węglowych - dodał prezydent. Andrzej Duda zaznaczył, że użytkowanie własnych zasobów naturalnych, czyli w przypadku Polski węgla, i opieraniu o nie bezpieczeństwa energetycznego, nie stoi w sprzeczności z ochroną klimatu i z postępem w dziedzinie ochrony klimatu.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres mówił w swoim wystąpieniu o konieczności walki ze zmianami klimatycznymi.
Podkreślił, że z powodu zmian klimatycznych społeczność międzynarodowa ma "poważne kłopoty", bo przebiegają one szybciej, niż na nie reagujemy. "Więc musimy nadgonić - lepiej prędzej niż później, zanim będzie za późno" - apelował szef ONZ. Jak mówił, dla wielu ludzi, regionów, a nawet całych krajów to sprawa życia i śmierci.
Antonio Guterres powiedział, że na szczycie w Katowicach muszą zostać podjęte ważne decyzje. Przyznał, że może nie być łatwo, ale dodał, że trudności mają teraz raczej mieszkańcy zagrożonych terenów - na przykład państw karaibskich, doświadczających nieustannych huraganów, zalewanego przez ocean Kiribati w Oceanii czy wysychającego rejonu Sahelu w Afryce.

Prezydent Andrzej Duda przedstawił na szczycie klimatycznym deklarację "Just Transition". Nawołuje ona do obniżania emisji gazów cieplarnianych przy uwzględnianiu potrzeb obywateli i gospodarek poszczególnych państw.

Andrzej Duda podkreślił, że proces przejścia do gospodarki niskoemisyjnej powinien być solidarny i sprawiedliwy, a w jego centrum powinien znajdować się człowiek. Jak powiedział prezydent, proces ten powinien obok konieczności obniżania emisji gazów cieplarnianych uwzględniać konieczność zwalczania ubóstwa, wykluczenia i marginalizacji społecznej oraz włączenia wrażliwych grup obywateli w proces kształtowania polityk publicznych. Prezydent podkreślił, że transformacja gospodarki wiąże się z kosztami, szczególnie w regionach opartych o eksploatacją paliw kopalnych, jak Górny Śląsk. Dodał, że uwzględnienie społecznego aspektu transformacji jest kluczowe, aby uzyskać poparcie dla zmian. "Polityki publiczne, mające na celu ograniczanie emisji, często napotykają na opór społeczny, zwłaszcza, jeżeli nie towarzyszą im programy zapewniające bezpieczeństwo dla pracowników, których miejsca pracy ulegać będą przekształceniu" - podkreślił prezydent. Dodał, że "sprawiedliwa transformacja ma zapewnić warunki do życia w zdrowym i czystym środowisku, ale także bezpieczeństwo, w tym ekonomiczne i energetyczne".
Andrzej Duda powiedział, że wybór nie leży między pracą, a środowiskiem naturalnym, ale tym, czy zachowamy oba, czy żadne z nich. Wyraził przekonanie, że przyjęcie deklaracji "Just Transition" będzie kolejnym krokiem w kierunku realizacji porozumienia paryskiego.
Pod deklaracją "Just Transition" podpisało się 40 podmiotów, w tym Unia Europejska, oraz osobno Francja i Niemcy. Polska przedstawiła też dwa inne dokumenty, dotyczące pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy oraz elektromobilności.

Na wspólnej konferencji prasowej z sekretarzem generalnym ONZ prezydent mówił, że nasz kraj rozwija się gospodarczo i jednocześnie zmniejsza emisję CO2. Zwrócił uwagę, że niezwykle ważne dla Polski w ochronie klimatu jest pochłanianie dwutlenku węgla. Andrzej Duda dodał, że w procesie ochrony klimatu podstawowym dążeniem powinno być doprowadzenie do neutralnego balansu dla atmosfery. Jego zdaniem, powinno uwzględniać się realne możliwości danych krajów w tej kwestii. "Nie jest sztuką wyłączenie przemysłu i powiedzenie, że od jutra będziemy mieli zero emisji. Gdzie są miejsca pracy, ochrona życia i zdrowia ludzi?" - zaznaczył prezydent. Zapowiedział, że Polska będzie nadal prowadziła politykę zmierzającą do ochrony klimatu i zauważył, że gospodarka realizowana przez Lasy Państwowe jest "wzorcowa" w skali świata.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres mówił z kolei o konieczności większej woli politycznej do walki ze zmianami klimatu. Jak tłumaczył, w tej sprawie dochodzi do paradoksu - zmiany klimatyczne są gorsze niż przewidywano, a wola polityczna do rozwiązania problemu słabnie. Antonio Guterres mówił, że szybciej niż oczekiwano rośnie temperatura wód, większe niż spodziewane jest topnienie lodowców na Arktyce i Antarktydzie czy płowienie raf koralowych. Do tego kataklizmy naturalne stają się częstsze, bardziej dramatyczne i dotkliwe - podkreślał sekretarz generalny ONZ. 

Antonio Guterres zapowiedział, że we wrześniu przyszłego roku zwoła kolejny szczyt klimatyczny.

W ciągu 12 dni konferencji w Katowicach ma się pojawić 30 tysięcy osób, w tym głowy państw, szefowie rządów i resortów odpowiedzialnych za kwestie środowiska i klimatu, a także przedstawiciele biznesu i organizacji pozarządowych.

Rozmowy dotyczyć mają przede wszystkim wytycznych, związanych z polityką klimatyczną. Wdrażać je mają państwa zrzeszone w Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Pierwsze w historii powszechne, prawnie wiążące światowe porozumienie w dziedzinie klimatu przyjęto na konferencji w grudniu 2015 roku w Paryżu. Społeczność międzynarodowa zobowiązała się wówczas do podjęcia działań na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie 2 stopni Celsjusza - a w razie możliwości - 1,5 stopnia- powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej. 

/iar/mm/





Wiadomości regionalne