Nie żyje Kamil Durczok. Zmarł w wieku 53 lat.

fot. archiwum Radia Katowice

W wieku 53 lat w szpitalu w Katowicach zmarł Kamil Durczok, dziennikarz radiowy i telewizyjny. 

Karierę rozpoczynał w Polskim Radiu Katowice w 1991 roku. Z rozgłośnią był związany do końca lutego 1993 roku. Wcześniej przez kilka lat współtworzył program Studenckiego Radia EGIDA działającego w domach studenckich Uniwersytetu Śląskiego. 

Największą popularność zdobył w telewizji. Od 1993 roku pracował w katowickim oddziale Telewizji Polskiej. Trzy lata później zadebiutował na antenie ogólnopolskiej. W 2006 roku został dziennikarzem telewizji TVN, z której musiał odejść po oskarżeniach o mobbing. 

Współpracował także między innymi z radiową Trójką, RMF FM i Polsatem. 

Durczok kilkanaście lat temu walczył z nowotworem. Ta walka zainspirowała go do napisania książki "Wygrać życie". Jak mówił w rozmowie z Anną Sekudewicz po jej publikacji, nie lubił określenia siebie, jako gwiazda.


Jak mówił w jednej z rozmów przeprowadzonych w studiu Polskiego Radia Katowice, po wygranej walce z nowotworem, praca jest dla niego szczęściem, ale poza nią też toczy się życie.


Był laureatem wielu nagród, między innymi w 2000 roku Grand Press dla dziennikarza roku i Złotej Telekamery w kategorii Informacje.

Kondolencje zamieścił na swoim profilu społecznościowym prezydent Katowic Marcin Krupa. "Jeden z najlepszych polskich dziennikarzy, osoba, która zawsze troszczyła się o nasze śląskie sprawy w Warszawie", napisał Marcin Krupa.

Oświadczenie po śmierci Kamila Durczoka opublikowało Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Pacjent zmarł o godzinie 4:23 w wyniku zaostrzenia przewlekłej choroby i zatrzymania krążenia, podał szpital. Kamil Durczok został przyjęty w poniedziałek o godzinie 13:45 na Izbę Przyjęć. Jak informuje lecznica, został przekazany na oddział Chorób Wewnętrznych, Autoimmunologicznych i Metabolicznych, a następnie przekazany na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Stan pacjenta określano jako bardzo ciężki, podała klinika. Szpital złożył kondolencje rodzinie i bliskim dziennikarza. 

/łł/jo/rs/