Jest akt oskarżenia dla pilota, który rozbił szybowiec w Bielsku - Białej.
Do zdarzenia doszło w lecie 2025 roku, kiedy to pilotowany przez 46 latka samolot awaryjnie lądował na terenie stadniny koni. Jedno ze spłoszonych zwierząt, zrzuciło szkolącą się nastolatkę.
Jak się później okazało, pilot miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
- Postawiliśmy mężczyźnie dwa zarzuty - mówi Paweł Nikiel z Prokuratury Okręgowej w Bielsku Białej
Jak ustalili śledczy, pilot przed startem, na teren lotniska, dostał się samochodem. Mężczyźnie grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Autor: Dawid Damszel /KJ/
