Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Rozmowa dnia z prezydent Piekar Śląskich Sławą Umińską-Kajdan
24.03.2026
07:35:00

Mateusz Franczyk/Radio Katowice

Przed urzędem miasta w Piekarach Śląskich odbył się protest mieszkańców w sprawie zmian w planie zagospodarowania. 

Organizatorzy manifestacji wskazywali na szereg szkodliwych działań. Co zrobi z tym głosem miasto? Plaga much spędza sen z powiek mieszkańcom dzielnicy Brzozowice-Kamień. Na jakim etapie są plany budowy miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt?

Ponad miliard złotych może kosztować usunięcie nielegalnych odpadów z Piekar Śląskich

 Koszt uprzątnięcia tylko jednego składowiska przy ulicy Konarskiego w Piekarach Śląskich miasto oszacowało na ponad miliard złotych — mówiła w Radiu Katowice prezydent Piekar Sława Umińska-Kajdan.

Wskazała, że do usunięcia jest między innymi około 200 ton odpadów znajdujących się w mauzerach.

Sława Umińska-Kajdan, że miasto takich pieniędzy nie ma i pewnie mieć nie będzie.

— Każdego dnia ten licznik bije wyżej, ponieważ ten proceder trwa. Złożyłam kolejne zawiadomienia do wszystkich instytucji, podaję ten materiał dowodowy niemal na tacy i czekam wreszcie, apeluję, kiedy organy ścigania podejmą właściwie swoją rolę  mówiła prezydent.

Urząd miasta wielokrotnie apelował do prokuratury i policji w sprawie wwożenia nielegalnych odpadów na teren miasta.

— Jesteśmy bezsilni wobec słabego państwa  stwierdziła rozmówczyni Łukasza Łaskawca. — Apelowaliśmy o to, aby uwolnić miasto od mafii śmieciowej. Zalegające dziesiątki tysięcy ton odpadów w tym rejonie, szczególnie przy ulicy Konarskiego, ale nie tylko w tym rejonie, to jest wielkie zagrożenie dla miasta. Ileż razy zwracałam się do Urzędu Marszałkowskiego z błaganiem wręcz o wstrzymanie decyzji dla firm śmieciowych, wielokrotnie informowaliśmy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Wszystko to jak groch o ścianę.

W sierpniu ubiegłego roku śląska policja rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się nielegalnym składowaniem odpadów w Piekarach Śląskich. W wyniku akcji zatrzymano 21 osób.

Prezydent Piekar Śląskich: Problem plagi much wygaszony

— Problem plagi much w Piekarach Śląskich został wygaszony  przyznała Sława Umińska-Kajdan.

Muchy w ostatnim czasie masowo dostawały się do domów mieszkańców dzielnicy Brzozowice-Kamień. Samorząd powiadomił o sprawie sanepid, który jednak nie mógł wskazać źródła występowania problemu. Prezydent powiedziała w rozmowie z Łukaszem Łaskawcem, że "szczątki na składowisku odpadów, z których wydobywały się muchy, zostały zasypane, jak z każdym innym nielegalnym ładunkiem odpadów w tym rejonie". Dodała, że „much już nie ma, ale nie oznacza to, że to zjawisko nie powróci przy kolejnym transporcie. Znowu zawiadomienia do WIOŚ-u i na komendę policji z informacją, że proceder nielegalnego zwożenia odpadów ciągle, ciągle ma miejsce, i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Mamy kolejne źródło zapalne przy ulicy Bednorza, to jest ta sama dzielnica".

Sława Umińska-Kajdan podkreśliła, że miasto przekazuje organom ścigania materiał dowodowy w sprawie składowiska przy ulicy Bednorza. Składają się na niego między innymi zdjęcia, nagrania, ujęcia z drona i szczegóły dotyczące pojazdów, którymi zwożone są odpady. "Czekam na skuteczne działania" – dodała prezydent. "Bronią urzędników jest pióro i papier. My nie mamy możliwości dokonywania zatrzymań, wydawania wyroków w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej" – podkreśliła rozmówczyni Radia Katowice.

Piekary Śląskie nie wybudują swojego schroniska dla bezdomnych zwierząt

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wycofało się z budowy schroniska dla bezdomnych zwierząt w Piekarach Śląskich z powodu protestów mieszkańców. Obecnie zwierzęta trafiają do Chełmka w Małopolsce, oddalonego o 50 kilometrów. Poprzednią umowę, ze schroniskiem w Bytomiu, zerwano po nagłośnieniu szeregu nieprawidłowości związanych z traktowaniem zwierząt.

— Warunki dla zwierząt w Chełmku są wyśmienite  przyznała Sława Umińska-Kajdan. — Póki co jestem spokojna o los i dobrostan zwierząt, które tam przewozimy. Natomiast no oczywiście odległość generuje koszty i nie jest to korzystne dla budżetu miasta. W tej chwili dwa takie psiaki zostały odwiezione. Mamy zagwarantowane w budżecie ponad sto tysięcy rocznie na tego typu usługi.

Pytana o to, czy miasto wycofało się całkowicie z pomysłu budowy własnego schroniska dla bezdomnych zwierząt, przyznała, że samorząd nie dysponuje działką, która odpowiadałaby wymogom. 

— TOZ zwrócił się do nas jeszcze z prośbą o wyszukanie innej działki. Ale ponieważ jest to bardzo duży obszar, ze względu na to, że miało się tam znajdować nie tylko schronisko, ale też lecznica, nie mogliśmy spełnić tych oczekiwań po prostu z braku działki o takiej wielkości, która jest własnością gminy  wyjaśniła prezydent miasta Piekar Śląskich.

Prezydent zapewniła, że przed podpisaniem umowy ze schroniskiem w Chełmku, jej zastępca osobiście wizytował placówkę. Była to jedyna oferta, która wpłynęła do magistratu.

Z prezydent Piekar Śląskich Sławą Umińską-Kajdan rozmawia Łukasz Łaskawiec.

Moim i państwa gościem w Radiu Katowice we wtorkowy poranek jest prezydent Piekar Śląskich Sława Umińska-Kajdan. Dzień dobry.

Dzień dobry. Witam serdecznie wszystkich słuchaczy.

Pani prezydent wczoraj przed Urzędem Miasta wybrzmiało głośne „nie” mieszkańców wobec planowanych zmian w zagospodarowaniu przestrzennym, o czym informowaliśmy na naszej antenie. Największe emocje budzą plany budowy spalarni odpadów przy ulicy Granicznej czy też przekształcenie części dzielnicy Brzozowice-Kamień w tereny usługowo-produkcyjne z możliwością magazynowania odpadów. Wyszła pani do mieszkańców. Spotkanie trwało ponad 1,5 godziny, niemal dwie. To chyba jednak nie uspokoiło emocji? Obawy mieszkańców wciąż są ogromne. 

Nie uspokoiło emocji. Myślę, że mojej argumentacji większość protestujących nie przyjęła. Szanuję to. Oni przyszli już nastawieni na to, że nie bardzo chcą słuchać merytorycznych wyjaśnień. Przyszli z ustaloną tezą. Rzecz ogólnie dotyczy wszystkich zmian jakie planujemy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Wszystkie te zmiany zostały wprowadzone na wniosek właścicieli terenu, z uwzględnieniem interesu miasta, a przede wszystkim jego rozwoju. Rozumiem, pewne rozwiązania mogą budzić protest, natomiast nie mogę pozwolić na to żeby miasto pogrążyło się w stagnacji i nie rozwijało.

Protestujący mieszkańcy wskazywali wczoraj reporterowi Radia Katowice i wspominali o -jak to określili- nietrafionych tematach z osiedla Józefka. Wskazywali, że nie bierze się pod uwagę strony społecznej. A jeśli chodzi o osiedle Józefka, to pamiętam, że protestowali przeciwko budowie bloków.

Tak, protestowali i protestują nadal, chociaż spraw wydaje się już przesądzona, przeciwko budowie TBS-ów. Jak mogę zatrzymać młodych ludzi w mieście? Jak namówić ich do tego żeby wiązali z tym miastem swoje plany życiowe, kiedy nie mogę zaoferować im lokali? To już nie te czasy, mieszkania wielu pokoleń w ciasnym mieszkaniu. Młodzi chcą być na swoim. Jest to idealna forma dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą brać kredytu. Natomiast niskoczynszowe mieszkalnictwo jest czymś na co ich budżet domowy stać. Wielu młodych ludzi już pyta, chociaż tam nawet nie ma jeszcze tej przysłowiowej dziury w ziemi, kiedy będzie budowa bo są zainteresowani wynajmem.

Pani prezydent wczoraj był protest, a teraz wszystko w rękach radnych. Jakich decyzji się pani spodziewa? Czy będzie budowa spalarni?

To nie radni jeszcze na tym etapie o tym przesądzą. Jeśli podejmą stosowną uchwałę, oznacza to, że będzie taka możliwość w planie zagospodarowania przestrzennego. Natomiast, koniec końców, czy inwestor uzyska wszelkie pozwolenia i zgody, czy nabędzie ten teren, czy zgromadzi środki na taką inwestycję, to jeszcze są pytania otwarte, a inwestycja to jeszcze jest pieśń przyszłości.

Sprawa nie jest zatem przesądzona?

Nie jest przesądzona.

Wrócił też temat odpadów. Również podczas wczorajszego protestu przed Urzędem Miasta. Rzecznik miasta twierdzi, że magistrat wielokrotnie apelował do prokuratury i policji, ale odpady wciąż wjeżdżają do Piekar Śląskich. Czy to oznacza, że władze miasta są bezsilne wobec tego procederu pani prezydent?

Władze miasta, czyli mówiąc wprost - ja, moi zastępcy i kadra kierownicza, jesteśmy bezsilni wobec słabego państwa. Przez 11 lat mojej prezydentury złożyliśmy dziesiątki zawiadomień do policji i do prokuratury, apelowaliśmy o to aby uwolnić miasto od mafii śmieciowej. Zalegające dziesiątki tysięcy ton odpadów w tym rejonie…

Szczególnie przy ulicy Konarskiego.

…szczególnie przy Konarskiego, ale nie tylko w tym rejonie, to jest wielkie zagrożenie dla miasta. Ileż razy zwracałam się do Urzędu Marszałkowskiego z błaganiem wręcz o wstrzymanie decyzji dla firm śmieciowych. Wielokrotnie informowaliśmy WIOŚ. Wszystko to jak groch o ścianę. Dopiero w zeszłym roku po spektakularnej akcji Komendy Wojewódzkiej Policji dokonano zatrzymań, niewielkiej zresztą liczby, osób odpowiedzialnych za ten proceder. Ale powiedziałam wtedy, że mam nadzieję, że jedyną reakcją nie będzie tylko wezwanie miasta do usunięcia tych odpadów. Niestety tak się stało.

A usunięcia odpadów przy Konarskiego, tego nielegalnego składowiska, jak dużo tych odpadów może tam zalegać? Czy miasto oszacowało jaki byłby koszt usunięcia tego składowiska?

Oszacowaliśmy. Biorąc pod uwagę usuwanie mauzerów, około 200 ton z innej działki -też przy Konarskiego, ale to jest zupełnie inny obszar- oszacowaliśmy, że gdyby przyjąć tę kwotę za tonę, to jest to ponad miliard złotych.

Miasto takich pieniędzy nie ma?

Nigdy takich pieniędzy nie miało i pewnie mieć nie będzie, ale każdego dnia ten licznik bije wyżej, ponieważ ten proceder trwa. Złożyłam kolejne zawiadomienia do wszystkich instytucji. Podaję ten materiał dowodowy niemal na tacy i czekam, wreszcie apeluję, kiedy organy ścigania podejmą właściwie swoją rolę.

Pani prezydent czy składowisko przy Konarskiego może też być przyczyną plagi much w dzielnicy Brzozowice-Kamień? Muchy masowo dostają się do domów mieszkańców. Miasto powiadomiło już o sprawie sanepid, który jednak nie mógł wskazać źródła występowania problemu. Czy to zamyka sprawę? Czy miasto podejmie kolejne działania? Może potrzebni są niezależni eksperci?

Problem już został wygaszony, bo mówiąc wprost, te szczątki z których wydobywały się muchy, zostały zasypane, jak z każdym innym nielegalnym ładunkiem odpadów w tym rejonie. 

Czyli much już nie ma?

Much już nie ma, ale nie oznacza to, że to zjawisko nie powróci przy kolejnym transporcie. Cóż znowu uczyniliśmy jako miasto? Znowu zawiadomienia do WIOŚ-u, na komendę policji, z informacją, że proceder nielegalnego zwożenia odpadów ciągle, ciągle ma miejsce i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Mamy kolejne źródło zapalne przy ulicy Bednorza. To jest ta sama dzielnica. Co się okazuje? Tutaj nawet pozwoleń na wjazd nie ma. To są nielegalne transporty, które wjeżdżają bez jakichkolwiek legalnych papierów. Również podałam materiał dowodowy organom ścigania na tacy: zdjęcia, ujęcia z drona, nawet marki samochodów, numery rejestracyjne i czekam wreszcie na skuteczne działania. Przecież powtarzam, ale część mieszkańców nie przyjmuje tego do wiadomości, bronią urzędników jest pióro i papier. My nie mamy możliwości dokonywania zatrzymań, wydawania wyroków w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. Kiedy apelujemy i pukamy do wszelkich drzwi to słyszymy na przykład lamenty prokuratury, która się tłumaczy, że umarzała przez te lata postępowania, nie dopatrywała się znamion przestępstwa, bo biegli przedstawiali takie a nie inne opinie. Ręce mi opadły, kiedy ten tekst przeczytałam. 

Pani prezydent o tym, co będzie się działo z odpadami dalej w Piekarach Śląskich, będziemy oczywiście informować na antenie Radia Katowice, ale chciałbym jeszcze o jedną kwestię zapytać. Wiemy już, że Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wycofało się z budowy  schroniska dla bezdomnych zwierząt w Piekarach Śląskich z powodu protestów mieszkańców. Obecnie zwierzęta trafiają do Chełmka, oddalonego o około 50 kilometrów. To jest nowa umowa, po tym jak miasto zerwało umowę z Bytomiem w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi traktowania zwierząt przebywających w tamtejszym schronisku. Jaką kontrolę ma pani i pani zastępcy nad schroniskiem w Chełmku, oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów? 

Zanim podpisaliśmy umowę mój pierwszy zastępca udał się tam osobiście, zwizytował ten teren. Przyjechał z bardzo dobrymi informacjami. Schronisko jest prowadzone przez lekarza weterynarii. Warunki dla zwierząt są wyśmienite, od takich rzeczy, jak podgrzewane miski na wodę, po olbrzymie tereny gdzie pieski mogą się wybiegać. Póki co jestem spokojna o los i dobrostan zwierząt, które tam przewozimy. Natomiast no oczywiście odległość generuje koszty i nie jest to korzystne dla budżetu miasta.

A własne schronisko będzie czy nie?

To, jak pan redaktor słusznie zauważył, TOZ się wycofał po protestach mieszkańców. Nie dysponujemy działką, która odpowiadałaby wymogom. Zwrócił się do nas jeszcze z prośbą o wyszukanie innej działki, ale ponieważ jest to bardzo duży obszar, ze względu na to że miało się tam znajdować nie tylko schronisko ale też lecznica, nie mogliśmy spełnić tych oczekiwań, po prostu z braku działki o takiej wielkości, która jest własnością gminy.

Wspomniała pani o wysokich kosztach dla budżetu miasta związanych z transportem zwierząt do Chełmka. Jak dużo to kosztuje?

Liczy się to -mówiąc brzydko- od sztuki. W tej chwili dwa takie psiaki zostały odwiezione. Mamy zagwarantowane w budżecie ponad 100 tysięcy rocznie na tego typu usługi.

To za mało?

Różnie to bywa. Ja wychodzę z założenia, że trzeba dołożyć wszelkich starań, aby takiego zaginionego, zagubionego psa postarać się zwrócić właścicielowi, bo często są to zwykłe po prostu ucieczki, bo płot dziurawy, bo furtka nie zamknięta. To się w dużej mierze udaje, w tym duża rola również strażników miejskich i mediów społecznościowych bo takie zwierzaki dość szybko się odnajdują.

My też apelujemy oczywiście żeby zwierzęta ze schroniska adoptować. 

O, jak najbardziej tak! Polecam gorąco i psy i koty.

Tutaj musimy postawić kropkę. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice była dziś prezydent Piekar Śląskich Sława Umińska-Kajdan. Dziękuję za spotkanie i rozmowę. 

Bardzo dziękuję. 



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne