Władze Świętochłowic ogłosiły konkurs na nowego dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej.
To skutek odwołania dotychczasowej dyrektorki po nieprawidłowościach wykrytych w trakcie kontroli Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Jak przywrócić należyty standard działalności ośrodka?
Świętochłowice czekają na wystąpienie pokontrolne w związku z nieprawidłowościami w Ośrodku Pomocy Społecznej – przekazał prezydent miasta Daniel Beger w rozmowie z Radiem Katowice. We wtorek ogłoszono konkurs na nowego dyrektora OPS-u po tym, jak w zeszłym tygodniu odwołana została z tej funkcji Monika Szpoczek.
Odwołanie Moniki Szpoczek z funkcji dyrektorki OPS-u to efekt kontroli Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz publikacji medialnych dotyczących wiadomości, które wysyłała ona do swoich studentów. W prześmiewczy sposób odnosiła się w nich do pani Mirelli, która od 27 lat miała nie wychodzić z mieszkania rodziców. Była już dyrektorka pozwoliła sobie też na żart z 8-letniego Fabiana, dziecka pobitego i poniżanego w rodzinie zastępczej.
Pierwotnie prezydent Świętochłowic na łamach Kanału Zero skomentował zachowanie dyrektorki OPS mówiąc m.in. że "nie jest to łatwa praca", a Monika Szpoczek ma odpowiednie kompetencje. Skąd zmiana w podejściu do tematu?
— Materiał jest troszeczkę zmanipulowany, ponieważ nie miałem świadomości odnośnie tych wiadomości, które były przesyłane — mówił Daniel Beger na antenie Radia Katowice. — Dowiedziałem się o nim dopiero z materiału, który pokazał się w sieci — dodał w rozmowie z Pawłem Nadrowskim.
Prezydent Świętochłowic powiedział, że drugą przesłanką do odwołania dyrektorki OPS-u były informacje z raportu kontrolnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
— Pamiętajmy, że ta procedura jeszcze trwa. Czekamy w tej chwili na wystąpienie pokontrolne i na bazie tego będziemy już mieli pełną wiedzę odnośnie tego, kto zawinił, kiedy zawinił i w jaki sposób zawinił. Nie ma jednak co ukrywać, że nie zadziałała kwestia komunikacji i pewnych informacji, które powinny do mnie docierać w strukturze zarządczej — powiedział gość Radia Katowice.
Daniel Beger chciałby, aby odwołanie dyrektorki OPS ze stanowiska było przestrogą dla innych, którzy "w sposób nieetyczny formułują swoje emocje".
— W trybie natychmiastowym został również zwołany zespół ekspertów. Mam nadzieję, że przyjrzą się tej sytuacji i przeczytają wystąpienia pokontrolne. Podpowiedzą, które działania należy wdrożyć — mówił prezydent Świętochłowic.
Daniel Beger ocenił w Radiu Katowice, że w kwestii pani Mirelli należy pamiętać, że sprawą zajmują się również policja i prokuratura.
— Informacje, które będą w przyszłym tygodniu, mogą naprawdę wszystkich zaskoczyć i mogą pokazać, że tak naprawdę pracownicy opieki społecznej nie mieli innego wyboru niż działać w taki sposób, jak to miało miejsce w Świętochłowicach — powiedział prezydent miasta.
Na 31 marca planowana jest rozprawa sądowa w reakcji na złożony przez miasto i prokuraturę wniosek o przymusowe umieszczenie kobiety w DPS.
— Czekamy na postanowienie sądu, które ma w sposób jasny określić, czy należy ubezwłasnowolnić panią Mirelę. Poczekajmy na wyniki badań, ponieważ one naprawdę mogą być kluczowe. Mogą spowodować, że każdy, kto dziś emocjonalnie do tego podchodzi i sugeruje się informacjami medialnymi, trochę pomyśli i stwierdzi, że rzeczywiście w tym systemie, jaki dzisiaj w opiece społecznej funkcjonuje w kraju, nie dało się za wiele zrobić — powiedział Daniel Beger.
Kiedy zostanie wybrany nowy dyrektor OPS?
— Konkurs ruszył wczoraj. Z tego co pamiętam, do 10 kwietnia jest termin składania podań. Zachęcam wszystkich, którzy chcieliby się realizować, awansować i pokazać, że w sytuacjach kryzysowych dają sobie radę. Nie ukrywajmy, że taka sytuacja w OPS w Świętochłowicach została wywołana medialnie. W związku z powyższym zachęcam wszystkich odważnych — mówił prezydent Świętochłowic.
Z prezydentem Świętochłowic Danielem Begerem rozmawia Paweł Nadrowski.
Gościem Radia Katowice jest prezydent Świętochłowic Daniel Beger. Dzień dobry panie prezydencie.
Dzień dobry.
Wczoraj został ogłoszony konkurs na nowego dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej. To po tym, jak w zeszłym tygodniu odwołana została dotychczasowa dyrektorka pani Monika Szpoczek. Nakreślając państwu krótko. Tłem tego odwołania są efekty kontroli ze Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. A w międzyczasie pojawiły się doniesienia medialne o wiadomościach byłej pani dyrektor do studentów. Tam w prześmiewczy sposób odnosiła się do pani Mirelli, która miała przez 27 lat nie wychodzić z mieszkania rodziców. Pani była dyrektor pozwoliła sobie też na żart z ośmioletniego Fabiana - dziecka pobitego i poniżanego w rodzinie zastępczej. Panie prezydencie to może po kolei. Na łamach Kanału Zero, który te wiadomości do studentów nagłośnił, mówił pan, że to mogła być niewłaściwa reakcja pani dyrektor, ale i sama praca łatwa nie jest. Skąd taka zmiana, że jednak do odwołania doszło? Czy te wyniki kontroli przeważyły? Czy jedno nakłada się trochę na drugie?
Jedno nakłada się na drugie. Materiał jest troszeczkę zmanipulowany, ponieważ ja nie miałem świadomości odnośnie tych wiadomości, jakie były przesyłane. Dowiedziałem się o nich dopiero z tego materiału, który się pokazał w sieci. Druga kwestia to oczywiście ten zakres informacji, który wyniknął z raportu kontrolnego, po tej kontroli Urzędu Wojewódzkiego. Natomiast pamiętajmy, że ta procedura jeszcze trwa. Czekamy w tej chwili na wystąpienie pokontrolne, ponieważ osoby, co do których były zarzuty, ustosunkowały się do tych zarzutów z kontroli i teraz czekamy na wystąpienie pokontrolne i na bazie niego będziemy już mieli tak naprawdę pełną wiedzę odnośnie tego kto zawinił, kiedy zawinił i w jaki sposób zawinił. Natomiast, oczywiście tutaj nie ma co ukrywać, kwestia komunikacji i pewnych informacji, które powinny do mnie docierać w strukturze zarządczej, to nie zadziałało, w związku z powyższym natychmiast podjąłem decyzję o przyjęciu rezygnacji pani dyrektor. A zaważyły oczywiście te kwestie związane z treściami jakie zostały opublikowane, o których wcześniej nie wiedziałem.
Kontrola Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wykazała nieprawidłowości, jeśli chodzi o zajmowanie się przez OPS sprawą zarówno pani Mirelli jak i ośmioletniego Fabiana. Pytanie co można zrobić żeby takim sytuacjom zapobiegać w przyszłości, żeby do OPS-u nie przykleiła się taka negatywna łatka?
W trybie natychmiastowym -po pierwsze- została odwołana pani dyrektor i chciałbym żeby to była przestroga dla wszystkich, którzy w sposób nieetyczny formułują swoje emocje, te których również nie widać. Warto żeby te kwestie etyki i moralności zostawały z tyłu głowy każdego kierownika, dyrektora czy prezydenta. W trybie natychmiastowym również został zwołany zespół ekspertów, którzy mam nadzieję, przyjrzą się jeszcze tej sytuacji, przeczytają te wystąpienia pokontrolne i podpowiedzą tak naprawdę, które działania należy wdrożyć. Z moich informacji, jakie posiadam, tak naprawdę proceduralnie tam dużo zagrało, wiele rzeczy zostało zrealizowanych. Cały ciężar padł na OPS, natomiast pamiętajmy o tym, że to jest sprawa, którą się zajmowała i dalej zajmuje policja, prokuratura i OPS musi poczekać na pewne wyjaśnienia, również ze strony służb mundurowych, aby podejmować działania. Informacje, które będą w przyszłym tygodniu, mogą naprawdę wszystkich zaskoczyć i mogą pokazać, że pracownicy opieki społecznej nie mieli tak naprawdę innego wyboru niż działać w taki sposób, jak to miało miejsce w Świętochłowicach.
Czy w OPS-ie są jeszcze planowane jakieś zwolnienia w związku z wykrytymi nieprawidłowościami? Czy na razie nie ma takich decyzji?
Te decyzje zostaną podjęte przez przewodniczącego zespołu, czyli wiceprezydenta resortowego, który zajmuje się opieką społeczną, ale również ten zespół, który został powołany. Wierzę w to, że to są osoby, które znają się na swojej pracy, przedłożą mi do decyzji pewne rozwiązania i na bazie tego będziemy dalej reagować.
Kiedy nowy dyrektor OPS-u w takim razie, skoro konkurs ruszył wczoraj?
Konkurs ruszył wczoraj i z tego co pamiętam do 10 kwietnia jest termin składania podań. Zachęcam wszystkich, którzy chcieliby się realizować, którzy chcieliby awansować, którzy chcieliby pokazać, że w sytuacjach kryzysowych dają sobie radę -a nie ukrywajmy, że taka sytuacja w OPS-ie w Świętochłowicach została wywołana medialnie-, w związku z powyższym zachęcam wszystkich odważnych.
Panie prezydencie, jeśli chodzi o tę głośną sprawę pani Mirelli, to tutaj aktualny stan jest taki, że trwa oczekiwanie na rozprawę, bo ze strony miasta i prokuratury został skierowany wniosek o przymusowe umieszczenie tej pani w Domu Pomocy Społecznej, czyli tutaj czekamy na rozprawę sądową 31 marca.
Tak. Czekamy na postanowienie sądu, który ma w sposób jasny określić czy należy ubezwłasnowolnić panią Mirellę. Poczekajmy na wyniki tych badań, ponieważ one naprawdę mogą być kluczowe i one mogą spowodować, że na tą sprawę każdy, który dzisiaj emocjonalnie do tego podchodzi, który sugeruje się tymi informacjami medialnymi, trochę pomyśli i stwierdzi, że rzeczywiście w tym systemie, jaki dzisiaj w opiece społecznej funkcjonuje w kraju, nie dało się za wiele zrobić.
Zmieniamy temat. Świętochłowice razem z Tramwajami Śląskimi i Chorzowsko-Świętochłowickim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji uzgodniły wspólną budowę centrum przesiadkowego „Mijanka” w mieście wraz z przebudową odcinków przelotowych ulic Katowickiej i Wojska Polskiego. Jest porozumienie w sprawie wspólnego przetargu. Inwestycja niemała bo 120 milionów złotych. Co to dokładnie oznacza dla miasta?
Na pewno -po pierwsze- jest to historyczna inwestycja ponieważ jest i największa, i najbardziej skomplikowana, bo jest tam pięć ciągów komunikacyjnych, które będą się przenikały, czyli pieszy, rowerowy, tramwajowy, samochodowy i kolejowy. Chcemy tam stworzyć razem z PKP również dodatkową stację czy dworzec. Natomiast ma to być centrum przesiadkowe, które będzie pozwalało mieszkańcom Świętochłowic przerzucić się na komunikację publiczną. Natomiast to jest punkt -z racji tego, że jesteśmy miastem mocno tranzytowym-, który będzie na pewno służył wielu mieszkańcom, szczególnie Rudy Śląskiej, Bytomia i Chorzowa również, bo będzie łączył w sobie te wszystkie środki komunikacyjne i taka też jest rola. Metropolia powinna na takie centra przesiadkowe stawiać abyśmy odkorkowali trochę te miasta i mogli korzystać z komunikacji publicznej.
To jakie ramy czasowe inwestycji? Jest szansa, że ta przysłowiowa łopata zostanie wybita jeszcze w tym roku?
Są duże szanse, oczywiście wszystko zależy od tego, jak będzie trwała procedura przetargowa czy będą odwołania czy też nie. Natomiast w ciągu najbliższego 1,5 miesiąca chcielibyśmy aby ten opis przedmiotu zamówienia został przygotowany, aby na jego podstawie móc wejść już w procedurę przetargową tak, aby wyłonić wykonawcę albo jeszcze przed wakacjami, albo w wakacje i zaraz po wakacjach podpisać umowę i również wtedy wbić pierwszą łopatę.
To teraz żużel. Śląsk Świętochłowice wraca do rywalizacji na polskich torach. Drużyna po raz ostatni brała udział w rozgrywkach ligowych w 2002 roku. W nadchodzącym sezonie Śląsk będzie jednym z ośmiu klubów Krajowej Ligii Żużlowej i swoje mecze domowe będzie rozgrywać na odnowionym obiekcie. Wczoraj na Skałce odbył się pierwszy trening i pan prezydent oglądał osobiście. To jak się sprawuje drużyna?
Muszę powiedzieć państwu, że to były niesamowite emocje, pomimo tego, że to był tylko trening, gdzie rozmawiając z trenerem usłyszałem, że chłopaki dostali najpierw luz tak żeby zapoznać się z tym torem, więc nie musieli pokazywać swoich najlepszych umiejętności. Natomiast widać było w tych chłopakach, których jest więcej niż wskazywałby skład drużyny na pierwszy mecz, będą walczyli na pewno do samego końca, by w tym meczu z łotewskim Daugavpils 12 kwietnia się pojawić. Co mnie bardzo cieszy, to na pewno też umiejętności naszych młodych żużlowców, którzy tak jak Bartek Kubica, który dopiero 25 kwietnia -z tego co wiem- będzie zdawał licencję i widać w nim naprawdę świetny potencjał. Taka też ma być przyszłość Śląska, czyli głównie działanie w oparciu o naszych wychowanków, ale jednocześnie mając z tyłu głowy, że jesteśmy jedynym metropolitalnym klubem żużlowym, w związku z powyższym, to nie tylko wychowankowie samego Śląska, ale również metropolitalne dzieciaki, które chciałby w żużel się pobawić -mówiąc kolokwialnie-, będą miały taką okazję żeby swoje umiejętności pokazywać właśnie na terenie Skałki w drużynie Śląska Świętochłowice.
To przypominamy, 12 kwietnia zapraszamy na pierwszy domowy mecz, rywalem będzie Lokomotiv Daugavpils. Prezydent Świętochłowic Daniel Beger był gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
