W Lasach w województwie śląskim po ostatnich opadach deszczu nie ma zagrożenia pożarowego lub jest ono małe, jednak prognozy pogody na lato nie są dla leśników optymistyczne.
Jak mówił w Radiu Katowice Robert Pabian, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach służby leśne są przygotowane na upały i suszę w lasach.
— Jesteśmy, rzeczywiście, w stanie stałej gotowości, mamy cały system ochrony przeciwpożarowej, ukierunkowanej na szybkie wykrywanie pożarów. To są wieże obserwacyjne, to jest sieć dróg i to są przygotowane do akcji statki powietrzne, samoloty i helikoptery. staramy się także cyklicznie, wspólnie ze strażakami ćwiczyć, tak żeby i oni byli gotowi, aby w trudnym leśnym terenie szybko się poruszać i szybko reagować. — powiedział dyr. Pabian.
— Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach dysponuje sześcioma statkami powietrznymi, które w razie zagrożenia mogą wystartować w każdej chwili — dodał dyrektor Pabian. — One są cały czas w gotowości, one są rozlokowane na terenie całej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, tak żeby czas dolotu był jak najkrótszy. statki powietrzne są nieocenione w gaszeniu tzw. "pożaru w zarodku", ale także wtedy, gdy mamy do czynienia z pożarem wierzchołkowym.
Cały czas działa także system wczesnego wykrywania pożarów.
Robert Pabian, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach: Lasy Państwowe od 100 lat chronią przyrodę w Polsce
Dyrektor Regionalny Lasów Państwowych w Katowicach Robert Pabian mówił w Radiu Katowice, że jego instytucja cały czas chroni przyrodę i zasoby leśne. Jak dodał Lasy Państwowe na ochronę przyrody przeznaczają 0,4 procent swoich przychodów. Według rządowego projektu ta kwota ma wzrosnąć do 2 procent.
— Prowadzona dzisiaj ta nasza racjonalna gospodarka leśna jest forma aktywną ochrony przyrody a dowodem na to jest to, że po 100 latach prowadzenia gospodarki leśnej mamy bardzo wiele miejsc, które pretendują do miana rezerwatów, parków narodowych, starolasów. Od szeregu lat wspieramy parki narodowe, w ostatnich latach jest to kwota ponad 50 milionów złotych. Uczestniczymy w programach prośrodowiskowych z udziałem środków zewnętrznych z wkładem własnym około 20 procent. — powiedział Robert Pabian.
Rządowe plany krytykują związkowcy, którzy alarmują, że zmniejszą się zyski Lasów Państwowych.
Akcja "Zanocuj w lesie 2026" alternatywa dla drogich wakacji w hotelach czy pensjonatach
W tym roku w czasie wakacji nadal będzie można nocować w lesie, ale tylko w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach. Jak mówił w Radiu Katowice Robert Pabian, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach akcja "Zanocuj w lesie" to dobry sposób na wakacje bez wielkich kosztów.
— Praktycznie w każdym nadleśnictwie są wyznaczone miejsca do "zanocuj w lesie", gdzie poza używaniem otwartego ognia, można się na kilka dni zadomowić czy to w namiocie czy w hamaku. Myślę, że jest spora rzesza osób, które tego typu warunków oczekuje. — powiedział dyrektor Pabian.
Robert Pabian dodał, że ważne jest zachowanie zasad bezpieczeństwa w lesie.
— Nie wolno rozkopywać gleby leśnej, nie wolno zrywać roślin, oczywiście ze szczególnym wskazaniem na rośliny chronione, nie wolno zachowywać się głośno (..), więc zachowujemy się cicho i spokojnie, pamiętając, że korzystamy z miejsca, które jest miejscem bytowania bardzo wielu zwierząt. — dodał Robert Pabian.
W województwie śląskim jest około 60 takich miejsc.
Z dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach Robertem Pabianem rozmawia Piotr Pagieła.
Państwa i moim gościem jest dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach Robert Pabian. Dzień dobry panie dyrektorze.
Dzień dobry panie redaktorze. Witam wszystkich słuchaczy Radia Katowice o poranku.
Panie dyrektorze gdybyśmy rozmawiali miesiąc temu to zacząłbym tak: w lasach na ternie województwa śląskiego obowiązuje duże zagrożenie pożarowe, wilgotność ściółki utrzymuje się na poziomie 10%. To tyle, co wysuszone siano. Mamy 15 dzień czerwca, zagrożenie pożarowe w lasach województwa śląskiego małe, albo brak go wcale. Jak to w ogóle jest możliwe, że to taka sinusoida?
Tak to jest, że zagrożenie pożarowe wynika wprost z pogody. Na przełomie kwietnia i maja mieliśmy wręcz katastrofalne zagrożenie pożarowe, bo oprócz tego, że był to okres bez opadów, to mieliśmy jeszcze do czynienia z taką sytuacją, kiedy żółta, wysuszona po zimie roślinność w runie na dnie lasu zalegała grubą warstwą, była bardzo mocno wysuszona i to generowało bardzo duże zagrożenie pożarowe. Do tego jeszcze silny wiatr, który nie ułatwia ewentualnych akcji ratowniczych, gaśniczych. Na szczęście -cieszymy się z tego bardzo- mamy okres z deszczami, na szczęście to nie są zbyt nawalne opady, tylko takie systematyczne, a więc jest szansa, że większość tej wody, która z góry spada wsiąka w glebę i na jakiś czas sytuację poprawi.
Poprawi, ale prognozy są takie, że mniej więcej od czwartku upały są zapowiadane, nawet powyżej 30 stopni a to oznacza, że musicie być cały czas silni, zwarci i gotowi -bo jak to było?- dziecko + zapałki = pożar, turysta + las = pożar?
Tak, rzeczywiście tak ten klimat nam się zmienił, że doświadcza nas właśnie w ten sposób, takimi ekstremalnymi zmianami. Dzisiaj się cieszymy, natomiast jesteśmy rzeczywiście w stałej gotowości. Mamy cały system ochrony przeciwpożarowej w Lasach Państwowych ukierunkowany na szybkie wykrywanie pożarów.
To są wieże obserwacyjne?
To są wieże obserwacyjne, to jest sieć dróg i to są przygotowane do akcji statki powietrzne: samoloty i helikoptery.
A do tego jeszcze prowadzicie na przykład ćwiczenia, takie jak ostatnio, ze Strażą Pożarną.
Tak, staramy się również cyklicznie wspólnie ze strażakami ćwiczyć, tak żeby i oni byli gotowi aby w trudnym, leśnym terenie szybko się poruszać i szybko reagować.
A są gotowi?
W moim odczuciu są gotowi.
Panie dyrektorze wróćmy do tych statków powietrznych, bo strażak z ziemi jest w stanie zrobić wiele, ale nie wszystko. Macie 6 „statków powietrznych”. One są cały czas w gotowości?
Tak one są cały czas w gotowości. One są rozlokowane na terenie całej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach -przypomnę, że to jest również i cała Opolszczyzna- tak żeby czas dolotu był jak najkrótszy. Rzeczywiście statki powietrzne są nieocenione w gaszeniu tzw. pożaru w zarodku, ale również i wtedy kiedy mamy do czynienia z pożarem wierzchołkowym, czyli wtedy kiedy palą się korony drzew i z ziemi taki pożar bardzo trudno jest opanować i ugasić.
To tak jak miało to miejsce w Puszczy Solskiej ostatnio?
Tak, to dokładnie jest ten przypadek, gdzie po pewnym czasie i z powodu bardzo silnego wiatru, pożar przeniósł się w korony drzew. Tam tak naprawdę bardzo dużą rolę odegrały statki powietrzne.
Ale z drugiej strony mamy, jeśli chodzi o czynniki pogodowe, kwestie nawałnic i trąb powietrznych. Pan pamięta, co się działo bodaj 12, albo 11 lat temu, kiedy przeszła owa słynna trąba powietrzna, która powaliła lasy w okolicach Góry św. Anny, a potem, parę lat temu również 3 leśnictwa ucierpiały? To też jest dla was problem.
Pamiętam i takie obrazki zostają do końca życia. Rzeczywiście w obliczu takiego żywiołu jesteśmy raczej bezsilni, bo jeżeli prędkość wiatru przekracza 150 km/h nie możemy zrobić nic. Bezbronne są również i lasy, ponieważ drzewa się albo wywracają, albo łamią. W 2017 roku miedzy innymi na terenie nadleśnictwa Rudy Raciborskie to było około 600 hektarów, które tak naprawdę legło w ciągu kilku minut.
I potem trzeba te drzewa wyciąć no i nasadzenia.
Tak i potem rozpoczyna się walka leśników z uporządkowaniem tego terenu. Musimy pamiętać, że to jest bardzo niebezpieczna praca, ponieważ te drzewa są naprężone, one są pokrzyżowane. Dzisiaj mamy na szczęście maszyny, tak zwane harwestery, które w sposób bezpieczny mogą takie prace porządkowe wykonywać. Potem, maksymalnie w ciągu 5 lat odnawiamy taką powierzchnię, czyli powtórnie wprowadzamy tam las.
Zostawmy pogodę. To teraz o polityce trochę porozmawiajmy bo pojawił się projekt by ponad 200 milionów złotych Lasy Państwowe przekazywały rocznie na ochronę przyrody. To jest 2% przychodów -teraz przekazujecie 0,4%-, czyli 5 razy więcej. Czy to znaczy, że wy źle chronicie przyrodę?
W moim odczuciu, a nawet moim przekonaniu tak nie jest. Prowadzona dzisiaj ta nasza racjonalna gospodarka leśna jest aktywną formą ochrony przyrody, a dowodem na to jest to, że po stu latach prowadzenia gospodarki leśnej dzisiaj mamy bardzo wiele miejsc, które pretendują do miana rezerwatów, parków narodowych, starolasów, a więc są wynikiem prowadzenia gospodarki leśnej. To jest również kwestia pewnego księgowania wydatkowania środków Lasów Państwowych bo przecież od szeregu lat wspieramy parki narodowe, w ostatnich latach jest to kwota ponad 50 milionów złotych. Uczestniczymy w programach prośrodowiskowych z udziałem środków zewnętrznych z wkładem własnym około 20%. Ja nie znam szczegółów jeszcze tego projektu bo to jest początek legislacji, natomiast myślę, że to jest to próba uporządkowania finansowania ze środków Funduszu Leśnego działań na rzecz ochrony przyrody.
A związkowcy mówią, że to drastycznie zmniejszy zyski Lasów Państwowych.
Mam nadzieję, że w procesie legislacji brane jest pod uwagę to, że Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe jest to przedsiębiorstwo i ono podlega prawom rynkowym, takim jak inne podmioty gospodarcze, więc jakakolwiek -nazwijmy to wprost- dodatkowa danina musi mieć uzasadnienie również ekonomiczne, więc ona nie może, nie powinna być oderwana od kondycji finansowej przedsiębiorstwa Lasy Państwowe i żywię nadzieję, że tak to będzie.
Panie dyrektorze to ostatni temat. Przed nami wakacje. Za 2 tygodnie, poniedziałek będzie pierwszym dniem wakacji. Można pojechać nad morze, można pojechać w ciepłe kraje, można zapłacić wielkie pieniądze za wynajęcie apartamentu, pensjonatu, pokoju w hotelu, ale można też odpocząć za dramo na łonie przyrody, a to wszystko w ramach akcji -w tym roku również-, która nazywa się „Zanocuj w lesie”. Czyli co, redaktor Pagieła przychodzi lasu, rozbija sobie namiot i nocuje?
Dokładnie tak, a leśnicy się cieszą z takiego obrotu sprawy.
Wszędzie może rozbić ten namiot?
Praktycznie w każdym nadleśnictwie. Na stronach internetowych nadleśnictw można to znaleźć. Są wyznaczone miejsca do „Przenocuj w lesie”, gdzie rzeczywiście -poza używaniem oczywiście otwartego ognia- można się na kilka dni zadomowić czy to w namiocie, czy w hamaku. Myślę, że jest spora rzesza osób, która tego typu warunków oczekuje.
Ile to kosztuje?
Nic.
Jak nic? W tym kraju nic nie jest za darmo.
Tak się składa, że lasy nie są lasami leśników. Lasy są między innymi pana redaktora i pan redaktor może z tego swojego dobra za zupełne zero złotych skorzystać.
Ja korzystam zbierając grzyby. To jeszcze o zasadach bezpieczeństwa w czasie takich noclegów. Już mówiliśmy ogień otwarty absolutnie nie, ale co jeszcze?
Nie wolno rozkopywać gleby leśnej, nie wolno zrywać roślin, oczywiście ze szczególnym wskazaniem na rośliny chronione, nie wolno zachowywać się głośno, więc techno też nie do końca jest właściwe w tym miejscu. Zachowujemy się cicho i spokojnie, pamiętając że korzystamy tak naprawdę z miejsca, które jest miejscem bytowania bardzo wielu zwierząt.
Na przykład niedźwiedzi? Mówię teraz o Żywiecczyźnie.
Może się i tak zdarzyć, że do takiego spotkania dojdzie. To są sporadyczne wypadki, ale decydując się na noc w hamaku w lesie, musimy się również i z tym liczyć.
A jak wiadomo „dzik jest dziki, dzik jest zły” a niedźwiedź nie chce łapy podać. Prawda?
Tak, tak bywa.
Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach Robert Pabian o poranku był gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo i życzę normalnej pogody. Znaczy inaczej, jak będą upały to życzę innej pogody.
Bardzo dziękuję.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
