Prezydenci Katowic i Sosnowca wsiedli do kajaków w ramach zakładu frekwencyjnego.
Dotyczył on ostatnich wyborów prezydenckich. Prezydent przegranego miasta miał przepłynąć kajakiem po zbiorniku znajdującym się na terytorium sąsiedniego miasta. Podjęto jednak decyzję o zorganizowaniu wyścigu między samorządami. Na stawie Morawa górą byli gospodarze z Katowic. Mimo porażki prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński nie krył dumy ze swojego zespołu.
— To wielki wysiłek, ale też wielkie szczęście — podkreśla prezydent zwycięskich Katowic Marcin Krupa.
Przedstawiciele obu samorządów zapowiedzieli, że planują ustanowienie regat międzymiastową tradycją.
Artur: Artur Zubek /rs/
