Sześćdziesięcioletni Józef M, który w sierpniu ciągnikiem zaorał świeży asfalt na ul. Rybackiej w Gliwicach nie jest już objęty dozorem policyjnym. Nie będzie musiał także wpłacać poręczenia majątkowego. Taką decyzję podjął sąd rejonowy w Gliwicach. Obrona domagała się także zwrotu zarekwirowanego traktora.
— Na to sąd na razie nie wyraził zgody — mówi obrońca Józefa M. mecenas Adam Szewc.
Rolnik z Gliwic 7 sierpnia wjechał ciągnikiem na świeżo położony asfalt, ponieważ uważa, że nowa droga została wybudowana na należącej do niego działce. Straty oszacowano na 180 tysięcy złotych.
Autor: Wojciech Kocjan /hz/
