Noclegownie dla bezdomnych pękają w szwach. To efekt ostatnich mrozów.
I choć temperatura za oknami jest nieco wyższa niż kilka dni temu, do drzwi przytulisk ciągle pukają osoby szukające dachu nad głową.
— Sytuacja jest trudna — mówi Andrzej Skowron, kierownik noclegowni w Myszkowie. — Ale nikt nie pozostaje bez pomocy — zapewnia.
Dla większości bezdomnych to jedyna szansa na przetrwanie zimy.
Osoby bezdomne przebywające w noclegowniach oprócz całodziennego wyżywienia, otrzymują także ubranie i pomoc medyczną.
Darmowe obiady, odzież i łaźnia, to bezdomnym z Bielska-Bialej zapewnia miejscowe Koło Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta. Noclegownię natomiast prowadzi MOPS. Na razie nie ma tu problemów z miejscami.
— Zupełnie inaczej do sprawy pomocy bezdomnym podchodzą władze Żywca — mówi burmistrz miasta Antoni Szlagor.
W Cieszynie pomocą zajmuje się Centrum Edukacji Socjalnej, Stowarzyszenia Pomocy Wzajemnej "Być Razem" przy ul. Błogockiej.
Autorzy: Gabriela Kaczyńska, Andrzej Ochodek
