Jest jedynym takim obiektem w Zagłębiu Dąbrowskim, chodzi o cementownie w Grodźcu.
Na teren obiektu nie wolno wchodzić, bo stare silosy i budynki po byłej cementowni grożą zawaleniem. Ale tablice ostrzegawcze są często ignorowane. Na miejscu pojawiają się osoby, które chcą zwiedzić ten wyjątkowy obiekt. To nie jedyny problem mieszkańców Grodźca. Jak tłumaczą, pojawił się inwestor, który chciał z cementowni zrobić kruszarnie.
— Nikt na to nie chciał się zgodzić — mówi Barbara Szotek, mieszkanka Grodźca.
— Miasto postanowiło rozwiązać problem i przygotowano miejscowy plan zagospodarowania. Zostanie on uchwalony na najbliższej sesji Rady Miasta — mówi Rafał Adamczyk, wiceprezydent miasta Będzin.
Jak poinformował Rafał Adamczyk, miasto ma już sygnał o inwestora, który ma przedstawić swoją propozycję. Mieszkańcy liczą, że z czasem cementownia stanie się wizytówką Grodźca i znajdzie się na szlaku zabytków techniki.
Autor: Agnieszka Niewolańska
