Oficjalnie wiadomo, że śmierć 16-latka podczas lekcji wf-u w Piekarach Śląskich była spowodowana chorobą.
Grzegorz Kisiel z prokuratury w Piekarach Śląskich mówi, że sekcja zwłok wykazała, że ujawniono zmiany chorobowe serca, które doprowadziły do niewydolności krążeniowo-sercowej.
Do zdarzenia doszło w lutym. Uczeń zemdlał podczas zajęć, które odbywały się w budynku szkoły przy ulicy Marii Curie-Skłodowskiej w Piekarach Śląskich. Na miejsce przyjechały dwie karetki pogotowia. Trwająca łącznie 45 minut akcja reanimacyjna jednak się nie powiodła.
Autor: Łukasz Kałuża
