Jeszcze żywy karp

fot. Piotr Pagieła

Po raz kolejny przed świętami Bożego Narodzenia ekolodzy upominają się o humanitarne traktowanie kupowanych ryb.

Już niedługo karp trafi na nasze wigilijne stoły, a tymczasem trwa akcja "Jeszcze żywy karp". To kampania klubu Gaja, która ma uwrażliwiać na cierpienie ryb. Dziś w tę inicjatywę zaangażowało się Koło Naukowe Praw Zwierząt na Uniwersytecie Śląskim. Studenci i doktoranci z wydziału Prawa i Administracji wspierali działania ekologów, zbierając podpisy na karpiu – kartce świątecznej. Na odwrocie widniały życzenia o przestrzeganie ustawy o ochronie zwierząt, skierowane do Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii Tadeusza Sarny.

— Chcieliśmy wspólnie ze studentami przypomnieć, że ryby należy traktować humanitarnie — mówi Jacek Bożek, prezes klubu Gaja.


— My nie krzyczymy: nie jedzcie mięsa — dodaje Bożek.


W ramach akcji odbywa się także konferencja "Dzień edukacji na rzecz zwierząt".

Karp na polskie stoły wigilijne trafił w 1947 roku decyzją powojennego ministra przemysłu Hilarego Minca.

Autor: Martyna Masztalerz, Joanna Opas