Górnicy jadą do Warszawy

Związkowcy ze wszystkich central związkowych w Kompanii Węglowej spotkają się dziś w Warszawie z ministrem energii i zarządem spółki.

Wcześniejsze rozmowy związkowców z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim i zarządem Kompanii, które miały miejsce w Katowicach, zakończyły się fiaskiem. Spotkanie ma dotyczyć głównie dalszych kroków zarówno resortu energii, jak i zarządu spółki dotyczących realizacji powstania Polskiej Grupy Górniczej.

Zdaniem Bogusława Hutka, przewodniczącego Solidarności w spółce, ten krok jest złamaniem wcześniejszych deklaracji i obietnic składanych przez ministra energii oraz zarząd KW.

— Przypomnę, że to porozumienie dawało załogom kopalń i zakładów Kompanii gwarancję zachowania warunków zatrudnienia i wynagrodzenia w nowym podmiocie, który nosi nazwę Polska Grupa Górnicza SA — oświadczył Hutek.

Jak mówi Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, bez interwencji ministra raczej nie da się załagodzić konfliktu.


Negocjacje rozpoczęły się po tym, jak zarząd kompanii wypowiedział porozumienie z 17 lipca zeszłego roku, dotyczące gwarancji zachowania warunków zatrudnienia i wynagrodzenia w nowym podmiocie, który nosi nazwę Polska Grupa Górnicza SA. Czerkawski dodaje, że warunkiem rozpoczęcia rozmów jest wycofanie wypowiedzenia porozumienia.


Dlatego też podczas dzisiejszego spotkania, związkowcy oczekują w tej sprawie jasnego stanowiska ze strony ministerstwa i zarządu spółki. Z kolei na 9 lutego związkowcy zapowiadają masówki informacyjne w kopalniach i zakładach należących do kompanii.

Z kolei Zarząd Kompanii podkreśla, że pracownicy po utworzeniu nowego podmiotu, nie stracą. Niemożliwe jest jednak utrzymanie porozumienia. Trzeba podpisać nowe.

Autor: Joanna Opas