Około trzystu tysięcy złotych brakuje, aby wykończyć budowę Domu Kulejących Aniołów w Piasku.
Inwestycja powstaje od kilku lat. Teraz okazało się że, teren pod budowę drogi dojazdowej okazał się być bardzo grząski – to głównie torf i woda.
— Ziemię pod drogę trzeba wybierać na głębokość nawet 2 metrów, a to w sposób bardzo znaczący podniosło koszty budowy — mówi Krystyna Fuławka z Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym.
W Domu Kulejących Aniołów przebywać będzie około setki upośledzonych dzieci z ziemi pszczyńskiej.
Autor: Łukasz Kałuża
