— Jestem niewinny — tłumaczy Włodzimierz Skalik, prezes Aeroklubu Polskiego i Częstochowskiego.
Oskarżony w sprawie korupcji w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju wyjaśnia, że nie wręczył korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu, o co oskarża go prokuratura. Zdaniem śledczych polegało to na przelocie samolotem i pobycie w hotelu na terenie Polski. Włodzimierz Skalik tłumaczy, że transportował samolotem byłego już parlamentarzystę, ale nie była to łapówka, tylko pomoc przy organizacji konferencji poświęconej lotnictwu, która odbywała się w jednym z hoteli.
Włodzimierz Skalik zapowiada złożenie zażalenia na, jak twierdzi, bezprawne zatrzymanie i przekaże prokuraturze obszerną dokumentację dotyczącą sprawy, w której został zatrzymany.
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Włodzimierz Skalika 5 lipca wraz z byłym dyrektorem Centrum Badań i Rozwoju oraz członkiem zarządów i rad nadzorczych szeregu spółek związanych z przemysłem chemicznym, drzewnym oraz budownictwem. W stosunku do dwóch osób prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. Prezes Aeroklubu Polskiego po przesłuchaniu został wypuszczony na wolność.
Autor: Krzysztof Słabikowski
