Dystans ponad 1600 kilometrów mają do pokonania mieszkańcy Domu Wspólnoty Betlejem w Jaworznie, którzy wyruszą dziś w pielgrzymkę do Sanktuarium w Lisieux we Francji.
Nie jest to jednak zwykła pielgrzymka, bowiem uczestnicy pielgrzymują na... kosiarkach do trawy. Jak mówi ksiądz Mirosław Tosza, kapelan wspólnoty Betlejem w Jaworznie, pomysł na kosiarki wziął się z jednego filmu.
Główny bohater przemierza Stany Zjednoczone na kosiarce, by pojednać się ze swoim bratem.
— Udało się pozyskać patronat samego reżysera — dodaje ksiądz Tosza.
Niecałe trzy tygodnie temu wyruszyła pierwsza część tej pielgrzymki – piechurzy. Natomiast jeszcze ma wyruszyć grupa, która pojedzie autokarem.
Jak mówi ksiądz Mirosław Tosza, kapelan wspólnoty, inspiracja przyszła z samego Hollywood.
Pątnicy dziś spotykają się z mieszkańcami Jaworzna na rynku i robią ostatnie przygotowania przed wyruszeniem w trasę.
W Domu Wspólnoty Betlejem przebywają osoby bezdomne, uzależnione, po przejściach. Placówka obchodzi w tym roku 20-lecie i pielgrzymka jest też swego rodzaju podziękowaniem za działalność. Wszyscy mają dotrzeć do Francji na początku października.
Autor: Joanna Opas
