Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wykolejenia pociągu towarowego w Czechowicach-Dziedzicach.
Jak mówi podkomisarz Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji, do zdarzenia doszło w sąsiedztwie kopalni Silesia. Na szczęśie nikomu nic się nie stało. Zdarzenie nie spowodowało również utrudnień w ruchu kolejowym.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy, maszynista był trzeźwy.
Ulice: Górnicza i Nad Wisłą w Czechowiach-Diedzicach są całkowicie zablokowane po wykolejeniu się pociągu. Utrudnienia mogą potrwać nawet kilkanaście godzin.
Autor: Joanna Opas, Piotr Pagieła /rs/
