Zimna wojna bez Oscarów. Triumfuje Roma.

Data: 25-02-2019

thumbnail

Zimna wojna bez Oscara. W trzech kategoriach, w których film Pawła Pawlikowskiego rywalizował o nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej: najlepszy film nieanglojęzyczny, najlepszy reżyser i najlepsze zdjęcia, górą była "Roma" Meksykanina Alfonso Cuaróna.

Twórca ten odebrał Oscary za najlepszą reżyserię i zdjęcia, był też scenarzystą i montażystą swojego filmu. 

Oscar dla najlepszego filmu przypadł "Green Bookowi" Petera Farrelly'ego. To rozgrywająca się w latach 60-tych historia przyjaźni czarnoskórego muzyka i jego białego kierowcy. 

Oscarem dla najlepszego aktora pierwszoplanowego został nagrodzony Rami Malek, który zagrał wokalistę "Queen" Freddiego Mercury'ego w filmie "Bohemian Rhapsody". Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej otrzymała Brytyjka Olivia Colman za rolę królowej angielskiej Anny w filmie "Faworyta". Mahershala Ali dostał Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego. za rolę muzyka, doktora Dona Shirleya, w "Green Book". Oscar dla najlepszej aktorki drugoplanowej przypadł Reginie King za rolę w filmie "Gdyby ulica Beale umiała mówić".

Najwięcej, bo cztery statuetki - dla aktora pierwszoplanowego, za montaż, dźwięk i montaż dźwięku - otrzymała "Bohemian Rhapsody". Trzy Oscary przypadły "Romie", "Green Book" - dla najlepszego filmu, dla aktora drugoplanowego i za scenariusz oryginalny - i "Czarnej Panterze" - za muzykę, scenografię i kostiumy.

Oscara za piosenkę otrzymał utwór "Shallow" z filmu "Narodziny gwiazdy", zaśpiewany przez Lady Gagę i Bradleya Coopera. "Spider-Man Uniwersum" został nagrodzony statuetką dla najlepszego filmu animowanego. Amerykański film "Free Solo" dostał zaś Oscara dla najlepszego filmu dokumentalnego. Po raz pierwszy otrzymał nagrodę Akademii reżyser Spike Lee. Wyróżniono go za współautorstwo scenariusza adaptowanego filmu "Czarne bractwo. BlacKkKlansman".

Galę, która po raz pierwszy od 30 lat nie miała jednego gospodarza, otworzył koncert grupy "Queen". Na scenie, obok Adama Lamberta, który występuje z zespołem po śmierci Freddiego Mercury'ego, pojawili się dwaj muzycy z oryginalnego składu zespołu - gitarzysta Brian May i perkusista Roger Taylor. Zagrali dwa z najbardziej znanych utworów Queen: "We Will Rock You" i "We Are the Champions." 

/iar/mm/





Wiadomości kulturalne