Fornalik: zdecydował sposób w jaki straciliśmy bramki

fot. piast-gliwice.eu

- Nie można wygrać meczu, kiedy traci się bramki tak w prosty sposób. Myślę, że to było decydujące - powiedział Waldemar Fornalik na konferencji po meczu o Superpuchar Polski 2019.
 

- Gratuluje drużynie Lechii zdobycia Superpucharu. Nam się nie udało. Przyszedł ten dzień, w którym przegraliśmy mecz. Nie miało to miejsca od marca. Nastąpiła porażka, na pewno wyciągniemy z tego wnioski - powiedział Waldemar Fornalik.
 

Szkoleniowiec Piasta stwierdził, że decydujący o wyniku meczu był sposób, w jaki gliwiczanie stracili bramki. - Na początku obu połów Lechia strzeliła gole. Nie można wygrać meczu, kiedy traci się bramki tak w prosty sposób. Również gra nie była tak płynna, jak do tego przyzwyczailiśmy - wskazał Fornalik.
 

-  Nie mogliśmy nie myśleć o meczu środowym, dlatego nastąpiły zmiany w składzie. Martwią stracone bramki, natomiast na pewno będziemy inaczej będziemy funkcjonować w kolejnym meczu i inaczej będzie zestawiony skład - zakończył opiekun Niebiesko-Czerwonych. 

- Cieszę się ogromnie, bo nie często w życiu zdarza się szansa odnieść taki sukces. Skrzętnie z tego skorzystaliśmy i Superpuchar jedzie z nami do Gdańska - powiedział trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec. 

Podopieczni 47-letniego szkoleniowca pokonali Piasta Gliwice 3-1 i zdobyli Superpuchar Polski. Dla Lechistów to drugie trofeum w tym roku. - Jestem zadowolony z postawy zespołu, jego nastawienia do tego meczu i konsekwencji realizowania taktyki. Widać, że ta drużyna jest nadal bardzo świadoma. Udało się jeszcze dodatkowo wzmocnić rywalizację, a to było widać - stwierdził opiekun Biało-Zielonych.

- Cieszę się ogromnie, bo nie często w życiu zdarza się szansa odnieść taki sukces. Skrzętnie z tego skorzystaliśmy i Superpuchar jedzie z nami do Gdańska - dodał.

Trener Lechii przyznał, że jego zespół przeważał i zasłużenie zwyciężył. Czasu na radość nie będzie jednak dużo, ponieważ Biało-Zieloni myślą już o inauguracji rozgrywek PKO Ekstraklasy. - Byliśmy bardzo konkretni. Myślę, że dużą część meczu kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania. W drugiej połowie długimi fragmentami biegaliśmy bez piłki, ale to też było w jakiś sposób było to kontrolowane. Jestem zadowolony, bo nie jest łatwo wygrać na terenie mistrza Polski. Krótka radość i szykujemy się do kolejnego meczu i startu sezonu - stwierdził.

- Zakładaliśmy grę na czterech frontach. Jeden cel już osiągnęliśmy pod tytułem Superpuchar. Teraz rozpoczynamy ciąg dalszy przygotowań. zostały nam trzy, czyli Liga Europy, Puchar Polski i ekstraklasa. Proszę nie szeregować, kolejność wymieniona jest przypadkowa. Wszystkie rozgrywki traktujemy bardzo poważnie - zakończył Piotr Stokowiec.

/mat.prasowe/mm/