Bezpieczeństwo medyków w czasie epidemii

Pracownicy medyczni są na pierwszej linii zakażenia, mają bezpośredni kontakt z chorymi. We Włoszech z powodu koronawirusa zmarło blisko 130 lekarzy, kilkadziesiąt pielęgniarek i sanitariuszy oraz kilku farmaceutów. 

W Polsce, w co trzecim przypadku do zakażenia koronawirusem dochodzi w placówce medycznej. Zdarza się, że jest to wynik  łamania procedur sanitarno-epidemiologicznych, jednak w większości przypadków sytuacja ta jest pochodną ogromnej koncentracji wirusa w zamkniętych pomieszczeniach.  Stąd też apele medyków o niewykupywanie specjalistycznych maseczek, czy kombinezonów o czym przypomina z-ca Głównego Inspektora Sanitarnego - dr Grzegorz Hudzik.


Z odsieczą medykom ruszyli przedsiębiorcy i naukowcy.  Firmy dokonują zakupu urządzeń do oczyszczania powietrza dla szpitali. Pracownicy Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej oraz technologiczny start up WAAM, skonstruowali specjalną bramę dezynfekcyjną - pierwsza taka konstrukcja stanęła w  Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu, gdzie ordynatorem oddziału obserwacyjno-zakaźnego jest docent Jerzy Jaroszewicz.


W Politechnice Śląskiej powstały już tysiące przyłbic, a ostatnio naukowcy stworzyli komorę odkażającą. Wszelkie nowości wykorzystywane do dezynfekcji będą mogły trafić na oddziały tylko dzięki hojności sponsorów. 

Jedną z ważniejszych kwestii jest jednak szczerość pacjentów wobec personelu medycznego i niezatajanie faktu, że chory miał kontakt z osobą chorą na COVID-19 lub podejrzewaną o bycie nosicielem koronawirusa.


Autor: J.Woźnikowska /as/