Sposoby na owady. Naturalnie i zdrowo na wakacje. Porady eksperta.

Atakują na spacerach, podczas wyprawy do lasu, czy w czasie odpoczynku na działce. Mowa o kleszczach, komarach, a także innych owadach. Oprócz tego, że potrafią być bardzo uciążliwe, mogą roznosić choroby. Co zrobić, by w naturalny sposób zabezpieczyć się przed ukąszeniem i jak złagodzić objawy pogryzienia, gdy już do niego dojdzie?

Przed wyjściem np. do lasu powinniśmy pamiętać, że komary przyciąga ciemny kolor, wilgoć i ciepło, a także dwutlenek węgla z wydychanego przez nas powietrza. Dlatego przed wyprawą można wziąć prysznic, wybierać jasną odzież i pamiętać, że podczas np. wysiłku fizycznego szybciej staniemy się obiektem ataku.  Szczególnie  w przypadku kleszczy wskazane jest również noszenie ubrań z długimi rękawami i nogawkami.  Oprócz odpowiedniej odzieży jest kilka innych możliwości, które w sposób naturalny pomogą nam uniknąć ukąszenia. 

Olejki eteryczne

W pierwszej kolejności pamiętajmy, że należy przygotować roztwór.  Na skórę nie stosujemy olejków w formie nierozcieńczonej. Może to być olejek rozmarynowy, goździkowy czy eukaliptusowy. Z uwagi na to, że na różne owady działają różne olejki, dobrze jest przygotować połączenie kilku na przykład na bazie jakiegoś oleju, m.in. z pestek winogron, czy słonecznikowego. Do 100 ml. takiego oleju dodajemy ok 5 ml mieszanki olejków: z trawy cytrynowej, rozmarynowego i eukaliptusowego i taką miksturę stosujemy na skórę.  Możemy również przygotować roztwór w postaci sprayu na bazie alkoholu lub wody (ten ostatni do jednorazowego użytku). Miejsca po ukąszeniach, jeśli jednak się przytrafią, możemy również złagodzić olejkami. Dobrze sprawdzi się m.in. olejek z drzewa herbacianego, który dezynfekuje, działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo – zaznacza dr n. med. Leszek  Marek Krześniak, specjalista chorób wewnętrznych. 

Roztwór z olejków eterycznych odstrasza owady, ale także pomaga zmniejszyć nieprzyjemne objawy po ukąszeniu. 

Naturalne opatrunki

Można sobie pomóc też w inny sposób – tłumaczy dr n. med. Leszek Marek Krześniak. Kiedy ukąsi nas komar lub osa, czy nawet pszczoła, można zastosować starą, prostą zasadę: wystarczy znaleźć liść babki lancetowatej, zgnieść ją w dłoni i przyłożyć w miejsce ukąszenia.  Wtedy bardzo szybko będą ustępowały objawy, m.in. świąd, obrzęk, ból. W domu mamy już więcej możliwości. Możemy zrobić np. okład z sody rozcieńczonej z wodą, czy przyłożyć plasterek cebuli. 

Liść babki lancetowatej szybko złagodzi ból, świąd i obrzęk.

Próżniowa pompka

Sprawdzi się ona szczególnie w przypadku  osób, które są wrażliwe, ale przede wszystkim tych uczulonych na jad owadów.   Urządzenie możemy kupić m.in. w aptece . Szybko zastosowana pompka potrafi odessać nawet do 80% jadu. Dzięki temu znacznie zmniejszymy skalę uporczywych objawów po ukąszeniu. To niezwykle ważne w przypadku alergików, u których istnieje ryzyko wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego - podkreśla dr n med. Leszek Marek Krześniak. Urządzenie może nam pomóc przy ukąszeniach komarów, meszek, kleszczy,  pszczół, os, szerszeni, a nawet żmii. W przypadku kleszczy za pomocą pompki do odsysania jadu szybko i prawidłowo również usuniemy samego pajęczaka ze skóry. 

W przypadku bardzo nasilonych objawów po ukąszeniu, kiedy pojawiają się duszności i opuchlizna, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Mogą to być oznaki wstrząsu anafilaktycznego.


Tekst: Katarzyna Herbuś /kh/


Zdrowie i styl życia