Dębicz i Kuropaczewski: Muzykę trzeba odbierać emocjami

fot. mat. prasowe

Gitara klasyczna i fortepian występują razem niezwykle rzadko, jednak Aleksander Dębicz i Łukasz Kuropaczewski nagrali płytę, która nie tylko przez dobór instrumentarium jest wyjątkowa. 

"Adela” jest pierwszym albumem duetu, a jakie dźwięki skrywają się pod tym imieniem? Z Aleksandrem Dębiczem i Łukaszem Kuropaczewskim rozmwia Ola Siążnik.


Gościnnie na płycie głos "Adeli" oddaje Jakub Józef Orliński. Trzy utwory na płycie zyskały dodatkowy walor za sprawą anielskiego głosu Orlińskiego. W „Água e Vinho” Egberto Gismontiego, „Quarantine Song” oraz Joaquína Rodriga „Adela” głos został potraktowany bardziej instrumentalnie niż lirycznie. 


Od nietypowych aranżacjach  Bacha, Scarlattiego, czy Ravela po nowe kompozycje i pieśni. To album, który urzeka.

Marzyliśmy o tym, żeby ten album był nie tylko dla melomanów, ale dla fanów muzyki każdej - mówi Łukasz Kuropaczewski 

Wydawałoby się, że różnorodność to drugie imię "Adeli", jednak spójny klimat i dwa instrumenty - gitara klasyczna i fortepian - łączą wszystkie utwory w jedną historię - miłosną?

Ja powiedziałbym, że jest to płyta o tęsknocie, ale to też jest miłość - mówi Aleksander Dębicz

Więcej o interpretacji, muzyce klasycznej w popkulturze i ulubionym serialu artystów w wywiadzie.


/as/