Low Island: Nasza muzyka to list miłosny do straconej młodości

Radiohead, Glass Animals i Foals sprawili, że Oksford wraz z okolicami zaczął coraz bardziej wyróżniać się na muzycznej mapie Wielkiej Brytanii. Do tego grona dołącza nowy zespół - Low Island. 

Low Island to zespół z obiecującym repertuarem, charyzmą i przesłaniem. Jak zaczynali i z jaką wiedzą teraz wychodzą na scenę? Z Carlosem Posada rozmawia Ola Siążnik.

PL: 


ENG: 


Zespół pochodzi z Oxfordu i choć jako Low Island działają niecałe pięć lat, to historia grupy jest o wiele dłuższa. Wszystko zaczęło się od wieloletniej przyjaźni. Wiadomo, młodość rządzi się swoimi prawami, każdy przeżył po swojemu, chociaż pewne sprawy nas łączą. Czy czegoś można żałować?

Nasza muzyka to list miłosny to straconej miłości - mówi Carlos Posada

Droga muzyków nie zawsze jest usłana różami, zwłaszcza na samym początku. Niektórzy dołączają do wytwórni, korzystają z pomocy menadżerów i innych doradców. Inni zaś zakładają własne wytwórnie i stawiają na niezależność. Tak też zrobiła grupa Low Island. 

Nie znaleźliśmy nikogo, kto uwierzyłby w tę muzykę tak mocno jak my - mówi Posada

Młodość to też czas, w którym łatwo zachłysnąć się nieznanym i często niedostępnym. O tym jak dzisiaj postrzegamy słynne "sex, drugs and rock'n'roll" w wywiadzie.

"If I Could Have It All Again", czyli debiutancki album zespołu z premierą już w kwietniu. 


/as/