Szczyt Grupy Wyszehradzkiej. Premierzy w Katowicach.

fot. premier.gov.pl

Podczas szczytu w Katowicach premier Mateusz Morawiecki przekazał premierowi Węgier Wiktorowi Orbanowi przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. 

W trakcie sesji plenarnej liderzy państw V4 podsumowali roczną prezydencję Polski w grupie oraz zapoznali się z planami Węgrów na kolejny rok przywództwa. Premier Mateusz Morawiecki mówił, że udało się zrealizować cel, aby nie wzrosło bezrobocie w krajach V4. Dodał, że jednym z celów rocznej polskiej prezydencji w Grupie było to, by unijny Fundusz Odbudowy był duży i elastyczny.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił dobrą współpracę państw Grupy Wyszehradzkiej w minionym roku.

W trakcie spotkania z mediami przy okazji trwającego w Katowicach szczytu szefów rządów V4, Mateusz Morawiecki podsumował roczną prezydencję Polski w grupie. 

„Polska prezydencja pokazała, że ma siłę jednoczenia w ważnych momentach, że w chwilach trudnych Grupa jest razem, że gramy zespołowo i coraz więcej możemy razem osiągnąć. Przykładem tych osiągnięć była reakcja na trudną bardzo sytuację na Białorusi, w Rosji w ostatnim roku” - dodał szef polskiego rządu.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział w trakcie szczytu państw V4, że wraz z Czechami, Słowacją i Węgrami nie planują rozszerzenia Grupy Wyszehradzkiej.

Pytany o ewentualne dołączenie innych krajów do Grupy, szef polskiego rządu odpowiedział, że Grupa Wyszehradzka ma ze sobą wiele wspólnego i dlatego jest skuteczna: "Rozmawiamy bardzo często o wspólnej polityce z państwami ościennymi wobec Grupy Wyszehradzkiej. Mamy specjalne relacje z naszymi sąsiadami. Jednak dobrze nam jest w Grupie Wyszehradzkiej i ta polityka charakteryzuje się, jak na realia międzynarodowe, bardzo wysokim poziomem spójności, a co za tym idzie - sprawczości", dodał Mateusz Morawiecki.

Premier Słowacji Eduard Heger powiedział, że Grupa Wyszehradzka skonsolidowała się podczas pandemii. Podczas konferencji prasowej po spotkaniu przedstawicieli państw grupy w Katowicach szef słowackiego rządu podkreślił, że jest w tym duża zasługa Polski, która w tym trudnym okresie przewodniczyła V4.

Eduard Heger podkreślił, że społeczeństwo państw Grupy Wyszehradzkiej dzięki wzajemnej współpracy zyskało pomoc unijną, która pozwoliła przetrwać wielu przedsiębiorcom.

Premier Słowacji powiedział też, że przedstawiciele państw V4 dyskutowali o aspektach kluczowych w najbliższej przyszłości: migracja, zmiany klimatyczne oraz wyzwania gospodarek w okresie po pandemii. Premier Słowacji zaznaczył, że obecnie najsilniejszą bronią przeciwko pandemii są szczepienia.

Zdaniem szefa słowackiego rządu grupa V4 będzie odgrywała coraz silniejszą rolę w Europie, jako wspólny głos czterech państw.

Eduard Heger dodał, że mimo odrębnej specyfiki poszczególnych państw Grupy Wyszehradzkiej możliwa jest ich współpraca w dziedzinach najważniejszych nie tylko dla regionu, ale i dla całego świata.

Premier Czech Andrej Babis podkreślił, że Polska prowadziła Grupę Wyszehradzką, przewodnicząc jej w trudnym czasie pandemii. Ocenił, że nasz kraj świetnie sobie poradził z tym zadaniem.

Premier Czech Andrej Babis mówił na konferencji prasowej po spotkaniu szefów rządów wyszehradzkiej czwórki w Katowicach, że momentem ich "największego zjednoczenia" była rozmowa o ważnym dla nich wszystkich problemie przyjmowania migrantów. "To była rozmowa o kwotach 29 czerwca 2018 roku. O 4:00 rano wyjaśniliśmy definitywnie naszym kolegom w Europie, że te kwoty są nie do przyjęcia, są nieakceptowalne i że ta koncepcja jest nie do zaakceptowania" - mówił szef czeskiego rządu. 

Podkreślił, że "to był ten moment, kiedy wszyscy członkowie V4 zgodzili się, że nie rozumieją niektórych stanowisk pozostałych krajów członkowskich w Europie i wspólnie wywalczyliśmy to, że to nie jest rozwiązanie sprawy migracji".

Andrej Babis dodał, że dziś dla Grupy Wyszehradzkiej ważnym tematem są "strategia Schengen i dotycząca Bałkanów Zachodnich". O nich - jak mówił - premierzy rozmawiali w Katowicach.

Wśród tematów ważnych dla V4 i dla przyszłości Europy, premier Czech wymienił także sprawę rynku wewnętrznego. Polityk ocenił, że rynek ten nie działa. Jak mówił, "jego potencjał to 1,6 procent PKB Europy, ale niestety nie udaje się usunąć przeszkód [stojących przed] naszymi firmami, które chcą prowadzić działalność w całej Europie".  

Jako jeszcze inną ważną kwestię wskazał temat energetyki jądrowej. "Wszyscy ją wspieramy" - mówił Andrej Babis. "Mamy w tej sprawie jasne stanowisko" - dodał, przypominając, że prezydencję w Radzie UE obejmuje Słowenia, której premier wydaje się mieć zbliżoną ocenę tej kwestii, co V4, co daje Grupie Wyszehradzkiej dobrą okazję do artykułowania swojego stanowiska.  

Andrej Babis podziękował za solidarność i pomoc miejscowościom na Morawach spustoszonym przez nawałnicę.

Zwiększenie inwestycji, sprzeciw wobec podwyżek podatków i przymusowej relokacji uchodźców - to główne cele Grupy Wyszehradzkiej w nadchodzącym roku. 

Węgierska prezydencja w V4 formalnie rozpocznie się 1 lipca. Viktor Orban powiedział, że nasze kraje potrzebują szybkiego restartu gospodarki po pandemii. „Zgodziliśmy się, że inwestycje będą wtedy kiedy podatki będą niskie, dlatego nie będziemy popierać inicjatyw międzynarodowych, które prowadzą do zwiększenia podatków” - mówił na konferencji prasowej premier Węgier.

Dodał, że państwa z grupy Wyszehradzkiej potrzebują też lepszej infrastruktury, zwłaszcza w zakresie szlaków komunikacyjnych z północy na południe. „Mamy tu poważne zaniedbania w stosunku do Zachodniej Europy. Musimy wzmocnić nasze trasy” - uważa Viktor Orban.

Inna kluczowa kwestia w ocenie członków grupy Wyszehradzkiej to bezpieczeństwo. „Jest to ściśle powiązane z migracją. Nie będziemy popierać obowiązkowej relokacji” - powiedział szef węgierskiego rządu w Katowicach. Ponadto zdaniem V4 potrzebna jest lepsza integracja z Bałkanami Zachodnimi i szybsze uzyskanie przez państwa z tego regionu członkostwa w Unii Europejskiej.

/iar/