Kryminalna zagadka nr 5 - cz. 5.

Tuż po powrocie na posterunek przodownik Łoszkubek zgłosił się do biura swojego przełożonego. 

Oberlojtnant Kuperek już na niego czekał. 

— I jak tam Francik? — przywitał go serdecznie — dałeś sobie radę z tą sekutnicą? Ludzie mówią, że ta przedwczesna śmierć jej męża to nie był zwykły zawał. Babsko ma tak paskudne usposobienie, że to dziw, że chłop dożył sześćdziesiątki. Szkoda. To był jeden z niewielu porządnych fabrykantów w Bytomiu, który nie ciemiężył swoich robotników i uczciwie prowadził interesy. Czego nie można powiedzieć o małżonce wdowie…

— Nie było łatwo, ale dałem radę panie oberlojtnancie — odparł Łoszkubek. — Miałem prababkę, która była podobna do niej. Oschła, zasadnicza i bez cienia emocji. Ale Ajerkuchowa nie jest pozbawiona uczuć. Nie ma ich dla swojego zastrzelonego zięcia, ale dla swojej jedynej córki byłaby gotowa zrobić wszystko.

— Co masz konkretnie na myśli? — zaciekawił się oberlojtnant. — Czyżbyś miał jakiś trop?

— Chyba tak. Miłość matczyna bywa ślepa i w tej sprawie mamy kolejny tego dowód. Ajerkuchowa za wszelką cenę chce wyciągnąć córkę z tarapatów, ale skłamała bezskutecznie. Będzie musiała pogodzić się z tym, że jej Ruta wyląduje w więzieniu za morderstwo w afekcie. A ona też będzie miała problemy za udzielanie fałszywych zeznań.

Pytanie tygodnia: Dlaczego Łoszkubek uważa, że Ajerkuchowa skłamała?



Przez całe lato będziemy rozwiązywać kryminalne zagadki. Każdy, kto ma w sobie żyłkę detektywistyczną, chce przez moment poczuć się jak Sherlock Holmes albo Herkules Poirot lub po prostu dobrze bawić – proszę śledzić nasz wątek sensacyjny. Co tydzień inny. 

Kryminalne Tajemnice Radia Katowice przez całe wakacje od wtorku do czwartku po 21:00, w piątek finał – także po 21:00 i nagrody dla tego, kto rozwiąże zagadkę.