Inwazja Rosji na Ukrainę. Najważniejsze fakty. Wtorek, 15.03.2022. [AKTUALIZACJA]

Inwazja Rosji na Ukrainę. Przedstawiamy najświeższe oraz najważniejsze fakty i wydarzenia.

[21:00] Prezydent USA Joe Biden zatwierdził budżet, wraz z pakietem pomocy dla Ukrainy i jej sąsiadów, w tym Polski. W pakiecie znalazło się 4 miliardy dolarów na pomoc w przyjęciu uchodźców, 3 miliardy na dodatkowe siły USA w Europie Środkowo-Wschodniej, 3,6 miliarda na dostawy uzbrojenia dla Ukrainy oraz 1,8 miliarda na pomoc ekonomiczną dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

[19:30] Premier Ukrainy Denys Szmyhal mówi o prawdziwych przyjaciołach - premierach Polski, Czech i Słowenii, którzy przybyli dziś z zapowiedzianą w ostatniej chwili wizytą do Kijowa. Oprócz nich do stolicy Ukrainy przyjechał wicepremier Jarosław Kaczyński. 

Premier Szmyhal napisał na Twitterze, że premierzy Mateusz Morawiecki, Petr Fiala i Janez Jansza przybyli do Kijowa w imieniu Rady Unii Europejskiej. 

"To odwaga prawdziwych przyjaciół Ukrainy. Rozmawialiśmy o wsparciu Ukrainy i wzmocnieniu sankcji na Rosję po agresji" - napisał szef ukraińskiego rządu. 

Wcześniej premier Morawiecki komentując wizytę zapewniał, że Ukraina może liczyć na pomoc przyjaciół z Unii Europejskiej. "To tutaj, w rozdartym wojną Kijowie, tworzy się historia. To tutaj wolność walczy ze światem tyranii. To tutaj przyszłość nas wszystkich wisi na włosku" - napisał szef rządu.

[19:00] Ponad 32 miliony złotych zebrała Caritas Polska podczas kościelnych zbiórek do puszek na wsparcie uchodźców z Ukrainy. To kwota zebrana w Środę Popielcową oraz w niedzielę ją poprzedzającą.

Jak powiedział dyrektor Caritas Polska ksiądz Marcin Iżycki, podsumowując dotychczasowe działania dla uchodźców z Ukrainy - była to rekordowa zbiórka Caritas Polska.

 "Co świadczy o tym, że jesteśmy bardzo zaangażowani jako Kościół w pomoc Ukrainie i pomoc uchodźcom w Ukrainie" - mówił.

 Ponadto jak zaznaczył ksiądz Iżycki 147 tirów i 181 busów przewiozło na Ukrainę 3 tysiące 600 ton towarów, głównie żywność i środki higieniczne. Ich szacunkowa wartość to 25 milionów złotych. Dla uchodźców z Ukrainy Caritas tworzy również centra pomocy - podkreślił dyrektor organizacji 

"Chcemy stworzyć 20 takich centrów, jeśli będzie potrzeba stworzymy ich więcej, będzie można w nich uzyskać pomoc prawną, dofinansowanie do wynajmu mieszkań, pomoc żywnościową" - mówił ksiądz Marcin Iżycki. 

Caritas Polska współpracuje z Caritas Norwegii, USA, Niemiec. Wspólnie przygotowuje apele humanitarne. Przygotowuje również pomoc finansową dla uchodźców w miejscach ich pobytu. Obrazując działania lokalnych Caritas - szef organizacji podał, że przykładowo caritas archidiecezji przemyskiej na dworcu Przemyśl Główny wydaje 30 tysięcy kanapek. Caritas rozdaje także pożywienie na przejściach granicznych. 

Caritas przemyska przyjęła 28 osób do zakładu opiekuńczego oraz 20 matek z chorymi dziećmi. Caritas pomaga także w rozlokowaniu sierot z Ukrainy.

[18:00] Zdaniem ukraińskiego prezydenta, drzwi do NATO dla jego kraju pozostają zamknięte. Wołodymyr Zełenski mówił o tym podczas cyklicznego wystąpienia do obywateli. Jak ocenił, gwarancje bezpieczeństwa w ramach NATO są słabe.

Jego zdaniem Ukraina powinna szukać innych gwarancji bezpieczeństwa. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Ukraina od początku wojny apeluje do zachodu o pomoc w zamknięciu ukraińskiego nieba dla rosyjskich samolotów wojskowych. Jak powiedział, 

„800 rosyjskich rakiet są odpowiedzią na pytanie czy drzwi do NATO są dla Ukrainy naprawdę otwarte.” Jak dodał, gdyby naprawdę były otwarte to Ukraina nie musiałaby od 20 dni przekonywać Sojuszu, żeby niebo nad Ukrainą zostało zamknięte - "zamknięte przed śmiercią, którą przynoszą tu rosyjskie siły powietrzne". 

Ukraiński prezydent podkreślił, że część krajów NATO mówi o niechęci konfrontacji z Rosją, bo mogłoby to doprowadzić do eskalacji i wywołania III wojny światowej.

 „A co oni powiedzą, jeśli Rosja pójdzie dalej do Europy, atakując inne kraje. Jestem pewien, że powiedzą to samo, co obecnie mówią Ukrainie. 5 artykuł traktatu NATO nigdy nie był tak słaby jak obecnie. Taka jest nasza opinia” - zaznaczył ukraiński prezydent. Wołodymyr Zełenski powiedział, że jego kraj potrzebuje wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa i będzie się o nie zwracał, zwłaszcza do krajów, które podpisały Memorandum Budapesztańskie i miały siły, jak powiedział, zatrzymać rosyjską agresję przed tym, jak się ona rozpoczęła. 

Memorandum Budapesztańskie to gwarancje bezpieczeństwa ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej podpisane przez USA, Wielką Brytanię i Rosję w zamian za rezygnację przez Ukrainę z arsenału broni atomowej.

[17:00] Sekretarz generalny NATO zapowiedział jeszcze większe wzmocnienie wschodniej flanki w reakcji na rosyjską napaść na Ukrainę. Jens Stoltenberg mówił też o zaniepokojeniu możliwością przeprowadzenia przez Rosję prowokacji z użyciem broni chemicznej na Ukrainie. Szef Sojusz podkreślił, że jakiekolwiek użycie broni chemicznej przez Rosję będzie złamaniem międzynarodowego prawa.

 „Rosja zapłaci wysoką cenę, ale nie chcę spekulować na razie na temat możliwej reakcji NATO” - powiedział Jens Stoltenberg, który nazwał absurdalnymi zarzuty Rosji dotyczące broni chemicznej i biologicznej na Ukrainie.

Powiedział też, że w reakcji na rosyjską napaść Sojusz będzie musiał zmienić rozmieszczenie swoich sił, między innymi na wschodniej flance. Jutro na ten temat mają rozmawiać ministrowie obrony na spotkaniu w kwaterze głównej NATO. 

„Ministrowie rozpoczną ważną dyskusję o konkretnych działaniach, które zwiększą nasze bezpieczeństwo w dłuższej perspektywie we wszystkich domenach” - dodał Jens Stoltenberg.

 To oznacza więcej sił na lądzie, morzu i w powietrzu. Sekretarz generalny powtórzył, że atak na jednego sojusznika doprowadzi do reakcji wszystkich państw NATO. Zapewniał, że Sojusz cały czas zwiększa czujność rozmieszczając systemy obrony powietrznej Patriot między innymi w Polsce oraz wysyłając samoloty AWACS patrolujące przestrzeń powietrzną Sojuszu. Szef NATO mówił też o konieczności zwiększenia wydatków na obronę przez wszystkich sojuszników. Był też pytany o wizytę w Kijowie premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego oraz szefów rządów Czech i Słowenii. Jens Stoltenberg odpowiedział, że ważne, że liderzy krajów NATO i Unii Europejskiej utrzymują kontakty z prezydentem Zełenskim. 

„Ważne jest utrzymywanie kontaktów na wszystkich poziomach i w różnych formatach z przedstawicielami ukraińskich władz” - dodał szef Sojuszu.

[16:00] Szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis jest już w Kijowie - poinformował minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba. Ukraiński polityk opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z litewskim odpowiednikiem. 

"Powitałem mojego litewskiego przyjaciela, Gabrieliusa Landsbergisa. To pierwsza wizyta ministra spraw zagranicznych w Kijowie od inwazji" - napisał. Dmytro Kułeba.

Dodał w swoim wpisie, że wsparcie Litwy dla Ukrainy jest niepodważalne - zarówno w relacjach bilateralnych, jak i w Unii Europejskiej i NATO. "Pracujemy nad przyspieszeniem akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Rosja musi odpowiedzieć za swoje przestępstwa" - napisał szef ukraińskiego MSZ.

[15:00] Niemieccy dziennikarze pozytywnie zareagowali na wizytę premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. Portal telewizji ARD pisze o "historycznym i odważnym kroku", a dziennik "Bild" o "znaku nadziei dla świata". 

Niektóre media zauważyły także historyczną analogię do podróży prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi w 2008 roku. O "wiekopomnej wizycie" świętej pamięci prezydenta Polski w Gruzji wspomina gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitung". "Polska już krótko po rosyjskim ataku na ten kraj wyleczyła Europę ze złudzeń, z kim mamy do czynienia. Nie każdy chciał wtedy o tym słyszeć" - czytamy we frankfurckim dzienniku. Pozytywnie do dzisiejszej wizyty premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego w Kijowie odniósł się także kanclerz Olaf Scholz. "Należy wykorzystać każdą możliwość, która zmniejszy cierpienia Ukraińców i zakończy tę wojnę" - powiedział szef niemieckiego rządu. 

Dziennik "Bild" pisze zaś o "znaku nadziei dla świata", który nie spodoba się "propagandystom i pomagierom" Władimira Putina. "To jest Europa w najlepszym wydaniu" - stwierdził dziennik.

[14:00] Rzecznicy Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej potwierdzili, że wizyta premiera Polski Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, oraz szefów rządów z Czech i Słowenii w Kijowie była skoordynowana z unijnymi instytucjami. W krótkim oświadczeniu przesłanym brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej Eric Mamer napisał, że premier Mateusz Morawiecki poinformował przewodniczących Rady i Komisji Europejskiej o przygotowaniach do wizyty na marginesie unijnego szczytu w Wersalu w ubiegłym tygodniu, a sama wizyta została potwierdzona w nocy. "Unia Europejska wspiera Ukrainę i pracuje nad zapewnieniem skoordynowanej pomocy politycznej, finansowej, materialnej i humanitarnej" - napisał rzecznik Komisji Europejskiej. To samo oświadczenie rozesłał też dziennikarzom rzecznik szefa Rady Europejskiej Barend Leyts. Według relacji jednego z wysokich rangą unijnych urzędników, z którym rozmawiała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, przewodniczący Rady Europejskiej miał powiedzieć, że wszelkie sygnały poparcia dla Ukraińców są pozytywne.

[13:30] 

[12.30] Delegacje Ukrainy i Rosji wznowiły negocjacje po przerwie technicznej podjętej dzień wcześniej - przekazała Ukraińska Prawda, powołując się na członka ukraińskiej delegacji, szefa frakcji Sługi Narodu w Radzie Najwyższej Dawida Arakhamię. „Negocjacje już trwają” - poinformował.
14 marca przerwano negocjacje w sprawie zakończenia wojny. Później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że będą one kontynuowane 15 marca.

[11.00] Ponad trzy miliony osób uciekło z Ukrainy od czasu rosyjskiej inwazji 24 lutego - przekazał w Genewie rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Migracji Paul Dillon.

Według Wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców, milion 800 tysięcy osób trafiło do Polski. 300 tysięcy z nich wyjechało dalej na Zachód. Z kolei UNICEF poinformowało, że w ciągu ostatnich 20 dni średnio 73 tysiące ukraińskich dzieci zostawało codziennie uchodźcami. Oznacza to 55 dzieci na minutę lub prawie jedno na sekundę. 

[10.00] Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Kaczyński oraz szefowie rządów Słowenii i Czech są w drodze do Kijowa. Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował, że pociąg wiozący delegację przekroczył granicę polsko-ukraińską.
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Petr Fiala oraz Janez Janša spotkają się w Kijowie z prezydentem i premierem Ukrainy - Wołodymyrem Zełenskim i Denysem Szmyhalem. Wizyta została zorganizowana w porozumieniu z Unią Europejską. Premierzy Polski, Słowenii oraz Czech ją reprezentują. O podróży poinformowana jest społeczność międzynarodowa za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, w tym ONZ, NATO i OBWE.
W Kijowie - jak zapowiedział Michał Dworczyk - zostanie zaprezentowany pakiet wsparcia dla Ukrainy, która od 20 dni jest atakowana przez Rosję. Spotkanie ma być przede wszystkim sygnałem wsparcia całej Unii Europejskiej dla Ukrainy.
Wizyta była przygotowywana od wielu dni i utrzymywana w tajemnicy. Kierunkowe decyzje zapadły na szczycie w Wersalu w gronie najważniejszych przywódców europejskich. Następnie premier Mateusz Morawiecki w koordynacji z wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim przygotowywali tę wizytę - wyjaśnił szef KPRM, dodając, że szef rządu w nocy ustalał ostateczne szczegóły z przewodniczącymi Rady i Unii Europejskiej.
Premier Mateusz Morawiecki napisał na Facebooku, że wizyta ma pokazać Ukraińcom naszą solidarność. "W tak przełomowych dla świata chwilach naszym obowiązkiem jest być tam, gdzie wykuwa się historia. Bo nie chodzi o nas, tylko o przyszłość naszych dzieci, które zasługują, by żyć w świecie wolnym od tyranii" - czytamy na Facebooku premiera.
Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że spotkanie ma być wyraźnym sygnałem dla świata i Rosji, że Ukraina nie zostanie sama w trudnych chwilach oraz że suwerenność i nienaruszalność granic Ukrainy mają szczególne znaczenie dla społeczności międzynarodowej. 

[09:00] Wczoraj z Ukrainy do Polski wjechało prawie 72 tysiące osób - informuje Straż Graniczna. W porównaniu z poprzednim dniem liczba uchodźców na granicy zmniejszyła się o 13 procent. Najwięcej osób odprawili strażnicy z placówek w Medyce - 22 tysiące, Hrebennem - 11 tysięcy i Dorohusku - 10 tysięcy. Dzisiaj do 7:00 rano do Polski wjechało 17,5 tysiąca osób. Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę granicę z Polską przekroczyło 1,83 miliona osób uciekających przed wojną.

[08:30] Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że w porozumieniu z przewodniczącym Rady Europejskiej i przewodniczącą Komisji Europejskiej, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Kaczyński oraz premierzy Czech i Słowenii udają się do Kijowa na spotkanie z najwyższymi władzami Ukrainy.

"Europa musi dać silny sygnał dla pokoju" - napisał Piotr Müller na Twitterze, dodając, że celem wizyty jest potwierdzenie jednoznacznego poparcia całej Unii Europejskiej dla suwerenności i niepodległości Ukrainy oraz przedstawienie szerokiego pakietu wsparcia dla państwa i społeczeństwa ukraińskiego. 

Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier, przewodniczący Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych Jarosław Kaczyński wraz z premierami: Czech - Petrem Fialą i Słowenii - Janezem Janšą spotkają się w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem. O wizycie delegacji poinformowana jest społeczność międzynarodowa za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, w tym ONZ.

[08:00] Co najmniej dwie osoby zginęły po ostrzale bloku mieszkalnego w Kijowie. Ukraińska służba ratunkowa poinformowała, że 27 osób udało się uratować z płonącego 16 - piętrowego budynku. Do ostrzału doszło w rejonie Światoszyńskim w zachodnim Kijowie.

[07:00] Potężne eksplozje było słychać rano w Kijowie. Nie wiadomo czy rosyjskie pociski trafiły w cele, czy też zostały zestrzelone przez ukraińska obronę przeciwlotniczą. Według agencji Ukrinform, w nocy w stolicy Ukrainy dwukrotnie ogłaszano alarm przeciwlotniczy. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej tymczasem poinformowała, że przywrócono zasilanie elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Wczoraj rosyjskie wojska po raz kolejny uszkodziły linię wysokiego napięcia, która zasila czarnobylską elektrownię. Pracownicy zakładu pracują nad przyłączeniem go do sieci elektroenergetycznej. Ukraińskie władze ostrzegają, że na terenie elektrowni jest przechowywane wypalone paliwo jądrowe, które potrzebuje stałego chłodzenia. Niezbędne do tego są dostawy prądu.

[06:30] Doradca amerykańskiego prezydenta do spraw bezpieczeństwa Jake Sullivan po raz kolejny miał ostrzec Chiny przed konsekwencjami wspierania Rosji, która dokonała inwazji na Ukrainę. Wczoraj w Rzymie spotkał się on z jednym z najważniejszych chińskich dyplomatów.

Według dziennika „Financial Times”, który powołuje się na źródła w amerykańskiej administracji, Chiny miały sygnalizować chęć udzielenia pomocy wojskowej Rosji. Wcześniej informowano, że Rosja zwróciła się do Chin z prośbą o wsparcie w postaci sprzętu wojskowego. Według „Financial Times” Kreml chciał pozyskać w Chinach między innymi rakiety ziemia-powietrze, ale również drony i pojazdy opancerzone.

Źródło w amerykańskiej administracji twierdzi, że informacje o gotowości Chin do przekazania sprzętu wojskowego Rosji USA przekazały swoim sojusznikom. Według chińskiego MSZ doniesienia o prośbie Rosjan to „dezinformacja” władz USA.

Wczoraj podczas spotkania z byłym szefem dyplomacji Chin Yang Jiechi, amerykański doradca do spraw bezpieczeństwa Jake Sullivan po raz kolejny miał ostrzec Chiny przed wspieraniem Rosji. Sullivan, jak relacjonują amerykańskie media, miał też dodać, że jeśli Chiny zdecydują się na pomoc Putinowi w wojnie na Ukrainie, czekają je sankcje i izolacja.

[06:00] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że dziś odbędzie się kolejna runda negocjacji ze stroną rosyjską.Podczas swojego codziennego wystąpienia udostępnionego w mediach społecznościowych Wołodymyr Zełenski poinformował, że wczoraj rozmawiał między innymi z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, prezydentem Polski Andrzejem Dudą i premierem Izraela Naftalim Bennettem oraz że liczy na uczciwe porozumienie pokojowe.

 "Nie ustajemy w wysiłkach negocjacyjnych, żeby jak najszybciej zakończyć tę wojnę - uczciwym pokojem. Nad tym pracowała także nasza delegacja w trakcie rozmów ze stroną rosyjską. Jak mi powiedziano, są w miarę zadowoleni. Zobaczymy, co z tego będzie" - powiedział prezydent Zełenski.

Czwartą runda rozmów rosyjsko-ukraińskich, tym razem online, rozpoczęła się wczoraj rano. Rozmowy dotyczą między innymi warunków zawieszenia broni i wycofania rosyjskich żołnierzy z Ukrainy.

[00:40] Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau spotka się dziś w Nowym Jorku z sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterresem.
Podczas wczorajszego wystąpienia na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ minister Rau powiedział, że inwazja na Ukrainę okazała się strategiczną porażką Rosji. Szef polskiej dyplomacji ocenił, że dzialania Rosji wobec cywilów stanowią "państwowy terroryzm".

[00:00] Dziennikarz amerykańskiej stacji telewizyjnej został ranny pod Kijowem. Poinformowała o tym prokurator generalna Ukrainy Irina Wieniediktowa.
39-letni Brytyjczyk Benjamin Hall pracuje dla amerykańskiej telewizji Fox News. Ekipa telewizyjna została ostrzelana przez rosyjskie wojska na północy wschód od Kijowa, w okolicach miasta Irpień. "Na razie znamy niewiele szczegółów. W tej chwili dziennikarz znajduje się w szpitalu. Odniósł obrażenia obu nóg" - napisała Irina Wieniediktowa na Facebooku. Doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Gieraszczenko poinformował we wpisie na Telegramie, ze stan rannego dziennikarza jest poważny.
W niedzielę w tej samej okolicy został zastrzelony amerykański dziennikarz Brent Renaud, a rany odnieśli amerykański fotoreporter Juan Arredondo i obywatel Ukrainy. Wszyscy podróżowali jednym samochodem.

/IAR/rs/


Wiadomości regionalne