Skrajnie zaniedbany pies trafił do Schroniska w Zawierciu. Zwierzę odebrano schorowanej mieszkance miasta.
Jego sierść była tak skołtuniona, że trudno było ocenić, gdzie pies ma głowę, a gdzie ogon. Dredy były tak długie, że ciągnęły się za nim. Po zgoleniu pies ważył połowę mniej. Miki- bo tak ma na imię- ma około 12 lat. Po zabiegach pielęgnacyjnych przejdzie pełną diagnostykę, by ocenić jego stan zdrowia.
Sprawą zajęły się już odpowiednie służby.
Autor: G. Kaczyńska
