Choć bohaterowie z kart byli niczym z bajki, cała historia wcale bajkowo się nie skończyła. Katowiccy policjanci zatrzymali 25-latka, który zamiast kupować — kolekcjonował karty po swojemu.
W piątek, 23 stycznia 2026 roku, właścicielka sklepu przy ulicy Gliwickiej w Katowicach zaalarmowała policję, gdy rozpoznała mężczyznę, który kilka dni wcześniej wyniósł ze sklepu małe paczki z kartami Pokémonów.
Mundurowi szybko namierzyli i zatrzymali podejrzanego, a kryminalni ustalili, że nie był to jednorazowy „zakup bez paragonu”. Od początku roku mieszkaniec Siemianowic Śląskich okradał aż pięć sklepów na terenie Katowic. Jego kolekcja liczyła 121 saszetek o łącznej wartości ponad 3 tysięcy złotych.
Teraz usłyszał trzy zarzuty kradzieży i może trafić za kratki nawet na 5 lat — bo choć karty były bajkowe, konsekwencje są już całkiem realne.
Autorki: Karolina Michalik, Joanna Opas /abt/
