Zima to czas, kiedy moda musi iść w parze z funkcjonalnością. Kiedy temperatura spada poniżej zera, sam wygląd ubrania przestaje być wystarczającym kryterium wyboru. Wiele osób wpada jednak w pułapkę wizualnego ciepła – kupujemy swetry, które wyglądają na grube i puszyste, a po wyjściu na dwór okazuje się, że wcale nie chronią nas przed chłodem. Kluczem do zbudowania idealnej zimowej garderoby jest umiejętność czytania metek i rozpoznawania właściwości poszczególnych materiałów.
Królową zimowych tkanin niezmiennie pozostaje wełna. To naturalne włókno posiada unikalne właściwości termoizolacyjne, których wciąż nie udaje się w pełni podrobić w laboratoriach chemicznych. Struktura włosa wełnianego zatrzymuje powietrze, tworząc naturalną barierę dla zimna, a jednocześnie pozwala skórze oddychać i odprowadza wilgoć. Dzięki temu, nosząc wełniane ubrania, unikamy efektu „szklarni”, czyli przegrzania i spocenia, co w zimowych warunkach jest prostą drogą do przeziębienia.
Warto jednak wiedzieć, że wełna wełnie nierówna. Oto najpopularniejsze jej rodzaje, które warto mieć w szafie: wełna owcza (bardzo ciepła), wełna merino (cieńsza i delikatniejsza), kaszmir (inwestycja na lata) i alpaka (chroni przed wiatrem).
Wielu konsumentów demonizuje materiały syntetyczne, jednak sprawa nie jest czarno-biała. Problemem najczęściej są ubrania wykonane w 100% z akrylu lub poliestru, które mają imitować wełnę. Akryl, często nazywany „sztuczną wełną”, wizualnie może do złudzenia przypominać naturalny splot. Jest miękki, puszysty i tani. Niestety, jego właściwości termiczne są znikome. Akryl nie grzeje tak efektywnie jak wełna, a co gorsza – nie oddycha. W akrylowym swetrze szybko się spocimy, a mokry materiał przy skórze na mrozie to gwarancja wychłodzenia organizmu. Ponadto akryl szybko się mechaci i traci fason.
Poliester z kolei świetnie sprawdza się w odzieży wierzchniej i sportowej. Nowoczesne kurtki puchowe czy polary wykonane z zaawansowanych technologicznie włókien poliestrowych potrafią doskonale izolować. Jednak w przypadku codziennych dzianin (swetry, golfy), czysty poliester rzadko jest dobrym wyborem. Wyjątkiem są domieszki. Niewielki dodatek syntetyku (np. 10–20% poliamidu czy poliestru) do wełnianego swetra może być zaletą – wzmacnia on włókna, zapobiega odkształcaniu się ubrania i ułatwia jego pranie, nie wpływając drastycznie na obniżenie komfortu cieplnego.
Warto wspomnieć o wiskozie. Choć jest to włókno sztuczne, zachowuje się podobnie do bawełny. Jest przewiewna i przyjazna dla skóry, ale sama w sobie nie grzeje. Wiskozowy sweter będzie więc chłodny w dotyku i sprawdzi się raczej w ogrzewanym biurze niż podczas spaceru.
Kluczem do sukcesu w zimowej modzie jest nie tylko dobór tkaniny, ale także jej gramatura i splot, oraz umiejętne warstwowanie ubrań. Metoda „na cebulkę” to najstarszy i najskuteczniejszy sposób na zachowanie ciepła. Pozwala ona na regulację temperatury w zależności od otoczenia – możemy zdjąć jedną warstwę po wejściu do sklepu czy autobusu.
W modzie męskiej w ostatnich sezonach nastąpił wielki powrót wygodnych dzianin, które wyszły z domowego zacisza na ulice. Panowie coraz częściej szukają ubrań, które łączą luz z jakością. Świetnym przykładem są tutaj wysokogatunkowe dresy męskie, wykonane z grubej, mięsistej bawełny, często ocieplanej od wewnątrz tak zwanym „misiem” lub drapaną dzianiną. Taki element garderoby, zestawiony z wełnianym płaszczem i modnymi sneakersami lub traperami, tworzy stylowy zestaw w duchu athleisure, który zapewnia ciepło podczas weekendowych wyjazdów czy miejskich spacerów. Bawełna o wysokiej gramaturze stanowi solidną barierę dla chłodu, zwłaszcza jeśli jest to splot pętelkowy, który dodatkowo izoluje.
Z kolei w modzie damskiej niezastąpionym elementem, który łączy elegancję z niesamowitym komfortem, są ubrania wykonane w całości z przędzy. Zamiast sztywnych tkanin, warto postawić na elastyczne sploty. Dobrej jakości dzianinowa sukienka z dodatkiem wełny lub kaszmiru to absolutny must-have. Taki strój otula sylwetkę, nie krępując ruchów, i pozwala na noszenie pod spodem dodatkowych warstw, takich jak termiczne body czy grube rajstopy. Wybierając model z golfem i o długości midi, zyskujemy stylizację kompletną – wystarczy dobrać kozaki, by wyglądać szykownie i czuć się komfortowo nawet przy minusowych temperaturach.
