W radiowej galerii Na żywo swoje prace zaprezentują uczniowie klas maturalnych Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Juliana Fałata w Bielsku-Białej − szkoły z niezwykłą tradycją, która od prawie 80 lat kształtuje wrażliwość kolejnych pokoleń artystów.
„Bielski Plastyk” to przestrzeń wszechstronnego rozwoju, w której młodzież kształtuje swoje pasje na takich specjalnościach jak: tkanina artystyczna, techniki druku artystycznego oraz projektowanie graficzne. Solidne zaplecze warsztatowe i bogata historia szkoły tworzą fundament, na którym młodzi twórcy budują swoją własną tożsamość artystyczną.
Każda kompozycja malarska rozpoczyna się od decyzji o hierarchii – co znajdzie się w głębi, co pozostanie w rozmyciu w tle, a co wyjdzie na czoło, przyciągając wzrok widza jako pierwsze. Tytułowy „Pierwszy plan” to pojęcie wywodzące się z warsztatu malarskiego, oznaczające przestrzeń położoną najbliżej obserwatora, charakteryzującą się największą ostrością, szczegółowością i dynamiką. Jednak w kontekście prezentowanej wystawy praca malarska staje się zaledwie punktem wyjścia do głębszej refleksji.
Dla autorów prac obecny moment jest czasem szczególnego przejścia. Znajdują się oni na progu dojrzałości artystycznej i życiowej, w punkcie, w którym dobiega końca etap szkolnej edukacji, a w ich głowach zaczynają zarysowywać się własne, autonomiczne plany na przyszłość. Dla wielu z nich twórczość przestaje być jedynie szkolnym zadaniem, a staje się wyborem drogi życiowej i zawodowej.
Wystawa w Galerii „Na żywo” Radia Katowice to wyjątkowe wydarzenie, podczas którego młodzież „Bielskiego Plastyka” będzie miała szansę zaprezentować swoje prace szerszej publiczności.
Wernisaż odbędzie się w czwartek, 15 października 2026 r. o godz. 18:00.
Eksponowane obrazy pokazują nie tylko biegłość techniczną, opanowanie warsztatu i wrażliwość na kolor czy światło, ale przede wszystkim wyraźne, indywidualne głosy młodych twórców. Każde podobrazie jest zapisem poszukiwania własnego języka ekspresji – od odważnych pociągnięć pędzla po subtelne studium formy.
Zapraszamy do przyjrzenia się tej wystawie w dwojaki sposób: jako przegląd dojrzałych prac malarskich młodego pokolenia oraz jako świadectwo momentu, w którym sztuka wysuwa się na pierwszy plan ich życiowych wyborów.
Nauczyciele prowadzący: Iwona Korus, dr Klaudia Lata, Bartłomiej Zygmunt-Siegmund.
Jesteśmy prekursorską, na skalę kraju, Rozgłośnią z własną plastyczną galerią. Ściany Radia Katowice zdobią obrazy – pamiątki po kolejnych wernisażach i nawet w przerwach między ekspozycjami jest u nas co oglądać i zwiedzać. Zainteresowanie środowiska wystawianiem w "Na żywo" nie słabnie. Grafiki wystaw rok w rok są szczelnie zapełnione a na swoje wystawy oczekują kolejni plastycy z regionu oraz studenci i absolwenci ASP, których twórczość od samego początku istnienia promujemy.
Prawie 30-letnia tradycja galerii "Na żywo" jest tradycją cenną i niebywale rzadką. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy względy nie tylko estetyczne, ale też inne /nie wyłączając politycznych/ rozbijają środowiska artystyczne w drobny mak. Tak się jakoś wspaniale potoczyły losy nieśmiałego pomysłu, że ten stary dobry adres, ta stara dobra firma i jej niewyczerpana ŻYWO-tność przyciągają zarówno największych mistrzów, jak i młode talenty. Lista wystawiających u nas malarzy, grafików i rzeźbiarzy jest już tak długa, że skrupulatne jej odtworzenie grozi nudziarska buchalterią. Poprzestańmy zatem na, nomen omen, obrazowym zestawieniu: Jerzy Duda-Gracz, Witold Pałka, Olgierd Bierwiaczonek, Andrzej Urbanowicz, Urszula Broll, Henryk Waniek, Roman Kalarus, Georgij Safronow, Janusz Karbowniczek, Renata Bonczar, Elżbieta Kuraj, Tadeusz Michał Siara, Stanisław Mazuś, Halina Lerman, Roman Maciuszkiewicz, Roman Nowotarski, Zygmunt Brachmański, Grażyna Zarzecka, Jan Szmatloch, Adam Romaniuk, Jerzy Becela, Ferdynad Szypuła, Jacek Rykała, Ewa Zawadzka, Piotr Szmitke, Jerzy Handermander i wielu wielu innych wspaniałych twórców.
Redaktor Maciej Szczawiński, pomysłodawca, twórca, pierwszy i jak dotąd jedyny, kurator galerii "Na żywo", tak o niej pisze:
"Mówienie o Radiu jako o „ślepym medium” zawsze budziło moją irytacje i sprzeciw. Pomijając trywialność samej formy wywiedzionej z umiarkowanie odkrywczego spostrzeżenia, że zmysłem odbioru jest w tym wypadku słuch, a nie wzrok, kardynalny błąd polega tu na zignorowaniu najważniejszego fenomenu, czyli arcyplastyczności radiowego przekazu. Jakich cudów może ona dokonywać wiedzą dobrze odbiorcy Teatru Polskiego Radia czy reportaży. Ludzki głos jest genialnym, ale bywa, że i prawdomównie okrutnym instrumentem. Prześwietla, odkrywa, wydobywa nierzadko to, co paradoksalnie zostało „zagłuszone” obrazem. Jego definitywną jednoznacznością. Wielokrotnie rozmawiając z artystami przed mikrofonem przekonałem się jak niesamowicie czuła i czujna to sonda. Jak głębokie może być jej zanurzenie. I tak się zaczęło myślenie o swoistej translacji, czyli dotknięciu słowem koloru, konturu czy faktury. Materii zatem już stricte malarskiej. A skoro tak, to dlaczego by nie pójść jeszcze krok dalej? W kierunku radia z... obrazkami?
Pomysł założenia galerii w siedzibie Radia miał dwa bardzo konkretne cele: artystyczny i promocyjny. Jak się przyjmie, myślałem, ten nowy punkt na mapie kulturalnej miasta? Jaka okaże się atrakcyjność Radia dla twórców bazujących przecież nie na dźwięku, ale na widomym efekcie swej pracy? Jakiego rodzaju dialog wywiąże się pomiędzy tymi biegunowo różnymi zjawiskami? Promocję natomiast rozumiałem poczciwie: stwórzmy miejsce o t w a r t e. Przyjazne dla wszelkich opcji artystycznych. Miejsce dla ludzi oczekujących spotkania a nie hermetycznego zamknięcia w jedynie słusznej doktrynie. Zaś adres owego miejsca winien się utrwalić mocno i na długo: Polskie Radio Katowice, ul. Ligonia 29."
w kolejnych miesiącach: Grzegorz Hańderek, Iwona Konarzewska, Maria Korusiewicz, Magda Rajska-Armata, Mona Tusz, Aleksander Żywiecki.
