W radiowej galerii "Na żywo" otwarta zostanie wystawa malarstwa Romana Maciuszkiewicza "Świat po deszczu – pejzaż metafizyczny".
Artysta zajmuje się głównie malarstwem, od pewnego czasu, realizując prezentacje indywidualne. Konstruuje je tematycznie zamykając prace w cykle. Ważniejsze z nich to: Metropolis, Fabryka snów, Miasto różne, Tam..., Przystań, Świat bez nas, Świat po deszczu i ostatni cykl Suburbium. Obok praktyki artystycznej i dydaktycznej w kręgu jego zainteresowań jest teoria sztuki. W galerii "Na żywo" autor zaprezentuje swoje prace z cyklu Świat po deszczu, który powstał w latach 2021-2024.
Wernisaż odbędzie się w środę, 4 marca 2026 r. o godzinie 18:00.
Roman Maciuszkiewicz ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, Wydział Grafiki w Katowicach w 1980 r. Jest profesorem na Wydziale Sztuki i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego. W latach 2002-2009 wykładał w ASP w Katowicach. Zorganizował 50 wystaw indywidualnych, brał udział w ok. 100 pokazach zbiorowych, na których otrzymał kilkanaście nagród i wyróżnień.
W latach 1993-2001 współredagował pismo kulturalne Opcje, publikując zarówno w nim, jak i w kilku innych periodykach (Exit – nowa sztuka w Polsce, Śląsk, Dysonanse, Migotania) liczne teksty o sztuce – dotyczące jej historii i współczesności. W 2010 roku opublikował w Wydawnictwie Uniwersytetu Śląskiego zbiór esejów zatytułowany Obrazy. Intuicje. Imaginacje.
W dorobku artystycznym ma także opowiadania i poezje publikowane w: FA-art, Dekada Literacka, Fraza, Akant, Śląsk, Poezja dzisiaj oraz słuchowiska radiowe: Sześć dni tygodnia – będące swoistym przewodnikiem po najważniejszych „-izmach” sztuki XX w. – zostało zrealizowane w katowickiej Rozgłośni Polskiego Radia i uzyskało nominację do finału w II Krajowym Festiwalu Teatru Polskiego Radia i TV Sopot 2002 r. Słuchowisko Ach, ach, ach otrzymało wyróżnienie w konkursie Radia Rzeszów w 2001 r. W 2007 roku zrealizował w Teatrze Śląskim im. St. Wyspiańskiego scenografię do Makbeta W. Szekspira, za którą otrzymał doroczną nagrodę Złota Maska.
/rs/
Jesteśmy prekursorską, na skalę kraju, Rozgłośnią z własną plastyczną galerią. Ściany Radia Katowice zdobią obrazy – pamiątki po kolejnych wernisażach i nawet w przerwach między ekspozycjami jest u nas co oglądać i zwiedzać. Zainteresowanie środowiska wystawianiem w "Na żywo" nie słabnie. Grafiki wystaw rok w rok są szczelnie zapełnione a na swoje wystawy oczekują kolejni plastycy z regionu oraz studenci i absolwenci ASP, których twórczość od samego początku istnienia promujemy.
Ponad 25-letnia tradycja galerii "Na żywo" jest tradycją cenną i niebywale rzadką. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy względy nie tylko estetyczne, ale też inne /nie wyłączając politycznych/ rozbijają środowiska artystyczne w drobny mak. Tak się jakoś wspaniale potoczyły losy nieśmiałego pomysłu, że ten stary dobry adres, ta stara dobra firma i jej niewyczerpana ŻYWO-tność przyciągają zarówno największych mistrzów, jak i młode talenty. Lista wystawiających u nas malarzy, grafików i rzeźbiarzy jest już tak długa, że skrupulatne jej odtworzenie grozi nudziarska buchalterią. Poprzestańmy zatem na, nomen omen, obrazowym zestawieniu: Jerzy Duda-Gracz, Witold Pałka, Olgierd Bierwiaczonek, Andrzej Urbanowicz, Urszula Broll, Henryk Waniek, Roman Kalarus, Georgij Safronow, Janusz Karbowniczek, Renata Bonczar, Elżbieta Kuraj, Tadeusz Michał Siara, Stanisław Mazuś, Halina Lerman, Roman Maciuszkiewicz, Roman Nowotarski, Zygmunt Brachmański, Grażyna Zarzecka, Jan Szmatloch, Adam Romaniuk, Jerzy Becela, Ferdynad Szypuła, Jacek Rykała, Ewa Zawadzka, Piotr Szmitke, Jerzy Handermander i wielu wielu innych wspaniałych twórców.
Redaktor Maciej Szczawiński, pomysłodawca, twórca, pierwszy i jak dotąd jedyny, kurator galerii "Na żywo", tak o niej pisze:
"Mówienie o Radiu jako o „ślepym medium” zawsze budziło moją irytacje i sprzeciw. Pomijając trywialność samej formy wywiedzionej z umiarkowanie odkrywczego spostrzeżenia, że zmysłem odbioru jest w tym wypadku słuch, a nie wzrok, kardynalny błąd polega tu na zignorowaniu najważniejszego fenomenu, czyli arcyplastyczności radiowego przekazu. Jakich cudów może ona dokonywać wiedzą dobrze odbiorcy Teatru Polskiego Radia czy reportaży. Ludzki głos jest genialnym, ale bywa, że i prawdomównie okrutnym instrumentem. Prześwietla, odkrywa, wydobywa nierzadko to, co paradoksalnie zostało „zagłuszone” obrazem. Jego definitywną jednoznacznością. Wielokrotnie rozmawiając z artystami przed mikrofonem przekonałem się jak niesamowicie czuła i czujna to sonda. Jak głębokie może być jej zanurzenie. I tak się zaczęło myślenie o swoistej translacji, czyli dotknięciu słowem koloru, konturu czy faktury. Materii zatem już stricte malarskiej. A skoro tak, to dlaczego by nie pójść jeszcze krok dalej? W kierunku radia z... obrazkami?
Pomysł założenia galerii w siedzibie Radia miał dwa bardzo konkretne cele: artystyczny i promocyjny. Jak się przyjmie, myślałem, ten nowy punkt na mapie kulturalnej miasta? Jaka okaże się atrakcyjność Radia dla twórców bazujących przecież nie na dźwięku, ale na widomym efekcie swej pracy? Jakiego rodzaju dialog wywiąże się pomiędzy tymi biegunowo różnymi zjawiskami? Promocję natomiast rozumiałem poczciwie: stwórzmy miejsce o t w a r t e. Przyjazne dla wszelkich opcji artystycznych. Miejsce dla ludzi oczekujących spotkania a nie hermetycznego zamknięcia w jedynie słusznej doktrynie. Zaś adres owego miejsca winien się utrwalić mocno i na długo: Polskie Radio Katowice, ul. Ligonia 29."
w kolejnych miesiącach: Maria Korusiewicz, Mona Tusz, Roman Kalarus, Grzegorz Hańderek, Iwona Konarzewska, Krzysztof Pasztuła, Magda Rajska-Armata, Maria Strzelczyk, Aleksander Żywiecki.
