Nadal za mało kobiet zgłasza się na badania przesiewowe raka piersi - przyznał w "Gościu Poranka” Radia Katowice dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach. Październik jest miesiącem świadomości tego nowotworu. Profesor Sławomir Blamek zwrócił uwagę, że tak zwana zgłaszalność jest niższa niż przed uruchomieniem programu badań przesiewowych i wynosi nieco ponad 30 procent. Pozostałe panie się nie zgłaszają.
Prowadzono badania mające na celu wyjaśnić, dlaczego kobiety nie zgłaszają się na badania. Okazało się, że wiele z nich uważało, że te badania nie są dla nich, bo czuły się dobrze. W tym miejscu myślę, że należy bardzo mocno podkreślić, że to nie są badania dla osób, które się czują chore, czują się źle. To jest badanie dla zdrowych pań, które powinny wykonać mammografię po to, żeby wykryć nowotwór w bardzo wczesnym stadium, w tym momencie, kiedy on jest całkowicie uleczalny” - wyjaśniał rozmówca Łukasza Łaskawca.
Specjaliści przypominają, że profilaktyka i wczesne wykrycie choroby dają ogromne szanse na pełne wyleczenie. Rozwój nowotworu w początkowej fazie może nie dawać żadnych widocznych symptomów.
Radioterapia nie tylko dla onkologii
Obserwujemy w naszym ośrodku wzrost liczby pacjentów ze schorzeniami nienowotworowymi - przyznał profesor Sławomir Blamek. Minęło ponad pół roku od uruchomienia pierwszej w Polsce i unikalnej w skali Europy Poradni Radioterapii Chorób Nienowotworowych. Dyrektor NIO w Gliwicach mówił, że tacy pacjenci mogli zgłaszać się do Instytutu od dawna. Dodał jednak, że sformalizowanie działań poprzez utworzenie poradni zwiększyło świadomość, iż takie leczenie jest dostępne w Narodowym Instytucie Onkologii.
Prowadzimy systematyczną akcję edukacyjną i od kilku lat widzimy systematyczny wzrost liczby pacjentów ze schorzeniami nienowotworowymi, którzy do nas trafiają. Teraz mamy może trochę większą dynamikę wzrostu dzięki temu, że postaraliśmy się poszerzyć wiedzę na temat tego rodzaju leczenia i możliwości, jakie zapewnia nasz Instytut” - mówił prof. Sławomir Blamek.
Do Poradni Radioterapii Chorób Nienowotworowych mogą zgłaszać się pacjenci, między innymi ze schorzeniami ortopedycznymi, które nie reagują na standardowe leczenie farmakologiczne czy zabiegowe. Gość rozgłośni wymieniał: entezopatię, zespół bolesnego barku, łokieć tenisisty, łokieć golfisty, ostrogi piętowe, choroby proliferacyjne jak choroba Dupuytrena czy Ledderhose’a, ale również choroby urologiczne jak choroba Peyroniego, a także neurologiczne, które leczymy między innymi w ramach badań klinicznych. Mamy jedno badanie dla pacjentów cierpiących na drżenie samoistne”.
Z pomocy poradni mogą skorzystać nie tylko pacjenci z województwa śląskiego, ale także innych regionów.
Miliony z KPO
Nowoczesny sprzęt, nowe centrum teranostyczne i miliony złotych z Krajowego Planu Odbudowy. Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach inwestuje w rozwój, co - jak mówił na antenie Radia Katowice dyrektor ośrodka prof. Sławomir Blamek - realnie zmienia standardy leczenia pacjentów.
Rzeczywiście pozyskane środki umożliwiły nam wybudowanie nowego centrum teranostycznego - oddziału terapii izotopowej, który jest jednym z symboli naszego Instytutu. Nasz Instytut już od dawna jest znany nie tylko na Śląsku, ale w całym kraju z leczenia chorób układu wewnątrzwydzielniczego, chorób nowotworowych” – podkreślał gość rozgłośni.
Prof. Sławomir Blamek wskazał, że jego Instytut ma unikalną sytuację, kiedy zakład medycyny nuklearnej jest w tym samym budynku, co onkologia z zapleczem umożliwiającym leczenie systemowe, operacyjne i radioterapię. To, jak wskazał, przekłada się na wzrost liczby pacjentów z całego kraju. Wśród pacjentów na przykład chorych na raka tarczycy tylko jedna trzecia pochodzi z regionu Śląska, pozostałe dwie trzecie to są pacjenci, którzy przyjeżdżają do Gliwic leczyć się z terenu całego kraju, ze wszystkich województw. (...) Oprócz tego jeszcze zainwestowaliśmy w modernizację skanera rezonansu magnetycznego, zakupiliśmy nowe gammakamery, które zwiększają dostępność do diagnostyki obrazowej” - mówił szef Instytutu.
Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach podkreślił, że inwestycje znacznie poprawiły dostępność do wielu różnych świadczeń.
Z dyrektorem Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach prof. Sławomirem Blamkiem rozmawia Łukasz Łaskawiec.
Dziś 13. października, a przypomnę, październik to miesiąc świadomości raka piersi. Czy ta świadomość rośnie? Odpowiedzi poszukamy z „Gościem poranka”, który jest już ze mną w studiu, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach profesor Sławomir Blamek. Dzień dobry.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
Panie profesorze czy z perspektywy gliwickiego Instytutu widzimy, że świadomość kobiet rośnie? Czy te coroczne kampanie, o których mówimy, przekładają się na realne statystyki? Czy pacjentki zgłaszają się na badania profilaktycznie wcześniej i w mniejszym zaawansowaniu choroby?
Czy to się przekłada na statystyki trudno powiedzieć. W moim odczuciu nadal za mało kobiet zgłasza się na badania przesiewowe, zresztą statystyki mówią to dość wyraźnie. Nie widzimy jakiejś korzystnej dynamiki wzrostu, stąd myślę taka inicjatywa, jak choćby nasza rozmowa na ten temat może bardzo pomóc, bo być może dotrzemy do kolejnych osób, do kolejnych kobiet, które jeszcze nie zgłosiły się na mammografię, a powinny. Ta zgłaszalność jest nadal za niska. Ona jest niższa niż to było kiedy ten program badań przesiewowych w ogóle uruchomiono. Mamy teraz zgłaszalność na poziomie około trzydziestu kilku procent. Pozostałe panie nie zgłaszają się i to z różnych powodów, czasami my do końca nie wiemy jakich.
Jakie są największe bariery, że kobiety zgłaszają zbyt późno do lekarza?
Myślę, że jednak cały czas brak odpowiedniej świadomości. Prowadzono badania mające na celu wyjaśnić dlaczego kobiety nie zgłaszają się na badania. Okazało się, że wiele z nich uważało, że te badania nie są dla nich bo czuły się dobrze. W tym miejscu myślę należy bardzo mocno podkreślić, że to nie są badania dla osób, które się czują się chore, czują się źle. To jest badanie dla zdrowych pań, które powinny wykonać mammografię po to żeby wykryć nowotwór w bardzo wczesnym stadium, w tym momencie kiedy on jest całkowicie uleczalny.
Bo choroba nie musi dawać objawów.
No właśnie, a szczególnie w bardzo wczesnym etapie. Apeluję teraz do tych wszystkich pań, które się czują zdrowo, które się czują pewnie, które mają przekonanie, że nic im nie jest, żeby jednak mimo wszystko wykonały badania, sprawdziły czy tak jest w rzeczywistości. Przez wiele miesięcy, nawet lat nowotwór, szczególnie piersi może pozostawać ukryty, nie dawać objawów, a już dać się wykryć za pomocą mammografii.
Profilaktyka może uratować życie.
Zdecydowanie tak. Rozpoczęcie leczenia w momencie kiedy nowotwór jest w niskim stopniu zaawansowania daje bardzo wysokie szanse całkowitego wyleczenia.
Panie profesorze zmieniamy nieco temat w naszej rozmowie. Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach realizuje w ostatnim czasie sporo inwestycji. Pański ośrodek uzyskał między innymi środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) przeznaczając je między innymi na nowoczesny sprzęt czy uruchamiając nowoczesne centrum teranostyczne. Pytanie do pana jak te inwestycje z KPO i wdrożenie też Krajowej Sieci Onkologicznej, zmieniają codzienną rzeczywistość pacjenta onkologicznego w województwie śląskim?
Ta zmiana jest bardzo duża. Rzeczywiście pozyskane środki umożliwiły nam wybudowanie nam nowego centrum teranostycznego - Oddziału Terapii Izotopowej, który jest jednym z symboli naszego Instytutu. Nasz Instytut już od dawna jest znany nie tylko na Śląsku, ale i w całym kraju, z leczenia chorób układu wewnątrzwydzielniczego chorób nowotworowych. Mamy dość unikalną sytuację, w której Zakład Medycyny Nuklearnej jest w tym samym budynku, w tym samym ośrodku, którym jest onkologia z całym zapleczem umożliwiającym leczenie systemowe, operacyjne i radioterapię, dzięki czemu ściągają do nas pacjenci z całego kraju. Proszę sobie wyobrazić, że wśród pacjentów na przykład chorych na raka tarczycy tylko 1/3 pochodzi z regionu Śląska. Pozostałe 2/3 to są pacjenci, którzy przyjeżdżają do Gliwic leczyć się z terenu całego kraju, ze wszystkich województw. To jeden aspekt tych inwestycji, ale oprócz tego jeszcze zainwestowaliśmy w modernizację skanera rezonansu magnetycznego, zakupiliśmy nowe gamma-kamery, które zwiększają dostępność do diagnostyki obrazowej u chorych wymagających badań radioizotopowych, zakupiliśmy aparaty USG, rozszerzyliśmy nasze możliwości w zakresie leczenia operacyjnego kupując sprzęt na przykład do zabiegów z zakresu ginekologii onkologicznej. To są wszystko inwestycje ze środków KPO, które znacznie poprawiły dostępność do wielu różnych świadczeń w naszym Instytucie.
Rozmawialiśmy o profilaktyce, rozmawialiśmy o inwestycjach z KPO, a teraz jeszcze zapytam o Krajową Sieć Onkologiczną, wspomnianą już przez nas. Czy pacjenci odczuwają skrócenie ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej dzięki koordynacji, którą właśnie zapewnia ta Krajowa Sieć Onkologiczna?
Myślę, że tak. Przygotowania do wprowadzenia Krajowej Sieci Onkologicznej już trwały, zanim ona formalnie została uruchomiona i dość płynnie przeszliśmy do tego reżimu pracy w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. Ona między innymi polega na skróceniu współpracy pomiędzy ośrodkami o różnym stopniu referencyjności. My tę współpracę mieliśmy i pielęgnowaliśmy już od lat z ośrodkami, które z nami współpracowały. Dodatkowo doszły nam nowe, które zostały przydzielone do naszego Instytutu jako ośrodka SOLO III, czyli tego o najwyższym stopniu referencyjności, z regionu śląskiego. Ze wszystkimi podpisaliśmy umowę, ze wszystkim współpracujemy, organizujemy konsylia, nasi konsultanci jeżdżą do tych ośrodków biorąc udział w konsyliach wielodyscyplinarnych i współtworząc plany leczenia dla tych chorych. Część jest leczona w odpowiednim zakresie poza Instytutem, część u nas, ale ta współpraca w moim odczuciu układa się dobrze, choć pewnie wymaga jeszcze dodatkowych takich działań korygujących.
Krajowa Sieć Onkologiczna ma nieco ponad rok, więc myślę, że wciąż potrzebuje wielu zmian. Mamy nadzieję, że na lepsze. Panie profesorze Instytut Onkologii w Gliwicach otwiera się też na pacjentów cierpiących na schorzenia nienowotworowe. Przed wejściem do studia rozmawialiśmy o tym i powiedział pan, że ci pacjenci byli w waszym ośrodku cały czas, teraz to sformalizowano -można tak powiedzieć- bo uruchomiono pierwszą w Polsce i unikalną w skali Europy Poradnię Chorób Nienowotworowych. Gdybyśmy mogli wyjaśnić z jakimi problemami i diagnozami mogą zgłaszać się tam pacjenci?
To prawda. Ci pacjenci mogli do nas zgłaszać się już od dawna i rzeczywiście się zgłaszali. Byliśmy już od lat ośrodkiem, w którym prowadzono najwięcej w kraju tego rodzaju radioterapii. Ale i tak świadomość, że takie leczenie jest dostępne w Narodowym Instytucie Onkologii, nie była tak szeroka jakbyśmy sobie tego życzyli, stąd sformalizowanie naszych działań i uruchomienie pracowni. Zapraszamy pacjentów z różnego rodzaju schorzeniami ortopedycznymi niereagującymi na standardowe leczenie czy to farmakologiczne, czy zabiegowe jak enteozaptie, zespół bolesnego barku, łokieć tenisisty, łokieć golfisty, ostrogi piętowe, choroby proliferacyjne, jak Choroba Dupuytrena czy Choroba Ledderhose’a, ale również choroby urologiczne, jak choroba Peyroniego, a także neurologiczne, które leczymy między innymi w ramach badań klinicznych. Mamy jedno leczenie przeznaczone dla pacjentów cierpiących na drżenie samoistne, które nie poddaje się leczeniu farmakologicznemu i nie można u tych pacjentów zastosować głębokiej stymulacji mózgu, która jest w takich sytuacjach leczeniem z wyboru, ale nie każdy do takiego leczenia się kwalifikuje.
Czy dzięki tej poradni zainteresowanie leczeniem w Gliwicach zwiększyło się?
Tak. Obserwujemy wzrost liczby pacjentów ze schorzeniami nienowotworowymi. On może nie jest bardzo gwałtowny, dlatego że już od lat -tak naprawdę- prowadzimy systematyczną akcję edukacyjną i od kilku lat widzimy systematyczny wzrost liczby pacjentów ze schorzeniami nienowotworowymi, którzy do nas trafiają. Teraz mamy może trochę większą dynamikę wzrostu dzięki temu, że postaraliśmy się poszerzyć wiedzę na temat tego rodzaju leczenia i możliwościom jakie zapewnia nasz Instytut.
I tutaj stawiamy kropkę. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był dziś profesor Sławomir Blamek dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach. Dziękuję za spotkanie i rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
