Do tragicznego wypadku doszło nocą w kopalni Mysłowice-Wesoła.
W wyniku prac przy zabudowie zginął 52-letni górnik. Jak poinformował Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, na poziomie 665 metrów doszło do przygniecienia ciężkim kamieniem. Górnik został przewieziony do szpitala św. Barbary w Sosnowcu, lecz mimo udzielonej pomocy zmarł nad ranem w wyniku odniesionych obrażeń.
Autor: Łukasz Szwej /rs/
