Otwarcie nowego oddziału ratunkowego. Na dachu będzie lądowisko dla helikopterów.

fot. mat. prasowe

Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpital Miejskiego w Zabrzu jest już gotowy. Jutro odbędzie się oficjalne otwarcie. W uroczystości weźmie udział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Wysokie na ponad 20 metrów lądowisko dla helikopterów, najnowocześniejszy sprzęt i aparatura medyczna, unikalne rozwiązania organizacyjne, a wkrótce w pełni funkcjonalne centrum urazowe. 

— Łącznie wybudowaliśmy, wyremontowaliśmy lub zrewitalizowaliśmy ponad pięć tysięcy metrów kwadratowych szpitala. Powstanie SOR oznacza dla pacjentów doskonałe warunki opieki medycznej, zdecydowanie lepszy sprzęt, większą liczbę ratowników medycznych, odpowiednią liczbę pielęgniarek i lekarzy — wylicza dr Mariusz Wójtowicz, prezes Szpitala Miejskiego w Zabrzu.

Symbolem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Zabrzu jest zlokalizowane na dachu budynku lądowisko dla helikopterów. 

Lądowisko zostało wyniesione na wysokość 21,5 metra i jest jednym z niewielu tego typu obiektów w Polsce. To nie była z naszej strony żadna fanaberia. Chodziło o stworzenie warunków bezpiecznego lądowania dla śmigłowców i zmniejszenie uciążliwości dla mieszkańców. Oszczędziliśmy również okoliczne tereny zielone, podkreśla Mariusz Wójtowicz.

Pod lądowiskiem znajduje się odcinek natychmiastowej pomocy, który obejmuje m.in. sale zabiegowe z respiratorami, OIT i blok operacyjny. Jak wyjaśnia dr Tomasz Klimkiewicz, koordynator  Obszaru Intensywnego Nadzoru nad Pacjentem w zabrzańskim szpitalu, jeśli stan pacjenta tego wymaga, bezpośrednio ze śmigłowca jest on przewożony na salę operacyjną. – Z lądowiska trafia prosto do windy. W ciągu dwóch minut od wylądowania może być już na stole operacyjnym. Bardziej tego czasu już skrócić się nie da – mówi dr Tomasz Klimkiewicz.

Oddział wyposażony został w najnowocześniejszy sprzęt i aparaturę medyczną. Zwracają uwagę m. in. w pełni zinformatyzowane hybrydowe sale operacyjne. 

Zamontowana aparatura pozwala na przykład na to, by lekarz przeprowadzający zabieg laparoskopowy, który widzi operowany narząd na monitorze, nakładał na niego obrazy z tomografii czy rezonansu po to, by zlokalizować jakąś zmianę. W efekcie mamy w tym samym czasie cyfrowy i rzeczywisty obraz pacjenta – wyjaśnia dr Tomasz Klimkiewicz.

Powstanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego jest ważnym krokiem w kierunku utworzenia w zabrzańskim Szpitalu Miejskim centrum urazowego. Centrum urazowe to wydzielona część szpitala, w której są diagnozowani i leczeni pacjenci z najcięższymi urazami, np. po wypadku komunikacyjnym czy upadku z wysokości. 

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, centrum powinno zabezpieczać świadczenia dla co najmniej 1 miliona mieszkańców, którzy mieszkają w odległości pozwalającej na dotarcie z miejsca zdarzenia do centrum w ciągu 1,5 godziny. Centrum urazowe musi dysponować lądowiskiem dla śmigłowca, zlokalizowanym na tyle blisko, by można było przyjmować pacjentów urazowych ze śmigłowca bezpośrednio do szpitala, bez konieczności przewożenia ich karetką. 

W strukturach centrum urazowego muszą funkcjonować blok operacyjny, oddział anestezjologii i intensywnej terapii, pracownia endoskopii diagnostycznej i zabiegowej oraz inne oddziały, w szczególności chirurgii ogólnej, ortopedii i traumatologii oraz neurochirurgii.

Budowa oddziału ratunkowego w Szpitalu Miejskim w Zabrzu rozpoczęła się w maju 2018 r. Wykonawcą robót był Mostostal Zabrze GPBP. Całkowity koszt inwestycji to  36 mln zł. Środki  pochodziły z kredytu bankowego oraz wsparcia miasta. Szpital pozyskał też 8,5 mln dofinansowania z Ministerstwa Zdrowia w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.