Mija 50 lat od lądowania człowieka na Księżycu

Mija 50 lat od lądowania człowieka na Księżycu. 

20 lipca 1969 roku misja Apollo 11 dotarła do Srebrnego Globu. Neil Armstrong pierwszy postawił stopę na Księżycu w nocy z 20 na 21 lipca 1969 roku.

W katowickiej Bibliotece Śląskiej do końca lipca można oglądać wystawę "Wyścig na księżyc", współorganizowaną przez Planetarium Śląskie. 50. rocznicę świętuje dziś także Muzeum Częstochowskie. Z tej okazji organizuje spotkanie z z astronomią i astronautyką oraz prezentuje wystawę "Ku gwiazdom". Marek Nowak twórca i kurator wystawy podkreśla, że było to wyjątkowe w historii cywilizacji wydarzenie, a programowi "Apollo" wiele zawdzięczamy.


Ta wystawa pozwala odrobinę dotknąć kosmosu, dodaje Marek Nowak.


Muzealne spotkanie z astronomią i astronautyką to także pokazy możliwości łazika marsjańskiego skonstruowanego przez studentów Politechniki Częstochowskiej, wykład o programie kosmicznym "Apollo" i kuratorskie zwiedzanie wystawy. "Księżycowy wieczór" organizuje także Ośrodek Kultury Filmowej "Iluzja" , który pokaże dokument "Appolo 11"  dokładnie w godzinę jego lądowania 50 lat temu na Księżycu czyli o 20:17:40. 

Doktor Kamil Deresz z Planetarium Centrum Nauki Kopernik w Warszawie wyjaśnia, że przed misją było wiele niewiadomych.

Trzeba było też skonstruować sprzęt - rakietę, lądownik, skafandry i komputer, który współdowodził misją, a który stał się pierwszym przenośnym komputerem. Ekspert podkreśla, że astronauci musieli uwierzyć oprogramowaniu, które ma ich zaprowadzić na Księżyc.

— W wielu anegdotach mówi się o tym, że nasze komórki mają moc obliczeniową o wiele większą niż komputer pokładowy Apollo 11 i to jest prawda — mówi Kamil Deresz. Tam pamięć była liczona w kilobajtach, a nasze komórki i komputery mają gigabajty, terabajty pamięci, dodaje.

W 1961 roku prezydent Stanów Zjednoczonych John Kennedy w mowie przed połączonymi izbami Kongresu przedstawił cel: przed końcem dekady człowiek powinien wylądować na Księżycu i bezpiecznie wrócić na Ziemię. Kamil Deresz wyjaśnia, że misja Apollo 11 miała charakter ambicjonalny - miała pokazać dominację Stanów Zjednoczonych w kosmosie.

Dziennikarz naukowy Polskiego Radia Katowice Jarosław Juszkiewicz uważa, że to wydarzenie wytyczyło kierunki nauki na przyszłe lata. 


Juszkiewicz dodał, że loty nie zostały spopularyzowane bo  były częścią drogich rządowych planów. Dodał, że teraz może się to zmienić.


Zdaniem eksperta Kamila Deresza, dziś wyzwaniem jest powrót człowieka na Księżyc i zbudowanie tam stałych baz.

— Teraz chcielibyśmy tam polecieć, żeby coś eksplorować dłużej. Może wydobywać surowce, utrzymać bazę i mieć przyczółek do eksploracji głębokiego kosmosu. Mam tu na myśli na przykład wyprawę na Marsa — mówi Kamil Deresz.

NASA planuje powrót załogowej misji na Księżyc. Ma się ona odbyć do 2024 roku.

Z okazji 50. rocznicy lądowania misji Apollo 11 na Księżycu, w okolicach Centrum Nauki Kopernik stanie Wioska Księżycowa. Będzie można w niej między innymi zrobić kombinezon astronauty, wysłać list na Księżyc i wziąć udział w warsztatach „kroku księżycowego”. 

Autor: Łukasz Kałuża, Izabela Czerczer/iar/