Wstrząs w KWK Zofiówka. Sobota 23.042022

fot. Wojciech Kocjan/Radio Katowice

W kopalni Borynia-Zofiówka Ruch Zofiówka w przodku D4a na poziomie 900 doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego połączonego z intensywnym wypływem metanu.

[22:30] Marcin Gołębiowski, dyrektor do spaw pracy w kopalni "Zofiówka" poinformował, że obecnie  w kopalni ratownicy transportują na zewnątrz czterech poszkodowanych górników. Po nocnym wstrząsie pod ziemią uwięzionych zostało łącznie dziesięciu górników. Po południu ratownicy dotarli do czterech z nich.

Marcin Gołębiowski powiedział, że wydobycie na powierzchnię tych osób jest trudne ze względu wysokie stężenie metanu.

Powiedział, że jedna część zastępów ratowniczych jest skupiona na transporcie, a druga na doprowadzaniu świeżego powietrza do wyrobiska tak, żeby móc dotrzeć do kolejnych poszkodowanych. Marcin Gołębiowski dodał, że nadal nie wiadomo, gdzie znajdują się pozostali uwięzieni pod ziemią górnicy. Nadal poszukiwanych jest sześć osób. Do silnego wstrząsu w kopalni Zofiówka doszło około 3:40 sobotniej nocy. Wstrząs wyzwolił przy okazji duże ilości metanu, nie doszło jednak do wybuchu. Uwięzionych zostało 52 osoby pracujące, na powierzchnię bez urazów wyjechało 42 z nich. 

[20:30] "To prawdopodobnie najczarniejszy tydzień w historii polskiego górnictwa" - mówił w Jastrzębiu-Zdroju prezydent Andrzej Duda.


Prezydent zapewniał także, że rodziny poszkodowanych zarówno z kopalni Pniówek, jak i kopalni Zofiówka mogą liczyć na wsparcie w tym trudnym czasie.

[19:00] Wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Edward Paździorko poinformował, że zastęp ratowniczy znalazł poszkodowanych górników w odległości około 220 metrów od czoła przodka. Jednego z nich próbowano wynieść, ale ze względu na kończący się tlen i wyczerpanie, zrezygnowali.

"Pójdzie następny zastęp"- powiedział  Edward Paździorko. Niestety- jak poinformował Marcin Gołębiowski, dyrektor do spraw pracy kopalni Zofiówka, na razie nie ma z tymi czterema  górnikami kontaktu. "Poinformowaliśmy rodziny o tym, że zlokalizowaliśmy czterech pracowników. Zgodnie z dalszymi procedurami, będziemy przystępowali do wytransportowania tych pracowników do bazy, gdzie jest lekarz"- powiedział Marcin Gołębiowski.

W akcji uczestniczy 12 zastępów. Z informacji, które przekazują ratownicy wynika, że wyrobisko nie zostało zniszczone.

Podczas penetracji wyrobiska ratownicy naprawiają elementy uszkodzonego lutniociągu. Do tej pory ratownicy natrafili na pięć takich miejsc. 

[18:30]  Ratownicy dotarli do czterech poszukiwanych górników z którymi utracono kontakt po wstrząsie w chodniku D4a. Zastęp ratowniczy znalazł czterech poszkodowanych górników około 220 metrów od czoła przodka. Ratownicy musieli się jednak wycofać, bo kończył im się tlen w butlach.

Jak informuje Marcin Gołębiowski, dyrektor ds. pracy KWK Zofiówka, z gównikami na razie nie ma kontaktu.


[17:30] Wojewoda śląski Jarosław wieczorek poinformował, że na miejsce wypadku w kopalni Zofiówka przyjedzie prezydent.

"Jestem w stałym kontakcie z prezydentem Andrzejem Dudą, przekazując bieżące informacje dotyczące akcji ratunkowej. Prezydent Duda podjął decyzję o przyjeździe do KWK Borynia-Zofiówka"- napisał wojewoda na Facebooku.

Ratownicy w kopalni Zofiówka starają się dotrzeć do 10 górników poszkodowanych podczas wstrząsu, do którego doszło około 3.40 nad ranem. 

[16:30] W kopalni Zofiówka pod ziemią przebywa 10 górników, ratownikom zostało do nich ponad 300 metrów.

Przybyły na miejsce premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że w związku z sytuacją w kopalniach Pniówek i Zofiówka wszystkie procedury zostaną skrupulatnie sprawdzone.

Dodał również, że w kwestię wyjaśniania zdarzeń zostali zaangażowani najlepsi specjaliści. Według niego najważniejsze jest teraz ustalenie czy do zdarzeń w obu kopalniach doprowadziły siły natury czy błędy ludzkie.

[13:20] Nasz reporter zapytał idących do pracy górników, jakie emocje towarzyszą im w tak trudnych chwilach.


Ratownicy dotarli już do wyrobiska, w którym nastąpiło tąpnięcie, wciąż jednak dzieli ich kilkaset metrów od prawdopodobnego miejsca, w którym znajduje się 10 poszukiwanych górników.

[13:00] W rejonie wstrząsu było 52 pracowników, 42 wyszło o własnych siłach. Wstrząsowi towarzyszył wypływ metanu - nie doszło tam jednak do zapalenia ani wybuchu tego gazu.

Trwająca akcja ratownicza skoncentrowana jest na odtworzeniu odrębnej wentylacji, przewietrzeniu wyrobiska i dotarciu do górników.

[12:50] Ratownicy biorący udział w akcji po porannym wstrząsie w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju poruszają się w kierunku poszukiwanych 10 górników. Przed kopalnią pojawiła się grupa młodych ludzi, która przy wejściu do zakładu rozwiesiła transparent z żółto-zielonym napisem na czarnej płachcie o treści: "Górnicy z Zofiówki, wracajcie cali i zdrowi. GKS Jastrzębie". Dyrektor do spraw pracy kopalni Zofiówka Marcin Gołębiowski zapewnił, że pracodawca jest w stałym kontakcie z rodzinami poszkodowanych, część z bliskich jest na terenie kopalni, w specjalnie udostępnionym miejscu - gdzie mają zapewnioną opiekę psychologiczną i medyczną.

[12:30] Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że rząd zrobi wszystko, aby pomóc górnikom z kopalni Zofiówka. Szef rządu uda się dziś do Jastrzębia Zdrój na miejsce wypadku.

Premier Mateusz Morawiecki zlecił kontrole w tych zakładach wydobywczych. Mają wykazać między innymi, czy sprzęt był na najwyższym poziomie technicznym. Będą nad tym pracowały specjalnie powołane do tego zespoły składające się z ekspertów - podkreślił szef rządu.

[12:00] Jak poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa w opublikowanym przed południem komunikacie, 600 metrów dzieli ratowników górniczych od czoła przodka, w którym prawdopodobnie znajduje się 10 poszukiwanych górników. Pierwszy zastęp dotarł do wyrobiska, w którym nastąpił wstrząs. Akcja jest trudna ze względu na atmosferę, która jest w całym wyrobisku.

Co ważne, nie ma żadnych oznak wskazujących na zapłon czy pożar. Ratownicy odtwarzają odrębną wentylację, by przewietrzyć wyrobisko i dotrzeć do górników. W sumie w akcję zaangażowanych jest 12 zastępów ratowników górniczych.

[11:00] Do Jastrzębia Zdroju do kopalni Zofiówka jedzie już wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, który jest w stałym kontakcie z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim. Informację potwierdziła Radiu Katowice rzecznika wojewody Alina Kucharzewska. Tymczasem szef rządu na Twitterze napisał, że myślami jest z rodzinami poszukiwanych górników. Zapewnił, że otrzymają niezbędną opiekę i wsparcie.

[09:00] Sztab akcji nie ma kontaktu z dziesięcioma pracownikami. W rejonie wypadku było 52 pracowników, 42 z nich wyszło o własnych siłach. Do zdarzenia doszło o 3:40. Trwa akcja ratownicza. Bierze w niej udział 30 ratowników w 6 zastępach.

Rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, Robert Wnorowski wyjaśnia na czym polegają aktualnie działania ratowników.


Wstrząs wyzwolił przy okazji duże ilości metanu, nie doszło jednak do wybuchu. Spośród 52 osób pracujących w rejonie wypadku, na powierzchnię bez urazów wyjechało 42 pracowników. Wszyscy znajdowali się w chodniku robót przygotowawczych, poinformował zastępca prezesa zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej ds. technicznych i operacyjnych Edward Paździorko. 


— W kopalni Zofiówka dużym utrudnieniem są odległości — dodał prezes zarządu JSW Tomasz Cudny.


Kilka dni temu do wypadku doszło z kolei w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Do tej pory potwierdzono śmierć 5 pracowników, siedmiu kolejnych jest zaginionych. Do wypadku doszło w ścianie N-6 na poziomie 1000 metrów w środę kwadrans po północy. W zagrożonym rejonie przebywało łącznie 42 pracowników. 21 z nich przebywa w szpitalach, wśród nich 17 w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. 

Obecnie akcja ratownicza w kopalni Pniówek ogranicza się do izolacji rejonu katastrofy. Taką decyzję ze względu na duże zagrożenie kolejnymi wybuchami metanu i bezpieczeństwo zastępów ratowniczych podjął sztab kryzysowy.

Autorzy: Wojciech Kocjan, Łukasz Łaskawiec, Magdalena Pańczyk, Piotr Pagiela /rs/mm/


Wiadomości regionalne