Spór Częstochowy z gminą Poczesna, który początkowo miał być jedynie narzędziem negocjacyjnym, szybko wymknął się spod kontroli i przybrał formę otwartego konfliktu. Uchwała intencyjna Rady Miasta Częstochowy z 4 grudnia 2025 roku, zakładająca przejęcie części terenów należących do Poczesnej, była na początku traktowana jako karta przetargowa w rozmowach o modernizacji i rozbudowie wysypiska w Sobuczynie.
Władze miasta liczyły, że w ten sposób skłonią gminę do większej elastyczności w kwestiach związanych z funkcjonowaniem instalacji komunalnej obsługującej nie tylko subregion, ale również część województwa łódzkiego. Odpowiedź Poczesnej była jednak stanowcza – samorząd wystąpił z własnymi roszczeniami terytorialnymi wobec Częstochowy. Od tego momentu spór wszedł w fazę pełnoskalowej administracyjnej konfrontacji.
Choć w nieoficjalnych rozmowach pojawiają się informacje o spotkaniach roboczych, korespondencji między urzędami oraz konsultacjach z mieszkańcami spornych terenów – m.in. w Brzezinach – trudno mówić o realnych oznakach przełomu. Gmina Poczesna oczekuje całkowitego wycofania się Częstochowy z planów zmiany granic. Z kolei w magistracie słychać, że taki scenariusz może być już nierealny.
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia sugerujące, że strony są bliskie porozumienia – informował o tym m.in. Tygodnik 7 Dni. Jak ustaliliśmy, rozmowy rzeczywiście trwają: odbywają się spotkania robocze, wymieniane są pisma, a przedstawiciele miasta rozmawiali także z mieszkańcami obszarów objętych sporem.
Nie oznacza to jednak zbliżenia stanowisk. Z kuluarów wynika, że Częstochowa nadal liczy na złagodzenie stanowiska Poczesnej w sprawie rozbudowy i modernizacji wysypiska w Sobuczynie. Władze gminy pozostają natomiast przy oczekiwaniu, że miasto całkowicie odstąpi od roszczeń terytorialnych.
Oficjalnie żadna ze stron nie potwierdza przełomu. W Częstochowie słyszymy, że mówienie dziś o porozumieniu byłoby „przedwczesne i zbyt daleko idące”.
Dowiedz się więcej: >> Częstochowa bliska porozumienia z Poczesną? Miasto studzi emocje. „Nie ma żadnego konsensusu” <<
Autor: Piotr Ciastek / Dziennik Zachodni /abt/
