Kontrole przeprowadzone w 19-tu schroniskach dla bezdomnych zwierząt nie wykazały nieprawidłowości - mówił w Radiu Katowice Wojewódzki Śląski Lekarz Weterynarii Konrad Kuczera. Jak dodał, pod koniec zeszłego tygodnia doszło do niezapowiedzianych ponownych kontroli w 5-ciu takich placówkach.
"W jednym ze schronisk pojawiły się takie, nazwijmy to kwestie higieniczne. Było po prostu nieposprzątane w kojcach, ale to zawsze może się zdarzyć. Ta ilość obsługi nie była na tyle chyba wystarczająca, żeby sobie radzili."
Jak powiedział Konrad Kuczera - wcześniej w bytomskich schronisku kontrolerzy nie stwierdzili, by dochodziło do znęcania się nad zwierzętami.
"Wydaje mi się, że jest to troszeczkę wyolbrzymione. Poza światłem jupiterów Pani Rabczewska mówiła, że tam są dobre warunki w tym schronisku. Zadano jej takie pytanie i ona mówi, że tam są warunki dobra a potem nagle pojawia się jakaś liczba zdjęci, filmów, które nie są w ogóle z tego schroniska."
W zeszłym tygodniu Urząd Miejski w Bytomiu przejął kontrolę nad schroniskiem, które dotychczas było zarządzane przez zewnętrznego operatora.
Konrad Kuczera: W Polsce sposobem na przeciwdziałanie bezdomności zwierząt mogłyby być chipowanie i jednolita baza zwierząt domowych.
Śląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Konrad Kuczera mówił w Radiu Katowice, że wprowadzenie w Polsce powszechnego systemu identyfikacji psów i kotów znacznie ograniczy problem ich bezdomności. Jak powiedział - 80 procent psów, które trafia do schronisk, to zwierzęta, które komuś zaginęły.
Zdaniem inspektora przydałaby się też w Polsce jedna baza danych zwierząt domowych.
"Każdy kot, każdy pies powinien mieć wszczepiony pod skórę taki mikroczip, który identyfikuje go z właścicielem. Powinna być stworzona jedna, jednolita baza danych, gdzie te wszystkie informacje byłyby zawarte. Jeżeli w tej bazie będzie znajdował się numer tego psa czy kota, będzie znajdowała się w tej bazie informacja o numerze telefonu o adresie (właściciela), więc takie zwierzę jest natychmiast zidentyfikowane."
W Sejmie jest obywatelski projekt ustawy dotyczący bezdomności zwierząt. W marcu zbierze się w tej sprawie parlamentarna Komisja Nadzwyczajna do spraw Ochrony Zwierząt.
Szczepienie psów przecwko wściekliźnie co roku?
Śląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Konrad Kuczera powiedział w Radiu Katowice, że cały czas istnieje obowiązek corocznego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie. W ostatnim czasie pojawiły się głosy, ze nowoczesne szczepionki działają nawet do 3 lat. Jak mówił Konrad Kuczera ten fakt nie zmienia zasad.
"Przepisy tak są skonstruowane, że musimy psy przeciwko wściekliźnie szczepić raz do roku - taki jest obowiązek. Takiemu obowiązkowi nie podlegają koty."
Konrad Kuczera przyznał jednak, jako praktyk, że obecnie są już preparaty, które chronią przeciwko wściekliźnie nawet na 3 lat i jako praktyk skłaniałby się w kierunku rzadszych szczepień.
"Jeżeli na danym terenie nie występuje wścieklizna, szczepionki są przebadane i wywołują odporność czyli poziom przeciwciał tak wysoki, ze utrzymuje się on przez 2-3 lata, to wydaje mi się, że po co to zwierzę stresować co roku, jak można raz na dwa, trzy lata."
Zgodnie z prawem posiadacze psów są obowiązani zaszczepić psy przeciwko wściekliźnie w terminie 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3. miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia.
Z wojewódzkim lekarzem weterynarii Konradem Kuczerą rozmawiał Piotr Pagieła.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
