Radio Katowice
Radio Katowice / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Szef śląskiego Sanepidu przed wakacjami: Wystrzegajmy się ryzykownych zachowań
09.06.2026
07:40:00

fot. Ryszard Stotko

Rusza sezon wakacyjny. Sanepid przypomina o podstawowych zasadach i profilaktyce, które uchronią nas przed chorobami i utratą zdrowia. "Pamiętajmy, że jeśli wyjeżdżamy w kraje o odmiennych warunkach klimatycznych, to te warunki powodują to, że są inne narażenia, z którymi możemy się spotkać" - mówił w Radiu Katowice Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny doktor Grzegorz Hudzik. Gość rozgłośni przypomniał, że warto przeprowadzić profilaktykę tężca poprzez skuteczne szczepienie. A w przypadku krajów egzotycznych szczepienia tropikalne należy przeprowadzić nawet kilka miesięcy przed wyjazdem. "Zainwestowanie w te właśnie szczepienia skutkuje tym, że na wiele lat mamy święty spokój - w cudzysłowie" – mówił Grzegorz Hudzik w rozmowie z Łukaszem Łaskawcem.

Szef śląskiego Sanepidu podkreślił, że "absolutnie nie możemy zapomnieć o bardzo ważnej rzeczy, o właśnie takiej chemioprofilaktyce, jeżeli chodzi o malarię""Niestety nie mamy jeszcze szczepionki, cały świat oczekuje takiej szczepionki przeciwko malarii, jeszcze jej nie ma, natomiast możemy stosować środki, które zapobiegną możliwości zakażenia poprzez ukłucie komara zarodźcami malarii" – wyjaśnił gość Radia Katowice.

Rozmówca zaapelował też, by zwracać uwagę na spożywane produkty i sposób ich podania, szczególnie jeśli jesteśmy alergikami. "No i oczywiście proza życia – woda" – zwrócił uwagę. "Kraje jednak o nieco innych standardach sanitarno-higienicznych nie oferują bezpiecznej wody tak jak u nas w Europie, z kranu, tylko musimy bacznie zwracać uwagę, co pijemy i co jemy, w jakich warunkach przychodzi nam nocować i gdzie przebywamy" – wyjaśnił Grzegorz Hudzik.

Specjaliści przypominają, by na cały okres pobytu za granicą zabrać ze sobą zapas stale przyjmowanych leków, biorąc pod uwagę możliwe opóźnienia w powrocie z podróży. Należy także sprawdzić, czy przyjmowane przez nas leki, które są dozwolone w Polsce, nie są zakazane w innych krajach.

Wakacyjne tatuaże. Niebezpieczna henna

Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny doktor Grzegorz Hudzik przestrzega przed wykonywaniem tatuaży podczas zagranicznych wakacji. "Jest to obarczone olbrzymim ryzykiem" – ocenił. Wskazał przy tym, że nie jesteśmy w stanie sprawdzić warunków sanitarno-higienicznych przy tego typu świadczonych usługach. "Tatuaż to jest naruszenie ciągłości naszej tkanki. Jeżeli wykonywany jest urządzeniem, które nie jest sterylizowane, które nie jest urządzeniem jednorazowym, wtedy absolutnie zwiększa się ryzyko transmisji chorób, które poprzez właśnie takie takie naruszenie tkanek może nastąpić. To nie tylko słynna żółtaczka, typu B, C, ale również inne choroby, typu HIV, AIDS" – wymieniał szef Sanepidu. Doktor Grzegorz Hudzik dodał, że wiele nieprzyjemnych reakcji organizmu wynika także ze stosowania metali ciężkich w aplikowanych pod skórę tuszach.

Gość Radia Katowice zwrócił również uwagę na tymczasowe tatuaże z henny, które najczęściej zdobią ręce dzieci. "Wydawało się, że jest to bezpieczne, niemniej jednak istnieje grupa osób, które w sposób szczególny reagują na podanie henny. To są potężne (...) reakcje uczuleniowe. Niekiedy skutkują aż zgorzelinowymi zmianami, czyli takimi... zamiast upiększyć to, niestety, powodują docelowo okaleczenie naszego organizmu, więc naprawdę warto uważać" – przestrzegł rozmówca Łukasza Łaskawca.

Naturalna henna jest koloru jasnego i rzadko powoduje reakcje uczuleniowe, w przeciwieństwie do sztucznej henny, która zawiera PPD - substancję, która pozwala uzyskać ciemniejszy kolor. Przed użyciem henny należy wykonać tak zwaną próbę uczuleniową.

Przygodny seks na urlopie. Problem dotyczy także osób 50+

"Obserwujemy częstsze występowanie chorób przenoszonych drogą płciową u osób powyżej 50 roku życia" - mówił w Radiu Katowice Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny. Podkreślił, że ryzykownym zachowaniom sprzyjają wakacyjne rozluźnienie i stosowanie używek. W jego ocenie zawodzi też między innymi edukacja w tym zakresie. "Coraz częściej spotykamy się z tym, że nie do końca, zarówno młodzież, jak i osoby starsze, pamiętają o możliwości transmisji tych chorób, o ich formie, bo uważają, że niepełny stosunek seksualny zabezpiecza ich przed na przykład tą formą zakażenia. Nie powinniśmy absolutnie traktować tego jako tabu, tylko określać, jaka faktycznie realna forma transmisji zakażenia się pojawia" – zaznaczył gość rozgłośni.

Sanepid przypomina, że w województwie śląskim można wykonać bezpłatne i anonimowe testy na HIV w specjalnych punktach konsultacyjno-diagnostycznych. Doktor Grzegorz Hudzik podkreślił, że zakażenie nie jest wyrokiem śmierci. Obecnie można skutecznie leczyć osoby zakażone, "doprowadzając nawet do tego, że ilość wirusów, które po zastosowaniu odpowiednich środków antyretrowirusowych jest taka, że nie zaraża innych i kobiety zakażone na przykład mogą urodzić zdrowe dziecko. To jest ten olbrzymi postęp medycyny" – stwierdził szef śląskiego Sanepidu.

W województwie śląskim punkty konsultacyjno-diagnostyczne działają w Chorzowie, Częstochowie i Katowicach.

Wrodzona kiła w XXI wieku. "Porażka epidemiologiczna"

Każdego roku u kilkanaściorga dzieci w Polsce stwierdza się wrodzoną kiłę. "To olbrzymia porażka epidemiologiczna" - komentuje doktor Grzegorz Hudzik. Choroba występuje u dziecka wtedy, gdy na czas nie wykryto i nie wyleczono zakażenia u ciężarnej kobiety. "Jesteśmy w XXI wieku i absolutnie do takich sytuacji nie powinno dochodzić. Nie są to olbrzymie jakieś ilości i duże ilości danych, natomiast każdy jeden przypadek to jest, uważam, porażka dla systemu edukacji i dla wiedzy dostarczanej ludziom" – zaalarmował gość Radia Katowice.

W Polsce odnotowuje się wzrost przypadków zakażeń kiłą. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, liczba przypadków wzrosła w ostatnich latach dwukrotnie. To wstydliwa choroba zakaźna przenoszona głównie drogą płciową wywoływana przez krętki blade. Nieleczona prowadzi do poważnych powikłań zdrowotnych. Najskuteczniejszą profilaktyką kiły jest unikanie ryzykownych zachowań seksualnych.

O tym, jak uniknąć chorób na egzotycznych wakacjach ze śląskim państwowym wojewódzkim inspektorem sanitarnym doktorem Grzegorzem Hudzikiem rozmawia Łukasz Łaskawiec.


Moim i państwa gościem w Radiu Katowice jest dziś Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny doktor Grzegorz Hudzik. Dzień dobry.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Panie doktorze zaczął się sezon wakacyjny i tym samym u wielu pojawi się przedurlopowa gorączka, ale nie wprost, bo chodzi przecież o przygotowania do wyjazdów. Pakujemy walizki na przykład na egzotyczne wakacje, dalekie wyjazdy. O czym oprócz paszportu i kremu z filtrem zapominamy najczęściej?

W pośpiechu nie jesteśmy w stanie przygotować się do takiej eskapady. Pamiętajmy, że jeżeli wyjeżdżamy do krajów o odmiennych warunkach klimatycznych, te inne warunki klimatyczne powodują to, że są inne narażenia, z którymi możemy się spotkać. Pierwsze to charakter naszego wyjazdu czy to będzie aktywny wypoczynek tupu trekking. Do tego musimy się odpowiednio przygotować i zabezpieczyć przed zranieniami, skaleczeniami, a co za tym idzie profilaktyka tężca na przykład, czyli należy przeprowadzić skuteczne szczepienie, sprawdzić czy mamy aktualne czy też nie. Ubrania, dostosowanie tych ubrań do warunków, które tam panują. Sposób żywienia i jeżeli jesteśmy alergikiem zwracać uwagę na to co jemy i w jaki sposób te posiłki są podawane, i oczywiście proza życia - woda. Kraje o nieco innych standardach sanitarno-higienicznych nie oferują bezpiecznej wody, tak jak u nas w Europie z kranu, tylko musimy bacznie zwracać uwagę co pijemy i co jemy, w jakich warunkach przychodzi nam nocować i gdzie przebywamy.

A jeżeli chodzi o szczepienia przed wyjazdem do krajów egzotycznych, to jeżeli wyjeżdżamy za tydzień czy to już jest za późno żeby takie szczepienie przeprowadzić? 

Niestety tydzień to jest zbyt krótki okres czasu żeby przeprowadzić całą profilaktykę szczepienną. Powinniśmy co najmniej kilka miesięcy wcześniej podjąć taką decyzję i do tego się przygotować, ale powiem tak, że raz zainwestowanie w szczepienia skutkuje tym, że na wiele lat mamy „święty spokój”. Natomiast absolutnie nie możemy zapomnieć o bardzo ważnej rzeczy, o właśnie takiej chemioprofilaktyce, jeżeli chodzi o malarię. Niestety nie mamy jeszcze szczepionki -cały świat oczekuje takiej szczepionki przeciwko malarii-, natomiast możemy stosować środki, które zapobiegną możliwości zakażenia poprzez ukłucie komara z zarodźcami malarii. Przyjmowanie tego środka powinniśmy rozpocząć przed wyjazdem, kontynuować, i jeszcze po powrocie.  

I o to apelujemy oczywiście do słuchaczy żeby się stosowali do tych zasad. Panie doktorze na wakacjach często podejmujemy różne decyzje. Niektórzy wracają z tatuażami. Czy wykonywanie ich za granicą, z uwagi między innymi na niższe koszty, jest obarczone ryzykiem?

I to olbrzymim ryzykiem. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić warunków sanitarno-higienicznych przy tego typu świadczonych usługach. Pamiętajmy, że tatuaż to jest naruszenie ciągłości naszej tkanki. Jeżeli wykonywany jest urządzeniem, które nie jest sterylizowane, które nie jest urządzeniem jednorazowym, wtedy absolutnie zwiększa się ryzyko transmisji chorób, które poprzez właśnie takie naruszenie tkanek może nastąpić. To nie tylko słynna żółtaczka typu B, C, ale również inne choroby typu HIV, AIDS, wiele nieprzyjemnych objawów wynikających chociażby z zastosowania metali ciężkich w tych właśnie tuszach, które są aplikowane nam podskórnie. Niestety wiele takich przypadków kończy się bardzo poważnymi reakcjami ze strony naszego organizmu.

A jak jest z tatuażami tymczasowymi z henny? To jest przecież hit polskich deptaków. 

Wydawałoby się, że jest to bezpieczne, niemniej jednak istnieje grupa osób, które w sposób szczególny reaguje na podanie henny. To są potężne reakcje uczuleniowe, niekiedy skutkują aż zgorzelinowymi zmianami, czyli zamiast upiększyć to niestety powodują docelowo okaleczenie naszego organizmu, więc naprawdę warto uważać.

Panie doktorze zbliżające się wakacje oznaczają też, że będziemy się sporo opalać. Pytanie czy krem z filtrem 50 jest wystarczający?

Nie zawsze ten filtr jest wystarczający, dlatego że korzystamy z wody, wypłukujemy ten filtr, zapominamy o ponownym nałożeniu. Niestety promieniowanie ultrafioletowe indukuje nam zmiany barwnikowe, które mogą się potem okazać niestety zmianami nowotworowymi skóry. To jest chyba ten najważniejszy punkt, którego powinniśmy się obawiać, więc opaleni brązowo, ale czy zdrowo? Należy zadać sobie to pytanie i każdorazowo stosować wszelkie formy profilaktyki, nie tylko kremy, ale również bieliznę kąpielową.

Osłaniamy się też przed słońcem. 

Dokładnie. Tak jest.

A po powrocie z wakacji, jeżeli zauważymy jakąś plamkę, nowy pieprzyk na naszym ciele, co powinniśmy zrobić? To już powinno nas zaniepokoić?

Niekoniecznie ten nowy pieprzyk może się okazać jakiś niebezpieczny, niemniej jednak jeżeli mamy tendencje i skórę dosyć mocno pigmentowaną w postaci właśnie takich drobnych zmian, warto zmapować i każdy nowy taki pieprzyk czy też zmiana barwnikowa powinna być oceniona przez dermatologa i to jest jedyna skuteczna forma działania.

A jak często zdarzają się przypadki czerniaka?

Niestety ta ekspozycja na dużą ilość słońca skutkuje tym, że coraz częściej mamy właśnie zmiany typu melanoma i przywozimy to niestety z naszych pięknych wojaży. Ale u nas, w naszych warunkach klimatycznych również ta nadmierna ekspozycja skutkować może właśnie taką transformacją nowotworową. Odpowiednio wcześnie złapana, jest skutecznie usunięta, jesteśmy zdrowi, natomiast musimy o tym pamiętać.

Czyli profilaktyka przede wszystkim. Panie doktorze jeszcze jedna kwestia w naszej rozmowie. Wakacyjne rozluźnienie, letnie festiwale, nowe znajomości. O przypadkowym seksie często milczymy a statystyki nie kłamią. Czy po wakacjach Sanepid zauważa wzrost liczby zakażeń HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową? I czy rzeczywiście problem coraz częściej dotyka osoby starsze?

To prawda. Obserwujemy u osób w wieku 50+ częstsze występowanie chorób, co prawda nie są to choroby typu HIV/AIDS, natomiast zwykłe znane nam od dawna choroby weneryczne  w ten sposób transmitowane. Faktycznie okres wakacyjny sprzyja takim rozluźnieniom, często popartym stosowaniem alkoholu, jakiś środków psychoaktywnych, które powodują, że „puszczają nam lejce” jak to ładnie się określa i te zachowania ryzykowne wtedy stają się dla nas czymś normalnym. Musimy absolutnie pamiętać o tym, że to jest nieodłączny element naszego życia i to jest bardzo fajne, natomiast absolutnie z głową i z rozsądkiem należy podchodzić do partnera, z którym przebywamy w wakacje.

A czy w tym temacie zawodzi edukacja, brak wiedzy?

Myślę, że jedno i drugie. I brak wiedzy, i brak edukacji, i coraz częściej spotykamy się z tym, że nie do końca zarówno młodzież, jak i osoby starsze, pamiętają o możliwości transmisji tych chorób, o ich formie, bo uważają, że niepełen stosunek seksualny zabezpiecza ich przed na przykład tą formą zakażenia. Nie powinniśmy absolutnie traktować tego jako tabu, tylko określać jaka faktycznie realna forma transmisji zakażenia się pojawia. Dla mnie osobiście olbrzymią porażką epidemiologiczną jest to, że pojawiają nam się wrodzone kiły u dzieci, czego nie powinno być, jesteśmy w XXI wieku i absolutnie do takich sytuacji nie powinno dochodzić.

Dużo jest takich przypadków panie doktorze? 

Nie są to olbrzymie jakieś ilości i duże ilości danych, natomiast każdy jeden przypadek to jest uważam porażka dla systemu edukacji i dla wiedzy dostarczanej ludziom.

A gdzie w województwie śląskim można zrobić bezpłatny i anonimowy test na obecność wirusa HIV? 

Są poradnie konsultacyjne. Zawsze testowanie w kierunku HIV związane jest z poradnictwem psychologicznym. W przypadku kiedy wynik jest dodatni, wtedy człowiek otrzymuje od razu informacje jak należy postępować, co należy robić. To w tej chwili już nie jest wyrok śmierci. Tak dawniej było. W tej chwili możemy skutecznie leczyć takie osoby zakażone, doprowadzając nawet do tego, że ilości wirusów, które po stosowaniu odpowiednich środków antyretrowirusowych, jest taka że nie zaraża innych. Kobiety zakażone na przykład mogą urodzić zdrowe dziecko. To jest olbrzymi postęp medycyny. Ale jednak nie zwalnia nas to z myślenia rozsądnego przed, zanim ten skutek się objawi.

W takim razie apelujemy do wszystkich o to aby po prostu dbać o zdrowie i o bezpieczeństwo. 

Oczywiście. Dajmy o zdrowie. Nie przywoźmy z wakacji jakiś niechcianych pamiątek w postaci czy to chorób, czy zdarzeń, które nam mogą się przydarzyć, chociażby w formie tego naświetlenia ultrafioletu naszej skóry. Róbmy wszystko żeby wakacje były radosne i szczęśliwe.

I żebyśmy mieli po prostu ciekawe zdjęcia.

Dokładnie, żeby było co wspominać.

I tutaj stawiamy kropkę. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny doktor Grzegorz Hudzik. Dziękuję za spotkanie. 

Dziękuję bardzo i oczywiście dużo zdrowia. 



Radio Katowice / Audycje / Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
Gość Radia Katowice – rozmowa dnia
 
 
 07:40
 

Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Zobacz także Gość Radia Katowice – rozmowa dnia

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne