Do wykolejenia wagonu doszło 830 metrów pod ziemią w kopalni Pniówek, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Jak poinformowała Jolanta Talarczyk, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.
Wypadek nie spowodował zatrzymania procesów produkcyjnych kopalni. Na razie nie są znane jego przyczyn, kilku górników zostało przewiezionych do szpitala, kilku kolejnych zgłosiło się do lekarza.
Tymczasem prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, Mirosław Koziura, powołał 10-osobowy zespół, który zajmie się wdrożeniem wyników projektu "Poprawa bezpieczeństwa w górnictwie". W ramach tego przedsięwzięcia realizowanych jest dwanaście zadań, których problematyka dotyczy głównie: zagrożenia metanowego, pożarowego, ratownictwa górniczego, a także zatrudniania pracowników w warunkach zagrożenia klimatycznego. Dziś odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu. Kieruje nim Zbigniew Rawicki, dyrektor Departamentu Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego WUG.
Autor: Joanna Opas
