Varnado wzmocni GTK

fot. materiały prasowe/GTK

Nowym zawodnikiem GTK Gliwice został Jordon Varnado. Mierzący 200 cm wzrostu silny skrzydłowy w ubiegłym sezonie występował w węgierskim Egis Kormend, gdzie jego trenerem był... Matthias Zollner.

Varnado urodził się w Brownsville w stanie Tennessee. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia na uniwersytecie Troy. W ciągu czterech lat gry dla "Trojanów" z każdym sezonem notował progres w swojej grze, by na ostatnim roku legitymować się średnimi na poziomie: 21.5 punktu, 7.8 zbiórki, 2.5 asysty na mecz. Po ukończeniu studiów karierę zawodową rozpoczął w Europie i trafił do węgierskiego Egis Kormend, gdzie szybko stał się ulubieńcem lokalnych kibiców. Trudno się jednak temu dziwić, bo Varnado to zawodnik grający nie tylko efektywnie, ale również efektownie.

W lidze węgierskiej Varnado radził sobie bardzo dobrze i do momentu przerwania rozgrywek jego średnie wynosiły: 16 punktów, 5.2 zbiórki i 1.8 asysty na mecz. Jeszcze lepiej nasz nowy silny skrzydłowy radził sobie w rozgrywkach FIBA Europe Cup, gdzie w trakcie 11 gier zdobył średnio: 16.4 punktu, 5.9 zbiórki i 1.1 asysty na mecz. 

— Dla mnie to bez wątpienia najlepszy zawodnik całej ligi węgierskiej. Nie chcemy wywierać na nim presji, ale trzeba jasno określić, że jego rola w Gliwicach będzie podobna do tej, którą pełnił w Kormendzie — zapewnia Matthias Zollner, który w trakcie niespełna roku pracy z tym zawodnikiem poznał jego dobre i słabe strony.

— Szukaliśmy zawodnika, który wpisuje się w styl gry, który preferuję. Varnado bardzo dobrze do niego pasuje, a co równie ważne doskonale go już zna i to ułatwi nasze wspólne funkcjonowanie od samego początku. — charakteryzuje koszykarza Zollner

To silny koszykarz, który bardzo dobrze potrafi grać w polu trzech sekund, ale także dysponuje dobrym rzutem z dystansu, przyznaje szkoleniowiec GTK. Co ciekawe, Jordon jest młodszym bratem Jarvisa, który w 2013 roku został mistrzem NBA z Miami Heat, a ostatnio bronił barw Hapoelu Gilboa Gelil. Rozwój kariery brata był dla Jordona niezwykle determinujący. 

— Często toczyliśmy regularne bitwy, ale nasza wzajemna rywalizacja miał spory wpływ na poprawę umiejętności. Tłumaczyłem sobie, że skoro potrafię zdobywać punkty przeciwko Jarvisowi, to znaczy że coś potrafię. — zapewnia Jordon. 

Oprócz brata ma jednak także innych idoli i wzory do naśladowania. Są nimi Draymond Green i Paul Millsap. Ten wybór jest nieprzypadkowy. 

— Każdy z nich ma podobne parametry do mnie. Ich grę cechuje duża uniwersalność, siła fizyczna i umiejętność radzenia sobie z obroną po zmianie krycia — wylicza Varnado wyraźnie wskazując, że wspomniane atuty są także jego zaletami. 

— Kiedy mam wyższego i mniej mobilnego rywala lubię wyciągać go na obwód. Kiedy z kolei kryje mnie niższy gracz, staram się grać bliżej obręczy. Lubię atakować "deskę" rywala i grać szybko — podkreśla skrzydłowy.

/rs/