Derbowe starcie dla GKS Tychy. Jastrzębianie nadal bez zwycięstwa w I lidze

fot.gksjastrzebie.com

Piłkarze GKS Tychy ograli GKS Jastrzębie 3:1. Nie obyło się bez kompromitacji sędziów i bramkarza gości.

Daniel Feruga, Daniel Szczepan i Farid Ali. Od strzałów tej trójki rozpoczęli spotkanie w Tychach zawodnicy gości. Jastrzębianie byli bardzo aktywni i do wzmożonej aktywności zmuszali bramkarza gospodarzy Konrada Jałochę. Tyszanie w międzyczasie odpowiedzieli niecelnym strzałem Łukasza Grzeszczyka, ale i tak w pierwszych 10. minutach podopieczni Pawła Ściebury mogli się podobać, Niestety dla nich przyszła 11. minuta spotkania. Kontratak miejscowych na bramkę zamienił Bartosz Biel i nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie ewidentna pozycja spalona tyskiego zawodnika, której nie dopatrzył się sędzia liniowy. Gospodarze dyskutowali z arbitrem, ale w na zapleczu ekstraklasy system VAR nie jest stosowany więc sędzia nakazał wznowić grę od środka. Jastrzębianie nie załamali się, a Jałochę próbował pokonać aktywny tego wieczora Szczepan. W 23. minucie świetną interwencją popisał się Grzegorz Drazik, który mocny strzał sparował na rzut rożny. Korner już nie był tak dla niego szczęśliwy, bo po uderzeniu Oskara Paprzyckiego musiał wyjmować piłkę z siatki. Drazik znów popisał się paradą, gdy to kilka minut później na jego bramkę uderzał Bartosz Szeliga. Jeszcze kilka niezłych akcji w tej połowie przeprowadzili zawodnicy obu drużyn, ale to tyszanie przy dwubramkowym prowadzeniu schodzili do szatni.

Druga połowa nie była już tak dobrym widowiskiem jak pierwsze 45 minut. Tyszanie cofnęli się, więcej piłką grali jastrzębianie, ale nie wiele z tego wynikało. Strzałów w tej odsłonie było jak na lekarstwo. W 78. minucie na boisku pojawił się Daniel Rumin, a już sześć minut później mógł cieszyć się z bramki. Zawodnik gości ładnie uderzył zza pola karnego i pokonał Jałochę. Już po chwili bezrobotny raczej w tej połowie Drazik musiał interweniować, ale ostatnie minuty to już zdecydowane ataki gości, którzy za wszelką cenę chcieli z Tychów wywieźć przynajmniej punkt. Jednak w ostatniej akcji meczu bramkarz gości wcielił się w rolę rozgrywającego, stracił piłkę na połowie boiska, a wysoko ustawiony zespół nie mógł już zareagować na tę pomyłkę Drazika, po czym do pustej bramki piłkę skierował Dominik Połap.

Dzięki zwycięstwu GKS Tychy umocnił się na 5. miejscu w tabeli Fortuna 1. Ligi. Dla jastrzębian była to 8. porażka w tym sezonie.

GKS Tychy - GKS Jastrzębie 3:1 (2:0)
1:0 - Bartosz Biel 11’
2:0 - Oskar Paprzycki 24’
2:1 - Daniel Rumin 84’
3:1 - Dominik Połap 90+3’

GKS Tychy: Konrad Jałocha - Oskar Paprzycki, Nemanja Nedić, Łukasz Grzeszczyk (k), Krzysztof Wołkowicz, Bartosz Biel (58. Łukasz Moneta), Sebastian Steblecki (58. Kacper Piątek), Bartosz Szeliga, Damian Nowak (88. Dominik Połap), Kamil Szymura, Łukasz Norkowski.

GKS Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Mateusz Bondarenko, Mateusz Słodowy, Kamil Jadach (78. Jakup Apolinarski), Farid Ali, Kryspin Szcześniak, Daniel Szczepan, Dominik Kulawiak, Daniel Feruga (65. Lukas Bielak), Marek Mróz, Łukasz Zejdler (78. Daniel Rumin).

Żółte kartki: Nedić (Tychy) oraz Zejdler, Mróz, Szczepan (GKS). 


Autor: Piotr Muszalski/pm/