Sensacja w Toruniu. MKS Dąbrowa Górnicza pokonał Polski Cukier!

fot.mksdabrowa.pl

Koszykarze MKS Dąbrowa Górnicza odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie EBL, sensacyjnie pokonując Polski Cukier Toruń 99:94!

Torunianie zaczęli zgodnie z planem. Dzięki świetnej grze m. in. Donovana Jacksona odjechali gościom na 12 punktów, ale dąbrowianie bardzo szybko wrócili do gry. Osiem oczek z rzędu zaliczył Lee Moore i po pierwszej przegranej kwarcie, w drugiej goście odrobili straty wychodząc nawet na prowadzenie. Trzecia kwarta była bardzo wyrównana, ale z minuty na minutę Twarde Pierniki skutecznie goniły wynik. To udało im się w ostatniej kwarcie. Na 3 minuty przed końcem odzyskali nawet prowadzenie 83:82. Lepiej finiszowali jednak podopieczni Alessandro Magro. Ważne punkty zaliczył Lee Moore i dąbrowianie zbudowali sobie bezpieczną przewagę. I mimo dwóch trafionych trójek gospodarzy nie wypuścili już zwycięstwa z rąk. Niestety gdy już wynik był rozstrzygnięty, praktycznie w ostatniej akcji meczu, Sacha Killey - Jones zdecydował się na wsad. Efektownych punktów jednak nie było, bowiem gwiazda MKS poślizgnął się i runął na parkiet. Przez długi czas nie mógł się z niego podnieść. Nie wiadomo jeszcze jak poważny jest uraz i czy Amerykanin pomoże kolegom w kolejnym spotkaniu. Jednak mimo końcowego dramatu goście mogą być zadowoleni ze swojej postawy, bo sprawili nie małą niespodziankę.

Polski Cukier Toruń - MKS Dąbrowa Górnicza 94:99 (27:20, 15:25, 28:24, 24:30) 

Polski Cukier: Aaron Cel 23, Damian Kulig 18, Donovan Jackson 18 (10 as), Obie Trotter 17, Bartosz Diduszko 10 (10 zb), Carlton Bragg 6, Aleksander Perka 2, Michał Samsonowicz 0, Marcin Wieluński 0.

MKS: Lee Moore 26, Andy Mazurczak 18, Sacha Killeya-Jones 17 (10 zb), Elijah Wilson 11, Michał Nowakowski 8, Vytenis Cizauskas 8, Marek Piechowicz 5, Michał Ratajczak 4, Konrad Dawdo 2, Michał Kroczak 0, Jakub Motylewski 0.

Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe