GKS Tychy świetnie rozpoczął rok. ŁKS rozbity na własnym stadionie.

fot.gkstychy.info

Piłkarze GKS-u Tychy ograli ŁKS 3:0. Komplet punktów podopieczni Artura Derbina wywalczyli w Łodzi. Zwycięstwo dało im awans na 4. miejsce w tabeli Fortuna 1. ligi. 

Drużyna z Tychów postawiła na ofensywę i zaczęła odważnie. Arkadiusz Malarz miał dużo pracy i szczęścia, gdyż wiele prób gości było niecelnych, jak strzały Kargulewicza i Lewickiego. Gospodarze potrafili odpowiedzieć na składne akcje tyszan uderzeniami dwóch Hiszpanów. Konrad Jałocha był jednak na posterunku. 

Kiedy wydawało się, że łodzianie dowiozą bezbramkowy wynik do przerwy, skutecznie zaatakowali przyjezdni. Bartosz Biel ograł obrońców, strzelił z bliska i otworzył wynik. Na przerwę tyszanie schodzili z jednobramkową zaliczką.

Pierwsze minuty drugiej połowy przesądziły o wyniku tego spotkania. Najpierw Bartosza Szeligi płaskim, mierzonym uderzeniem podwyższył prowadzenie, a sto dwadzieścia sekund później najlepiej ustawiony w polu karnym był Kargulewicz i było 3:0. Na taki obrót wydarzeń gospodarze nie zdołali już odpowiedzieć.

Zwycięstwo nad wiceliderem rozgrywek dało GKS-owi awans na 4. miejsce w tabeli. Do drugiej pozycji oznaczającej bezpośredni awans tyszanie tracą tylko 2 punkty.

ŁKS Łódź - GKS Tychy 0:3 (0:1)

0:1 - Bartosz Biel 40'

0:2 - Bartosz Szeliga 55'

0:3 - Kamil Kargulewicz 57' 

ŁKS: Arkadiusz Malarz - Kamil Dankowski, Maciej Dąbrowski (60' Carlos Moros Gracia), Jan Sobociński, Maciej Wolski - Jakub Tosik (60' Łukasz Sekulski) - Pirulo, Mikkel Rygaard, Antonio Dominguez, Michał Trąbka - Piotr Janczukowicz

GKS: Konrad Jałocha - Maciej Mańka, Nemanja Nedić, Łukasz Sołowiej, Bartosz Szeliga - Kamil Kargulewicz (69' Łukasz Norkowski), Oskar Paprzycki (69' Łukasz Moneta), Łukasz Grzeszczyk (77' Sebastian Steblecki), Wiktor Żytek (87' Jakub Piątek), Bartosz Biel - Szymon Lewicki (77' Damian Nowak)

Żółte kartki: Dąbrowski, Wolski (ŁKS) oraz Szeliga, Żytek, Paprzycki (GKS)


Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe